Świat

Kiedyś wielcy przyjaciele Polski, dziś coraz bliżej "Osi Zła" wspierają przedwiecznego wroga. Zachód w szoku po decyzji premiera Gruzji

opublikowano:
mostafa_meraji-city-4580354_1280
W samym środku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, Gruzja wykonuje dyplomatyczny zwrot, który wprawia w osłupienie zachodnich sojuszników. Premier Irakli Kobakhidze oficjalnie pogratulował Modżtabie Chameneiemu objęcia funkcji Najwyższego Przywódcy Iranu – stanowiska, które objął po śmierci ojca w wyniku ataków USA i Izraela.

„Wielka waga partnerstwa” – Tbilisi gratuluje Teheranowi

Podczas gdy Bliski Wschód płonie, a Iran wymienia ciosy rakietowe z państwami Zatoki Perskiej, administracja rządowa w Tbilisi opublikowała 10 marca oficjalny komunikat. Premier Kobakhidze podkreślił w nim, że Gruzja przywiązuje ogromną wagę do relacji z Teheranem.

Gratuluję Panu wyboru na stanowisko Najwyższego Przywódcy. Gruzja przywiązuje wielką wagę do partnerstwa między naszymi dwoma krajami i narodami, opartego na wzajemnym szacunku” – napisał szef gruzińskiego rządu.

Kim jest nowy przywódca Iranu?

56-letni Modżtaba Chamenei został mianowany następcą swojego ojca, ajatollaha Alego Chameneiego, przez Zgromadzenie Ekspertów. Jego wybór budzi skrajne emocje:

  • USA: Prezydent Donald Trump wyraził „rozczarowanie” i „niezadowolenie” z takiego obrotu spraw.

  • Izrael: Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela wprost nazwało go „kolejnym tyranem”, oskarżając o współudział w krwawych rządach ojca.

Gruzja skręca w stronę autorytaryzmu

W tle tych wydarzeń rozgrywa się jednak znacznie mroczniejszy scenariusz wewnątrz kraju. Służba Bezpieczeństwa Państwowego Gruzji wszczęła śledztwo, ale nie przeciwko irańskim wpływom, lecz... przeciwko ekspertom i opozycji.

Agencja sugeruje iż bada wypowiedzi osób, które ostrzegały przed rzekomymi praktykami rekrutacyjnymi Iranu na terenie Gruzji.

Jednocześnie, o czym informuje portal Civil Georgia, trwa całkowita reforma systemu przyznawania grantów zagranicznych.

Od kwietnia 2025 roku każda organizacja pozarządowa (NGO) w Gruzji musi uzyskać uprzednią zgodę rządu na otrzymanie jakiegokolwiek wsparcia finansowego z zagranicy.

  • Czas oczekiwania: Rząd ma aż 3 miesiące na wydanie decyzji (z możliwością przedłużenia do 6 miesięcy).

  • Drastyczne kary: Za przyjęcie środków bez „zielonego światła” od urzędników grozi grzywna w wysokości dwukrotności otrzymanej kwoty, a nawet odpowiedzialność karna.

  • Blokada kont: Biuro Antykorupcyjne zyskało prawo do natychmiastowego zamrażania aktywów organizacji podejrzanych o naruszenie nowych procedur.

Koniec z wolnością zgromadzeń?

Równolegle z uderzeniem w NGO, władze w Tbilisi zaostrzyły kary za udział w protestach. Nowelizacja kodeksu wykroczeń wprowadza pojęcie „detencji prewencyjnej”, która pozwala na zatrzymanie obywatela, aby zapobiec „powtórnemu popełnieniu wykroczenia”, nawet jeśli w danej chwili nie robi on nic niezgodnego z prawem.

Dodatkowo, uczestnicy demonstracji muszą liczyć się z:

  • Wysokimi mandatami (do 5000 lari - ok. 6,7 tys. zł) za blokowanie dróg.

  • Utratą prawa jazdy za udział w „kolumnach pojazdów” utrudniających ruch.

  • Zrównaniem używania rac i fajerwerków podczas protestów z posiadaniem materiałów wybuchowych.

Widmo izolacji i „węgierski scenariusz”

Analitycy nie mają złudzeń: Gruzja pod rządami Iraklego Kobachidzego zmierza w stronę modelu „demokracji hybrydowej”, a w czarnych scenariuszach – nawet pełnego autorytaryzmu typu białoruskiego.

Zamrożenie procesu akcesyjnego do UE do 2028 roku oraz sankcje nakładane przez USA na gruzińskich urzędników tylko pogłębiają izolację kraju.

Dla przeciętnego mieszkańca Gruzji oznacza to nie tylko ograniczenie swobód obywatelskich, ale także ryzyko utraty wsparcia z programów unijnych, które do tej pory finansowały liczne projekty społeczne, edukacyjne i infrastrukturalne.

 Bez wątpienia to, co dzieje się obecnie w Tbilisi, jest uważnie obserwowane przez Brukselę i Waszyngton jako sygnał ostrzegawczy dla całego regionu Kaukazu i Europy Wschodniej.

źr. wPolsce24 za civil.ge

Świat

Polskim dzieciom eko-eksperymenty i zaciskanie pasa, a w Niemczech powrót do tradycji? „Currywurst to soul food”, ale nam każą jeść trawę!

opublikowano:
Mięso wraca do łask w Niemczech
Mięso wraca do łask w Niemczech (fot. shutterstock)
Podczas gdy brukselscy komisarze i lewicowo-liberalne elity nieustannie pouczają kraje Europy Środkowej o konieczności „zielonej transformacji”, rezygnacji z tradycyjnej diety i wprowadzaniu kolejnych unijnych regulacji, za naszą zachodnią granicą rzeczywistość bezlitośnie weryfikuje ideologiczne mrzonki. Okazuje się, że to, co w Polsce próbuje się narzucać rodzicom i szkołom pod płaszczykiem „eko-postępu” i "diety planetarnej", za Odrą zderza się z twardą ścianą pragmatyzmu.
Świat

Koniec złudzeń Kijowa? Węgry Magyara wracają na ścieżkę Viktora Orbána

opublikowano:
Peter Magyar realizuje politykę poprzednika w sprawie Ukrainy?
Peter Magyar realizuje politykę poprzednika w sprawie Ukrainy? (fot. pixabay/ print screen/X)
Premier Węgier Peter Magyar ogłosił, że Budapeszt nie przyłączy się do najnowszej inicjatywy Ukrainy o nazwie Karpacka Ósemka (C8). Ma ona pomóc Kijowowi na jego drodze do Unii Europejskiej. - Zaprosili nas, ale z ważnych powodów nie pojechaliśmy – powiedział dość enigmatycznie Magyar, nie wyjaśniając, dlaczego właściwie jego kraj jest wobec inicjatywy sceptyczny.
Świat

Czaszka czy kawałek ręki? W internecie kwitnie zadziwiający handel. Naukowcy ostrzegają przed ukrytym niebezpieczeństwem

opublikowano:
Mumie w Muzeum Egipskim nieodmiennie budzą zainteresowanie
Mumie w Muzeum Egipskim nieodmiennie budzą zainteresowanie (fot. pixabay)
Coraz więcej mumii – czaszek, a nawet pojedynczych kończyn - trafia na sprzedaż w domach aukcyjnych i na platformach internetowych. Szkopuł w tym, że tego typu handel niesie ze sobą ryzyko, z którego kupujący nie zdają sobie nawet sprawy.
Świat

Sojusz islamu ze skrajną lewicą jest faktem? Na kogo głosowali muzułmanie w Berlinie?

opublikowano:
Turczynka Elif Erlap z Die Linkie najpewniej zostanie nowym burmistrzem Berlina. Na zdjęciu w czasie agitacji wyborczej
Turczynka Elif Erlap z Die Linkie najpewniej zostanie nowym burmistrzem Berlina. Na zdjęciu w czasie agitacji wyborczej (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Najnowsze dane po wyborach do berlińskiej Izby Deputowanych wywołały spore poruszenie wśród analityków sceny politycznej. Jak wynika z badania Forschungsgruppe Wahlen dla dziennika „Die Welt”, aż 51 procent muzułmańskich wyborców w Berlinie oddało swój głos na skrajnie lewicową partię Die Linke. To wynik o 36 punktów procentowych wyższy niż w poprzednich wyborach i dwukrotnie wyższy niż ogólny rezultat tej formacji w całym mieście (25,7 proc.). Dla porównania: na prawicową AfD zagłosowało zaledwie 4 proc. przedstawicieli tej grupy wyznaniowej.
Świat

"Miss Kongresu" ma kłopoty. Oskarżono ją o romanse z podwładnymi

opublikowano:
boebner
(fot. US House of Representatives\zrzut ekranu z FB\Pexels)
Prawicowa kongresman Lauren Boebert została oskarżona o romans z trójką swoich podwładnych. Ona sama zaprzecza tym oskarżeniom.
Świat

Niemiecka bezczelność nie zna granic! Z pomocą polskich "donosicieli" prasa robi z nas neonazistów polujących na Ukraińców

opublikowano:
pexels-berlin-1836822
(fot. ilustracyjna Pixabay)
To przechodzi ludzkie pojęcie. Niemieckie media, z brukowcem „Bild” i lewicowym „Die Tageszeitung” na czele, ruszyły z brutalną, antypolską kampanią. Naród, który w 2022 roku przyjął pod swój dach miliony uchodźców z Ukrainy, jest dziś na łamach niemieckiej prasy oskarżany o rozpętanie „brązowej fali” i „polowanie” na Ukraińców. Jak Niemcy, z ich historycznym bagażem i obecnymi problemami ze skrajną prawicą, mają czelność pouczać Polaków? Najgorsze jest jednak to, że paliwa do tej oszczerczej machiny znów dostarczają użyteczni idioci znad Wisły.