Świat

Niemcy gorsi od Polaków na torach. I to jest fakt - Deutsche Bahn narodowym wstydem

opublikowano:
Nowoczesny pociąg pasażerski wjeżdżający na rozbudowany węzeł kolejowy w Niemczech, otoczony gęstą siecią torów, rozjazdów i trakcji elektrycznej. W tle widoczne są słupy sieci trakcyjnej, sygnalizacja oraz inne składy kolejowe stojące na bocznych torach. Scena przedstawia złożoną infrastrukturę kolejową i ruch pociągów na dużej stacji rozrządowej.
Niemieckie pociągi, niegdyś symbol porządku i precyzji, dziś są powodem do wstydu dla całego narodu.(fot. pixabay)
Kraj słynący z efektywności, punktualności i inżynieryjnego mistrzostwa upada na własnych szynach. Niemieckie pociągi, niegdyś symbol porządku i precyzji, dziś są powodem do wstydu dla całego narodu. W miniony wtorek cały niemiecki system kolejowy został unieruchomiony przez globalną usterkę oprogramowania. Metro, pociągi dalekobieżne i regionalne – wszystko stanęło w jednym momencie. Mogłoby się wydawać, że taki chaos w Niemczech – kraju, który uchodził za synonim niezawodności – to rzadki wyjątek. Nic bardziej mylnego.

Niemieckie pociągi już dawno przestały jeździć na czas. Jeszcze w 2016 roku punktualność wszystkich pociągów DB (włącznie z regionalnymi) wynosiła imponujące 95,1 proc. Dziś to raptem 78,9 proc., a w przypadku pociągów dalekobieżnych – zaledwie 60,1 proc. To oznacza, że co drugi pociąg na długich trasach jest opóźniony. Jakub Rothwell, berliński korespondent "The Telegraph", nie pozostawia złudzeń: po dekadach zaniedbań inwestycyjnych niemiecka sieć kolejowa stała się narodowym upokorzeniem dla państwa, które dało światu Bosch, BMW i Mercedesa.

Paradoks dnia: niemiecka punktualność jest dziś gorsza niż brytyjska. W 2025 roku na czas dojechało 72 proc. niemieckich pociągów dalekobieżnych, podczas gdy w Wielkiej Brytanii – 78 proc. Kto by pomyślał? A skala problemu jest tak wielka, że Szwajcaria po prostu zawraca pociągi z Niemiec na granicy, by nie wprowadzały chaosu w ich rozkładzie.

Dlaczego tak się stało? Działacze kolejowi i eksperci wskazują na trzy główne grzechy:

1. Lata niedoinwestowania – Niemcy, w swojej obsesji na punkcie czarnego zera w budżecie, przez dekady odmawiali wydawania pieniędzy na infrastrukturę. Inwestycje spadły na początku lat 2000., a między 2005 a 2012 rokiem ledwo się ruszały.

2. Biurokratyczny gąszcz – Michael Koch, wiceprzewodniczący organizacji pasażerskiej Pro Bahn, mówi wprost: infrastruktura jest „zapętlona” w procedurach, które nawet niezbyt ambitne projekty potrafią przeciągnąć na lata. – Kiedyś w Niemczech rozmawiało się o pogodzie. Dziś rozmawia się o pociągach – mówi z goryczą.

3. Brak rąk do pracy – Brakuje maszynistów, konduktorów, techników. A ci, którzy są, uciekają, bo nie chcą pracować w systemie, który zawodzi na każdym kroku.

Jak to wygląda w Polsce? Zaskakujące porównanie

Gdy Niemcy borykają się z katastrofą na torach, warto spojrzeć na Polskę – kraj, który w unijnej lidze wydatków na kolej wypada blado, ale pod względem punktualności może dać Niemcom lekcję.

Nakłady na kolej na mieszkańca 2024 r.

- Niemcy – ok. 850 zł na mieszkańca rocznie 
- Polska – ok. 656 zł na mieszkańca rocznie (ok. 24,95 mld zł ogółem)
- Różnica – Polska wydaje prawie 200 zł mniej na osobę niż Niemcy
- Dla porównania: liderzy wydają ponad 2 000 zł na mieszkańca (Luksemburg, Szwajcaria)

Punktualność pociągów (dane za 2025 r.)

- Niemcy (DB dalekobieżne)– 60,1% pociągów na czas
- Polska (PKP Intercity) – 78,9% pociągów na czas (I kwartał)
- Polska (wszyscy przewoźnicy) – ok. 91–93% pociągów na czas (średnia roczna)

Polska wydaje na kolej o blisko 200 zł mniej na mieszkańca niż Niemcy, a jednocześnie jej pociągi dalekobieżne są punktualne o prawie 19 punktów procentowych częściej niż niemieckie. Uwzględniając wszystkich przewoźników – polska kolej jest na czas w ok. 9 przypadkach na 10. Paradoks zatem jest taki: Polska wydaje mniej, a jeździ lepiej. Podczas gdy Niemcy zaniedbali sieć przez dekady i dziś zbierają gorzkie owoce, polska kolej – mimo skromniejszych nakładów – radzi sobie znacznie sprawniej.

Zielone podatki i czarne konie

To wszystko nabiera jeszcze bardziej gorzkiego smaku, gdy przypomni się, że poprzedni rząd Olafa Scholza (z udziałem Zielonych) podniósł podatki od lotów krajowych, by zmusić Niemców do wybierania kolei. Efekt? Podatki poszły w górę, ludzie i tak wybierali samoloty, a temat stanu kolei stał się paliwem wyborczym dla prawicowej AfD, która bezlitośnie wyśmiewała elitarny ekologizm. Dziś AfD jest drugą siłą w Niemczech i prowadzi w sondażach, a podatki lotnicze zostały właśnie zniesione. 

Nowy kanclerz Friedrich Merz ogłosił wprawdzie ogromny fundusz 500 miliardów euro na odbudowę kolei, ale eksperci z Pro Bahn ostrzegają: – Nie chodzi tylko o pieniądze. Potrzebna jest struktura, plan, konkretni ludzie i wola polityczna, by ruszyć ten zakurzony moloch.

Wtorkowa awaria, która sparaliżowała całe Niemcy, była… dziełem jednego z inżynierów Deutsche Bahn. Podczas rutynowych prac konserwacyjnych przypadkowo wyłączył całą sieć komunikacyjną. Nie był to atak hakerski, nie cyberwojna, nie ekstremalne upały. To był szwabski majsterkowicz, który pomylił guziki.

Ktoś kiedyś powiedział, że Niemcy mają dwie rzeczy, z których są dumni: swoje samochody i swoją punktualność. Teraz – zamiast być dumnym z pierwszej, Niemiec wsiada do pociągu, który się spóźnia, by dojechać do salonu BMW, które właśnie zwalnia tysiące pracowników.

źr. wPolsce24 za  TheTelegraph/kolejowyportal.pl/utk.gov.pl/PAP

 

Świat

Ta zbrodnia wstrząsnęła Ameryką. Zabójca prezesa United Healthcare przyznał się do winy

opublikowano:
Oskarżony o zamordowanie prezesa United Healthcare Luigi Mangione przyznał się do winy przed sądem federalnym
(fot. NYPD\Pexels)
Trwa proces Luigiego Mangione, oskarżonego o zamordowanie prezesa United Healthcare. Oskarżony przyznał się do obu stawianych mu zarzutów.
Świat

Chorwacja w ogniu. Ewakuacja mieszkańców, ranni polscy turyści

opublikowano:
Ogień szaleje w okolicach popularnego kurortu Omisz
Najgorsza sytuacja panuje w okolicach popularnego kurortu Omisz (fot. EPA/PAP)
Czterech Polaków zostało poszkodowanych w pożarach, jakie szaleją w południowej Chorwacji. Jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii; pozostałe opuściły już szpital.
Świat

Kolejki do okulistów po zaćmieniu słońca. Ciekawość była ważniejsza od ochrony wzroku

opublikowano:
Oglądanie częściowego zaćmienia słońca bez specjalistycznych okularów mogło skończyć się trwałym uszkodzeniem siatkówki
Oglądanie częściowego zaćmienia słońca bez specjalistycznych okularów mogło skończyć się trwałym uszkodzeniem siatkówki (Fot. PAP/Art Service)
To miało być spektakularne widowisko, ale dla części mieszkańców Berlina skończyło się wizytą u okulisty. Podczas środowego zaćmienia Słońca wiele osób patrzyło na zjawisko bez odpowiedniej ochrony oczu. Lekarze ostrzegają: patrzenie bezpośrednio na Słońce może trwale uszkodzić siatkówkę.
Świat

Piekło w turystycznym raju! Pilny komunikat dla Polaków w Chorwacji

opublikowano:
Pożar w Chorwacji
Ambasada RP wydała komunikat w związku z pożarem w Chorwacji. (fot. screen z X.com)
Na południowym zachodzie Chorwacji wybuchł pożar, który błyskawicznie rozprzestrzenia się z powodu silnego wiatru. Żywioł trawi popularną, turystyczną część kraju, zmuszając służby do ewakuacji ponad tysiąca osób. Ambasada RP w Zagrzebiu wydała pilny komunikat dla przebywających tam Polaków.
Świat

Szpiegowski bastion w sercu Berlina! Ponad 100 tajemniczych lokatorów i bezsilność Niemców

opublikowano:
Brama Brandenburska
Niemcy nie mogą pozbyć się rosyjskich szpiegów. (fot. ilustracyjna/ pixabay)
W samym centrum Berlina wznosi się potężny budynek z napisem „Russisches Haus”. Oficjalnie to placówka kulturalna, jednak od dawna budzi ona ogromne kontrowersje, a jej pracownicy podejrzewani są o działalność szpiegowską. Choć niemieccy politycy oraz prasa głośno domagają się natychmiastowego zamknięcia placówki, sprawa okazuje się dyplomatycznym i prawnym klinczem.
Świat

Lewicowy eksperyment skończony. Kolumbia bierze amerykańską broń i uderza w narkoterroryzm

opublikowano:
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth podczas szczytu Americas Counter-Cartel Coalition w Panamie poświęconego walce z kartelami narkotykowymi
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth przemawia podczas szczytu Americas Counter-Cartel Coalition w Panamie, na którym ogłoszono zacieśnienie współpracy z Kolumbią w walce z narkoterroryzmem.(fot. PAP/EPA)
Nowy prezydent Abelardo de la Espriella, znany jako „El Tigre”, zatwierdził wspólne operacje wojskowe z USA na terytorium Kolumbii. Decyzja, ogłoszona podczas szczytu koalicji antynarkotykowej w Panamie, to radykalne zerwanie z polityką poprzedniego lewicowego rządu i sukces administracji Donalda Trumpa w regionie.