"Byłoby dobrze, gdyby wzięli to wszystko". Skandaliczne słowa ambasadora w Izraelu

Huckabee był gościem kontrowersyjnego, prorosyjskiego publicysty Tuckera Carlsona. W trakcie wywiadu został zapytany o popularną wśród amerykańskich protestantów interpretację Biblii, zgodnie z którą Izrael ma prawo do terytorium, które zajmuje, bo dostał je od Boga.
Carlson zauważył, że zgodnie z tą interpretacją Izrael ma prawo do niemal całego Bliskiego Wschodu. Spytał Huckabee- który w „cywilu” jest pastorem - o to, czy to prawda. Byłoby dobrze, gdyby wzięli to wszystko – odparł ambasador.
Dodał, że Izrael nie chce rozszerzać swojego terytorium, ale ma prawo do bezpieczeństwa na tym, które obecnie zajmuje.
Jego słowa wywołały zrozumiałe oburzenie w państwach regionu. Ministerstwo spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej stwierdziło, że to ekstremistyczna retoryka i zażądało od Departamentu Stanu USA wydania oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.
Ministerstwo spraw zagranicznych Egiptu stwierdziło, że jego komentarz był "bezczelnym naruszeniem prawa międzynarodowego. Izrael nie ma żadnej zwierzchności nad okupowaną Palestyną ani innymi arabskimi ziemiami". Liga Państw Arabskich stwierdziła, że jedynym celem takich stwierdzeń – ekstremistycznych i pozbawionych jakichkolwiek poważnych podstaw – jest wzmacnianie resentymentów i rozjuszanie religijnych i narodowych emocji.
Izrael od swego powstania w 1948 roku nie ma stałych granic, zmieniały się wielokrotnie na skutek wojen z sąsiadami i porozumień pokojowych. Po Wojnie Sześciodniowej zabrał Zachodni Brzeg i wschodnią Jerozolimę Jordanii, Gazę i półwysep Synaj Egiptowi i wzgórza Golan Syrii. Z Synaju wycofał się po wojnie w 1973 roku, a z Gazy w 2005, ale po obecnej wojnie kontroluje ok. połowę tego terytorium.
Kolejne zdobycze terytorialne miały miejsce w ostatnim czasie. Gdy w Syrii upadł reżym Assada, Izrael zajął strefę zdemilitaryzowaną, którą utworzono na skutek zawieszenia broni między oboma państwami. Rząd tego kraju twierdzi, że jej okupacja jest tymczasowa i niezbędna dla ich bezpieczeństwa. Izrael okupuje też pięć wzgórz w Libanie, które zdobył podczas krótkiej wojny z Hezbollahem w 2024 roku.
Równocześnie jego rząd wzmacnia kontrolę nad okupowanym Zachodnim Brzegiem, m.in. poprzez budowanie kolejnych, nielegalnych w świetle prawa międzynarodowego żydowskich osad. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział już jednak, że nie pozwoli mu na aneksję tego terytorium.
źr. wPolsce24 za AP











