Zaskakujący pomysł Trumpa na odblokowanie cieśniny Ormuz

Ormuz to licząca ok. 167 km długości i 39 do 97 km szerokości cieśnina, która łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską. To jeden z najważniejszych szlaków handlowych na świecie - płyną tamtędy ogromne ilości ropy i LNG – w latach 2023-2025 było to odpowiednio jedna czwarta i jedna piąta światowego transportu morskiego tych surowców.
Na początku wojny cieśnina została de facto zablokowana przez Iran, co wpłynęło na drastyczny wzrost ceny ropy.
Amerykanie wprowadzą własną blokadę
W weekend w Islamabadzie odbyła się pierwsza runda negocjacji pokojowych między USA i Iranem. Obie strony rozmawiały aż przez 21 godzin, ale wiceprezydent J.D. Vance, który przewodził amerykańskiej delegacji, ujawnił, że nie udało się dojść do porozumienia. Jednym z powodów było to, że reżym nie chce się zgodzić na odblokowanie Cieśniny Ormuz.
Iran ma się domagać, by ten międzynarodowy szlak morski został po wojnie znalazł się pod jego kontrolą. Padł też pomysł pobierania myta w wysokości do 2 mln dolarów.
Wobec klęski negocjacji, Donald Trump ogłosił w niedzielę na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że teraz to USA wprowadzą własną blokadę Ormuzu.
Ze skutkiem natychmiastowym, Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, najlepsza na świecie, rozpocznie proces blokowania wszystkich statków, które próbują wejść na Ormuz lub go opuścić – napisał. – Blokada zacznie się wkrótce. Dodał, że wezmą w niej udział także inne państwa, ale nie ujawnił, o kogo chodzi.
Wpis Trumpa wywołał konsternację.
CENTCOM wyjaśnia
Próba zniesienia blokady przy pomocy drugiej blokady byłaby bowiem co najmniej oryginalnym pomysłem. CENTCOM, w którego jurysdykcji leżą operacje na Bliskim Wschodzie, uściślił jednak, że blokada będzie dotyczyła jedynie statków, które płyną do irańskich portów – w tym tych w Zatoce Arabskiej i Zatoce Omańskiej – lub z nich wypływają. Pozostałe, w tym statki sojuszniczych państw z Zatoki Perskiej, będą mogły pływać bez przeszkód ze strony USA. CENTCOM dodał, że blokada rozpocznie się dziś o 10 rano czasu wschodniego (godz. 16 w Polsce), a statki w rejonie dostaną wcześniej wszelkie niezbędne informacje.
Plan Trumpa wydaje się jasny. Mimo blokady, irańskie statki – w tym przede wszystkim tankowce – dotychczas pływały tą cieśniną bez przeszkód. Ich zablokowanie nie pomoże rozwiązać obecnego kryzysu z cenami ropy, a być może jeszcze go pogorszy, ale Trump zapewne liczy na to, że pozbawienie reżymu dochodów z jej sprzedaży skłoni Teheran do uległości wobec amerykańskich żądań. Trump dodał, że docelowo zostanie tam przywrócona pełna wolność żeglugi.
Kruchy rozejm
Obecnie między USA i Iranem panuje kruche zawieszenie broni, które zawarto w miniony wtorek na dwa tygodnie. Jak jednak donosi "Wall Street Journal", mimo to Trump i jego doradcy mają się zastanawiać nad wznowieniem uderzeń w Iran, chociaż w bardziej ograniczonej formie, by przezwyciężyć obecny impas w negocjacjach. W rozmowie z Fox News Trump zasugerował także, że nie zrezygnował ze swojego planu uderzenia w irańską infrastrukturę, który wcześniej skłonił Teheran do rozpoczęcia negocjacji.
- Bardzo nie chciałbym tego zrobić, ale to ich woda, ich zakłady jej odsalania, ich elektrownie, w które bardzo łatwo uderzyć – stwierdził.
źr. wPolsce24 za CNBC











