Fala tajemniczych zaginięć i zgonów naukowców. Co ich łączyło ze sobą?

Jakiś czas temu media odkryły, że w ostatnich latach w USA doszło do serii tajemniczych zgonów i zaginięć naukowców. Łączyło ich to, że pracowali nad projektami związanymi z wojskiem, kosmosem, fizyką nuklearną i nowoczesnymi technologiami. Większość z nich miała dostęp do tajnych informacji. Ich zgony i zaginięcia przeszły początkowo bez echa, ale zdaniem wielu komentatorów ich liczba była tak duża, że być może to nie był zwykły przypadek.
Zajmowali się kosmosem i bronią atomową
Jak informuje Daily Mail, wśród tych naukowców był Michael Hicks (zm. w 2023) i Frank Maiwald (zm. 2024), a także Monica Reza, która zaginęła podczas wędrówki po jednym z parków narodowych. Cała trójka była wcześniej zatrudniona w NASA Jet Propulsion Laboratory. Hicks był członkiem programu DART, który badał to, czy można zmienić kurs zbliżających się do ziemi asteroid. Maiwald przed śmiercią pracował nad programem, który miał pomóc astronautom w poszukiwaniach życia pozaziemskiego. Reza nadzorowała grupę, która zajmowała się opracowywaniem nowych materiałów i technik produkcji z myślą o statkach kosmicznych.
Media łączą z tą sprawą także Melissę Casias, która zniknęła w 2025 roku po tym, gdy przywiozła swojej córce drugie śniadanie do szkoły, a także Anthoniego Chaveza, który przeszedł na emeryturę w 2017 roku i, niecałe dwa miesiące przed Casias, wyszedł z domu bez telefonu, kluczy i portfela i zaginął bez śladu. Oboje pracowali w Laboratorium Narodowym Los Alamos, w którym powstały pierwsze bomby atomowe. W sierpniu zeszłego roku zaginął także Steven Garcia, który wyszedł z domu zabierając ze sobą jedynie pistolet. Był pracownikiem Kansas City National Security Campus, gdzie powstają elementy broni atomowej, miał dopuszczenie do ściśle tajnych informacji.
Twierdziła, że im grożą
Do tej serii wliczono także Carla Grillmaira, który w lutym 2026 został zastrzelony przed swoim domem przez 29-letniego Freddiego Snydera. Wcześniej miał kręcić się po jego posesji, a także włamać do innego domu w okolicy. Grillmair był naukowcem w słynnej politechnice Caltec, a jego laboratorium współpracowało z Jet Propulsion Laboratory. Z tą sprawą jest łączony także emerytowany generał William Neil McCasland. W przeszłości był szefem Laboratorium Badawczego Sił Powietrznych i miał rzekomo zajmować się UFO. Miał także związki z Los Alamos. Podobnie jak Garica, wyszedł z domu, zabierając ze sobą wyłącznie pistolet i zniknął bez śladu.
Ostatnią, jedenastą osobą, którą media łączą z tą sprawą, jest 34-letnia Amy Eskridge, która zmarła w czerwcu 2022 roku. Lokalne media donosiły, że się zastrzeliła, ale w przestrzeni publicznej nie pojawiło się zbyt wiele szczegółów. Była współzałożycielką Instytutu Badań Egzotycznych i zajmowała się eksperymentalnymi metodami napędu oraz badaniem antygrawitacji. W 2020, w rozmowie z popularnym youtuberem, powiedziała, że odkryli antygrawitację, ale po tym odkryciu zaczęli mieć kłopoty, a inni sabotowali ich pracę i im grozili. W tym samym wywiadzie powiedziała, że musi opublikować wyniki swoich badań, bo dopóki tego nie zrobi, będzie coraz gorzej.
Trump obiecał, że to wyjaśnią
Na razie nie ma żadnego potwierdzenia, że te zgony i zaginięcia mają ze sobą coś wspólnego i czy mają związek z tym, nad czym pracowali wcześniej. Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała jednak, że w związku z pytaniami, jakie padają przy ich okazji, Biały Dom pracuje już z odpowiednimi agencjami i FBI, aby ocenić te sprawy wspólnie i zbadać, czy coś je łączy. Obiecała, że śledztwo będzie bardzo dokładne, a Biały Dom zdradzi szczegóły, gdy tylko się pojawią.
Do sprawy odniósł się także prezydent Donald Trump. Zapytany o to w czwartek przez dziennikarzy, stwierdził, że właśnie opuścił spotkanie w tej sprawie. Przyznał też, że sytuacja jest poważna. Mam nadzieję, że to przypadek, ale będziemy wiedzieć w ciągu następnego półtorej tygodnia – stwierdził.
źr. wPolsce24 za Fox News











