Grozili ambasadzie Izraela atakiem. Policja bada sprawę, zamknęła popularny park

Kensington Gardens to jeden z ośmiu parków królewskich w Londynie i jeden z najsłynniejszych tego typu obiektów na świecie. Jak donoszą brytyjskie media, został odcięty kordonem przez policję. Na miejscu, oprócz zwykłych policjantów – w tym takich z bronią palną, którzy w Wielkiej Brytanii są wysyłani tylko do poważnych incydentów – zauważono także ubranych w stroje ochronne funkcjonariuszy z wyspecjalizowanej jednostki ds. zagrożeń chemicznych, radiologicznych i biologicznych.
Wcześniej łączona z Iranem islamistyczna organizacja Harakat Ashab al-Yamin al-Islamia opublikowała w internecie nagranie, które odebrano jako groźbę ataku na znajdującą się w pobliżu tego parku ambasadę Izraela. Widać na nim jej budynek, z nałożonym na niego celownikiem, mężczyzn w strojach ochronnych pokazujących drony, a także te same drony w locie. Z dołączonego do nagrania tekstu wynikało, że podwieszono pod nimi radioaktywne i rakotwórcze substancje.
Policja poinformowała, że wie o tym nagraniu i obecnie śledczy sprawdzają jego autentyczność. Dodała, że nie doszło do żadnego ataku na ambasadę, co potwierdzili także jej pracownicy. Poinformowała także, że w samym parku funkcjonariusze badają porzucone przedmioty. Na razie nie jest jasne, czy miały związek z groźbami w tym nagraniu.
Londyńska policja antyterrorystyczna poinformowała, że ich zdaniem na tym etapie nie ma zwiększonego zagrożenia dla mieszkańców Londynu, ale poprosiła, by unikać okolic tego parku. Wyjaśniła także, że policjanci w strojach ochronnych ubrali je ze zwykłej ostrożności, gdy sprawdzają, czym w rzeczywistości są te porzucone przedmioty – dodając, że mają świadomość tego, że widok tak ubranych policjantów w popularnym parku może budzić niepokój.
źr. wPolsce24 za Guardian











