Świat

Fałszywa plotka o synu Donalda i Melanii Trump podbija internet. Zobacz, którzy politycy kolportują dezinformację

opublikowano:
Rodzice Barrona są coraz częściej atakowani przez oczerniania ich 19-letniego syna
Rodzice Barrona są coraz częściej atakowani przez oczerniania ich 19-letniego syna (Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER)
W mediach społecznościowych krąży sensacyjna informacja dotycząca najmłodszego syna prezydenta USA Donalda Trumpa i pierwszej damy Melanii Trump. Według rozpowszechnianej w internecie plotki Barron Trump miał na dwa dni przed atakiem USA i Izraela na Iran kupić ogromne ilości ropy naftowej, zarabiając później dziesiątki milionów dolarów na wzroście jej ceny.

Historia szybko rozeszła się w serwisach takich jak X czy Facebook. Według publikowanych wpisów 19-letni Barron Trump miał rzekomo zainwestować nawet kilkadziesiąt milionów dolarów w baryłki ropy tuż przed eskalacją napięcia na Bliskim Wschodzie. Po zamknięciu cieśniny Ormuz przez Iran i wzroście cen surowca inwestycja miała mu przynieść ogromny zysk, liczony w dziesiątkach milionów dolarów.

Problem w tym, że nie ma żadnych wiarygodnych źródeł potwierdzających tę historię. Nie podała jej żadna poważna agencja informacyjna ani renomowane media finansowe. Analizy serwisów fact-checkingowych, takich jak Fact-check portalu LatestLY, czy też Fact-check Yahoo / Lead Stories wskazują, że cała narracja wywodzi się z pojedynczego anonimowego wpisu w mediach społecznościowych, który nie zawierał żadnych dowodów ani źródeł.

Według ustaleń portali zajmujących się weryfikacją informacji nie ma żadnych danych wskazujących, że Barron Trump dokonał takiej transakcji ani że kupował ropę przed rozpoczęciem działań militarnych.

Kohut na pierwszej linii dezinformacji

Mimo braku potwierdzenia plotka zaczęła być powielana przez użytkowników mediów społecznościowych, a także przez część osób publicznych. Wśród nich znalazł się m.in. eurodeputowany Lewicy Łukasz Kohut, który udostępnił w sieci wpis powielający tę historię i bez żenady trzyma ją na swoim koncie w serwisie X już od kilku dni, mimo iż internauci wielokrotnie zwracali mu uwagę, że to ordynarny fejk.

W praktyce mamy więc do czynienia z typowym przykładem viralowej dezinformacji: anonimowy wpis trafia do sieci, następnie jest masowo powielany i zyskuje zasięg, mimo że nie stoi za nim żadna potwierdzona informacja.

źr. wPolsce24

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.