Niemiecki przemysł upada? Fala zwolnień i ucieczka firm za granicę

Największe turbulencje dotykają przemysł motoryzacyjny – tradycyjny filar niemieckiej gospodarki. Volkswagen przygotowuje szeroką restrukturyzację, która według „Financial Times” i Reutersa może oznaczać redukcję dziesiątek tysięcy etatów i potencjalne ograniczenia produkcji w Niemczech.Jeszcze głębsze zmiany zachodzą u dostawców. Bosch, Continental i ZF realizują wieloletnie programy cięć, likwidując tysiące miejsc pracy w całym łańcuchu dostaw. Jak podaje „FAZ” i „Tagesschau”, po raz pierwszy od dekad cały sektor motoryzacyjny w Niemczech kurczy się jednocześnie – od producentów po poddostawców.
Strukturalny problem, nie chwilowe spowolnienie
Niemieckie media gospodarcze wskazują na zestaw nakładających się czynników. Po kryzysie energetycznym koszty produkcji w Niemczech pozostają jednymi z najwyższych w Europie. Jednocześnie rośnie presja konkurencyjna ze strony Chin, które dynamicznie zwiększają udział w rynku samochodów i komponentów. Dodatkowo transformacja w stronę elektromobilności nie przyniosła oczekiwanych efektów ekonomicznych – popyt okazał się słabszy, niż zakładano, co doprowadziło do nadwyżek mocy produkcyjnych.
Fala cięć w największych koncernach
Skala redukcji zatrudnienia w niemieckim przemyśle rośnie od miesięcy. Bosch zapowiedział likwidację nawet 13 tys. miejsc pracy, a w kolejnych latach restrukturyzacja może objąć jeszcze więcej etatów – wynika z danych cytowanych przez „Bild” i Reutersa. Volkswagen planuje cięcia sięgające nawet 35 tys. pracowników, Mercedes i Audi ograniczają zatrudnienie w ramach programów oszczędnościowych, a Continental i ZF redukują tysiące etatów w segmentach motoryzacyjnych. Jak podaje AP, Bosch i inni dostawcy wskazują na stagnację globalnej sprzedaży, nadmiar mocy produkcyjnych i wolniejszą niż zakładano transformację rynku EV.
Presja społeczna i polityczna rośnie
W regionach przemysłowych Niemiec narasta niepokój. Związki zawodowe ostrzegają przed kolejnymi falami zwolnień, a lokalne społeczności zaczynają odczuwać skutki restrukturyzacji. Niemieccy ekonomiści cytowani przez „Handelsblatt” i „Tagesschau” podkreślają, że nie mamy już do czynienia z klasycznym cyklem koniunkturalnym. To – ich zdaniem – trwała zmiana modelu gospodarczego, w którym Niemcy tracą część swojej przemysłowej przewagi.
Niemiecki przemysł coraz wyraźniej odczuwa skutki utraty tanich surowców energetycznych z Rosji, które przez lata stanowiły fundament jego konkurencyjności. W połączeniu z wysokimi kosztami energii i rosnącą presją globalną oznacza to trwałe osłabienie modelu opartego na taniej produkcji eksportowej.
źr. wPolsce24 za Handelsblatt/FAZ/Tagesschau/Bild/Reuters/AP











