Świat

Granice USA zamknięte dla europejskich aktywistów i urzędników! Ta decyzja wywoła wściekłość unijnych biurokratów

opublikowano:
"Amerykańska flaga powiewa na tle drapaczy chmur Nowego Jorku – symbol zakazu wjazdu dla europejskich aktywistów DSA przez USA."
(fot. Freepik)
Stany Zjednoczone nałożyły zakaz wjazdu na byłego komisarza UE Thierry'ego Bretona i szefów czterech organizacji pozarządowych. W ocenie USA są "radykalnymi aktywistami", z kolei w Europie decyzję administracji Trumpa nazwano "atakiem na wolność słowa" sugerując, że szykanuje się urzędników za... walkę z hejtem.

- Od zbyt dawna radykalni aktywiści w Europie organizują działania zmuszające amerykańskie platformy do karania amerykańskich poglądów, którym oni się sprzeciwiają. Administracja Trumpa nie będzie dłużej tolerować tych rażących aktów cenzury. Dzisiaj Departament Stanu podejmie kroki w celu uniemożliwienia wjazdu do Stanów Zjednoczonych czołowym postaciom globalnego przemysłu cenzury. Jesteśmy gotowi i chętni do rozszerzenia tej listy, jeśli inni nie zmienią kursu - oświadczył Marco Rubio we wpisie na X.

Kogo objęły sankcje?

Decyzja z 23 grudnia 2025 r. uderza w kilku ważnych europejskich urzędników i aktywistów: 

  • Thierry Breton, były komisarz UE ds. rynku wewnętrznego (2019-2024), twórca DSA, czyli unijnego prawa, które miało w zamierzeniu zwalczać dezinformację, choć zdaniem części ekspertów jest próbą wprowadzenia cenzury w sieci

  • Imran Ahmed, szef brytyjskiego CCDH (Centrum Przeciwdziałania Nienawiści Cyfrowej), krytykowanego za listy "toksycznych" mediów.

  • Clare Melford, dyrektor Global Disinformation Index (GDI), oskarżona o tworzenie "czarnych list" prasy.

  • Anna-Lena von Hodenberg i Josephine Ballon z niemieckiej organizacji pozarządowej HateAid, pomagającej egzekwować DSA.

Departament Stanu nazwał ich "radykalnymi aktywistami" zmuszającymi platformy do tłumienia amerykańskich głosów.

Reakcje: "Cenzura nie jest tam, gdzie myślicie"

Breton odpisał na X, zwracając się do "naszych amerykańskich przyjaciół" - Cenzura nie jest tam, gdzie myślicie.

GDI nazwało sankcje "autorytarnym atakiem na wolność słowa", a HateAid zapowiedziało opór:

- Nie damy się zastraszyć rządowi oskarżającemu innych o cenzurę.

Decyzję Departamentu Stanu HateAid krytykuje m. in. na łamach niemieckich mediów. W ich sankcje są karą za... zaangażowanie na rzecz internautów:

- Organizacja podejrzewa, że za sankcjami wobec Hodenberg i Ballon stoi ich zaangażowanie na rzecz praw użytkowników Internetu i wdrażania unijnych przepisów dotyczących cyfryzacji, takich jak Digital Services Act - czytamy na DW.com

- Z tego, co dotychczas wiemy, oznacza to, że my, a w razie potrzeby także nasze rodziny, nie będziemy mogli wjeżdżać do USA – tłumaczyła Anna-Lena von Hodenberg w serwisie LinkedIn

Jednocześnie przedstawiciele HateAid obawiają się, że organizacja „zostanie zablokowana przez amerykańskich dostawców usług”. Wezwała rząd federalny i Komisję Europejską do wysłania „jasnego sygnału, że jest to nie do przyjęcia”.

W obronie aktywistów i urzędników stanął m. in. prezydent Macron, który we wpisie w serwisie X nazywa decyzję Departamentu Stanu "formą zastraszania i przymusu" i atakiem na europejską "suwerenność".

- Francja potępia ograniczenia wizowe wprowadzone przez Stany Zjednoczone - pisze Macron.

Kontekst polityczny w erze Trumpa

Pod administracją prezydenta Donalda Trumpa, zaprzysiężonego w styczniu 2025, Stany Zjednoczone zaostrzają kurs przeciw „unijnym naciskom na Big Tech”.

DSA, promowane przez Bretona, w opinii części ekspertów wymaga od firm takich jak Meta czy Google usuwania fake newsów i większej transparentności reklam. W ocenie innych - wprowadza lewicową agendę i cenzurę w sieci pod pozorem walki z dezinformacją. 

źr. wPolsce24

 

Świat

Koniec wielkiej obławy. Uciekał z więzienia cztery razy, czy teraz zostanie tam na lata?

opublikowano:
Cela więzienna
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zjeżdżanie po murze na powiązanych prześcieradłach, piłowanie krat w oknach więzienia o zaostrzonym rygorze, a nawet wydostanie się za mury dzięki „ludzkiej piramidzie” – to nie opis filmu akcji, lecz brawurowe metody włoskiego zbiega. Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania mężczyznę określanego mianem „mistrza ucieczek”. Czeka go teraz ekstradycja do Włoch.
Świat

Zaskakujący przywilej dla posłów. Dostaną „księdza na telefon”

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Duński parlament zdecydował, że tamtejsi parlamentarzyści otrzymają opiekuna duchowego „na telefon”, który ma im pomagać w sprawach prywatnych i egzystencjalnych. Decyzja ta, popierana przez minister ds. zdrowia i wyznań Idę Auken, wywołała ogromną krytykę i doprowadziła do odejścia części działaczy z jej własnego ugrupowania.
Świat

Śmiertelny przypadek malarii na europejskim lotnisku. Tropikalna choroba dostała się do Europy

opublikowano:
Frankfurt
(fot. EPA/MATIAS BASUALDO Dostawca: PAP/EPA)
Tragiczny bilans tzw. „malarii lotniskowej” w Niemczech. Jeden z pracowników obsługi naziemnej lotniska we Frankfurcie nad Menem zmarł po ukąszeniu przez tropikalnego komara. Łącznie zakażonych zostało sześć osób, a służby sanitarne natychmiast wdrożyły procedury kryzysowe.
Świat

10 gramów chleba kosztowało go 15 tys. euro. Piekarz przegrał z przepisami UE

opublikowano:
Symboliczna ilustracja przedstawiająca konflikt między małym przedsiębiorcą a regulacjami: chleb na wadze, pieniądze, dokumenty prawne, młotek sędziowski oraz flaga Unii Europejskiej. Grafika nawiązuje do historii niemieckiego piekarza, który poniósł koszty po skardze dotyczącej niewielkiej różnicy w wadze pieczywa
10 gramów brakującej wagi chleba doprowadziło do kosztownej kontroli i zmian w piekarni. Sprawa z Bawarii wywołała dyskusję o granicach biurokracji (graf. AI)
Klient zważył w domu pół bochenka chleba i stwierdził, że brakuje mu 10 gramów. Zamiast odpuścić, zgłosił sprawę urzędnikom. Efekt? Piekarz z Bawarii musiał wydać 15 tysięcy euro na nowe wagi we wszystkich swoich sklepach. To nie żart – to biurokratyczny horror w samym sercu Unii Europejskiej.
Świat

Tragedia w Nepalu. Powódź błyskawiczna porwała ludzi, setki turystów zaginęły

opublikowano:
powodz nepal
Gwałtowna powódź w Nepalu. Nie żyją ludzie, setki osób bez kontaktu (fot. zrzut ekranu X)
Nepal zmaga się ze skutkami jednej z najpoważniejszych powodzi ostatnich miesięcy. Gwałtowna fala powodziowa w rejonie rzeki Bhote Koshi doprowadziła do śmierci co najmniej kilku osób, zniszczyła infrastrukturę i pozostawiła setki osób nieosiągalnych. Wśród zgłoszonych jako zaginieni są także zagraniczni turyści.
Świat

Najpierw Tusk, teraz Sánchez? Urlop premiera w czasie kryzysu wywołał burzę

opublikowano:
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii,, tymczasem premier Sanchez wybiera sie na kolejny urlop
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii/ zdjęcie premiera Pedro Sáncheza (fot. PAP/EPA/wikipedia)
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez udał się na urlop do Andory zaledwie kilka dni po nadzwyczajnych posiedzeniach rządu dotyczących sytuacji w Ceucie. Decyzja wywołała falę krytyki. Przeciwnicy polityczni zarzucają mu, że w czasie poważnych problemów państwa powinien być bardziej zaangażowany w działania kryzysowe. Historia wywołała w Hiszpanii dyskusję podobną do tej, która wielokrotnie pojawiała się również w Polsce