Świat

Hiszpanie wściekli na Merza. „Nie obronił nas przed Trumpem”

opublikowano:
Kanclerz Fredrich Merz "podpadł" hiszpańskiemu rządowi
Kanclerz Fredrich Merz "podpadł" hiszpańskiemu rządowi (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Wojna na Bliskim Wschodzie Dyplomatyczne napięcie między Madrytem a Berlinem. Po wizycie kanclerza Niemiec w Białym Domu Hiszpania zarzuca Friedrichowi Merzowi brak europejskiej solidarności. Powód? Nie zareagował, gdy w jego obecności Donald Trump ostro zaatakował Madryt i zagroził nawet embargiem handlowym.

Podczas spotkania w Waszyngtonie prezydent USA Donald Trump skrytykował stanowisko Hiszpanii wobec amerykańskiego ataku na Iran. Oświadczył, że „niektóre kraje europejskie, takie jak Hiszpania, zachowały się okropnie”, a następnie zasugerował wstrzymanie „wszelkich umów” z Madrytem. Nie sprecyzował jednak, o jakie porozumienia chodzi.

„Oczekujemy solidarności”

Obecny przy tym kanclerz Friedrich Merz nie odniósł się publicznie do słów Trumpa. To właśnie ta cisza najbardziej rozsierdziła hiszpańskich polityków. Szef hiszpańskiej dyplomacji José Manuel Albares przyznał w rozmowie z RTVE, że jest „zaskoczony” postawą niemieckiego przywódcy.

– Jeśli dzielisz z innym krajem walutę, wspólną politykę handlową i wspólny rynek, oczekujesz takiej samej solidarności – powiedział Albares, przypominając, że Hiszpania broniła wcześniej Danii w sporze handlowym z USA.

Hiszpanom szczególnie nie spodobało się to, że Merz nie tylko nie zaprotestował wobec słów Trumpa, ale stwierdził, iż Hiszpanię „należy przekonać” do przyjęcia wyższego celu wydatków obronnych NATO – 3,5 proc. PKB. – Nie wyobrażam sobie, by kanclerz Merkel czy Scholz wygłosili takie oświadczenia. Wtedy panowała inna, proeuropejska atmosfera – podkreślił Albares.

Merz tłumaczy się po fakcie

Dopiero po spotkaniu, w rozmowie z dziennikarzami, Merz zaznaczył, że Hiszpania jako członek Unii Europejskiej nie może być traktowana odrębnie w negocjacjach handlowych z USA.

– Negocjujemy wspólnie jako UE albo wcale – podkreślił.

Hiszpańskie media odebrały te słowa jako próbę złagodzenia wcześniejszej postawy.

Spór pokazuje rosnące napięcia nie tylko między USA a częścią Europy, ale również wewnątrz samej Unii. Hiszpanie czują się osamotnieni, a Berlin znalazł się w niewygodnej roli mediatora, który – zdaniem Madrytu – zawiódł w kluczowym momencie.

żr. wPolsce24 za dw.com

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.