Świat

Iran wybrał nowego najwyższego przywódcę. I boi się ujawnić jego nazwisko

opublikowano:
mid-epa12802474
Irańskie Zgromadzenie Ekspertów poinformowało, że wybrało nowego najwyższego przywódcę Iranu. Na razie pozostaje on anonimowy, bo Irańczycy boją się ujawnić jego nazwisko.

Najwyższy przywódca jest de jure i de facto władcą Iranu. Ma ostatnie słowo zarówno w sprawach religijnych, jak i świeckich, podlegają mu wszystkie ważne instytucje, jak siły zbrojne, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej czy sądy.

Pierwszym najwyższym przywódcą Iranu był Ruholllach Chomejni, a po jego śmierci w 1989 roku stanowisko to objął Ali Chamenei. Został on zlikwidowany w pierwszym izraelskim nalocie na Iran. 

Wybrali już następcę

Zgodnie z irańską konstytucją wyborem nowego najwyższego przywódcy zajmuje się Zgromadzenie Ekspertów. To mniej więcej irański odpowiednik senatu, który liczy 88 członków. W teorii ta instytucja sprawuje zwierzchność nad najwyższym przywódcą i może go odwołać ze stanowiska, ale w praktyce irański system polityczny zaprojektowano tak, że wybierani do niego są wyłącznie skrajni lojaliści. 

Po śmierci Chomeiniego władzę nad Iranem – przynajmniej w teorii – przejął rząd tymczasowy, który składa się z prezydenta Masuda Pezeszkiana, przewodniczącego Sądu Najwyższego Gholamhosejna Mohseni-Eżeia i Alirezę Arafiego, członka Zgromadzenia Ekspertów i Rady Strażników. Ahmad Alamolhoda z Zgromadzenia Ekspertów poinformował jednak, że nowy najwyższy przywódca został już wybrany.

Boją się ujawnić kto nim został 

Alamolhoda nie zdradził na razie jego nazwiska. Poinformował, że sekretariat Zgromadzenia ujawni je w późniejszym czasie. Powody tej dyskrecji wydają się być oczywiste. Izrael już wcześniej zapowiedział, że każdy nowy najwyższy przywódca będzie traktowany przez nich jako potencjalny cel.

Także Donald Trump twierdził, że chce mieć wpływ na to, kto zostanie przywódcą Iranu – chociaż przedstawiciele reżymu jasno deklarują, że mu na to nie pozwolą. Trump twierdził także, że większość potencjalnych kandydatów do objęcia władzy nad Iranem już nie żyje.

Większość ekspertów podejrzewa, że nowym najwyższym przywódcą zostanie syn Chameneiego, Mojtaba. Od dawna jest on uznawany za faworyta do przejęcia władzy po ojcu. Jego kandydaturę ma również forsować niezwykle wpływowy Korpus Strażników Rewolucji.

Inni eksperci zwracają jednak uwagę, że Mojtaba nie ma odpowiednich kwalifikacji religijnych, by objąć to stanowisko, nie jest nawet ajatollahem.

Chamenei nigdy – przynajmniej oficjalnie – nie ogłosił swojego potencjalnego następcy, ale nie jest tajemnicą, że nie chciał, by został nim członek jego rodziny, bo bał się, że rewolucyjny rząd Iranu zmieni się w kolejną monarchię dziedziczną.

Izrael uznał jednak najwyraźniej, że mimo tych zastrzeżeń ma sporą szansę na objęcie władzy. W sobotę media doniosły, że Siły Obronne Izraela dokonały na niego nalotu. Jak donosi "Times of Israel", rząd potwierdził, że taki nalot miał miejsce, ale jest przekonany, że syn Chameneiego odniósł w nim jedynie lekkie obrażenia.

źr. wPolsce24 za "Times of Israel" 

Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Polska

Najnowszy sondaż Social Changes. Czy Tusk utrzyma władzę po wyborach?

opublikowano:
sondaż
(fot. Fratria)
Z najnowszego badania pracowni Social Changes dla telewizji wPolsce24 wynika, że gdyby wybory odbyły się dzisiaj, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań. Liderem badania jest Koalicja Obywatelska.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.