Polska

Fałszerstwo wyborcze? Kolejni naukowcy dowodzą, że Giertych się kompromituje

opublikowano:
math-5247958_1280
(Fot. Pixabay)
Po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach prezydenckich w 2025 roku Roman Giertych nie ustaje w wysiłkach, by podważyć wyniki głosowania. Twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość (PiS) sfałszowało wybory, wskazując na rzekome manipulacje. Jednak kolejne głosy naukowców, w tym cenionego matematyka i informatyka prof. Przemysława Biecka, wskazują, że tezy Giertycha nie znajdują potwierdzenia w faktach i kompromitują zarówno jego, jak i obóz rządzący.

Giertych, komentując wyniki wyborów, w których Karol Nawrocki zdobył 50,89 proc. głosów, a Trzaskowski 49,11 proc. zasugerował masowe fałszerstwa wyborcze. Powoływał się m.in. na pomyłkę w Mińsku Mazowieckim, gdzie w jednej z komisji błędnie wpisano wyniki kandydatów, oraz na aplikację posła PiS Dariusza Mateckiego, która miała rzekomo służyć do manipulacji.. Jednak władze Mińska Mazowieckiego wyjaśniły, że błąd w protokole był wynikiem ludzkiej pomyłki, a nie celowego działania, i nie wpłynął na ogólny wynik wyborów, gdzie różnica między kandydatami wyniosła ponad 369 tysięcy głosów..

Prof. Przemysław Biecki, podobnie jak inni eksperci naukowo wykazał, używając danych opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą po I i po II turze wyborów. Z rzeczonej analizy wynika jasna, że liczba komisji, w których wyniki II tury były zaskakująco różne w stosunku do I tury jest znikoma i jeżeli doszło tam do pomyłek podobnie jak w Mińsku Mazowieckim, to nie mają one żadnego wpływu na ostateczny wynik przy przewadze sięgającej 369 tysięcy głosów.

Krytyka ze strony naukowców nie jest odosobniona. Już wcześniej zwracano uwagę, że narracja o fałszerstwach, podsycana przez Giertycha i jego zwolenników, opiera się na emocjach, a nie na rzetelnej analizie. Jeden z użytkowników portalu X zauważył, że „afera z masowym fałszowaniem protokołów” została oparta na błędnych obliczeniach anonimowego internauty, co dodatkowo podważa wiarygodność tez posła KO. Nawet premier Donald Tusk dystansował się od tych zarzutów, stwierdzając, że „zakładanie z góry, że wybory zostały sfałszowane, nie służy polskiemu państwu”..

Roman Giertych, mimo braku dowodów, konsekwentnie podgrzewa atmosferę, apelując do ABW i prokuratury o śledztwa w sprawie rzekomych manipulacji.

źr. wPolsce24 za X/Anna Wittenberg

Polska

Prezydent Nawrocki w Davos: Polska za pokojem opartym na sile, nie iluzjach

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Davos
Prezydent Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Davos (fot. wPolsce24)
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent Karol Nawrocki zaprezentował wizję polskiej polityki zagranicznej, która wyraźnie odcina się od idealistycznych haseł i pustych deklaracji dominujących w debacie europejskiej. W centrum jego wystąpienia znalazła się inicjatywa Rady Pokoju, ogłoszona przez Donalda Trumpa jako nowy instrument rozwiązywania globalnych konfliktów, w tym wojny na Ukrainie.
Polska

Nawrocki i Tusk, obaj w Alpach: jeden w Davos, drugi na nartach

opublikowano:
Projekt bez nazwy ok
Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos rozmawiał z najważniejszymi politykami świata, premier Donald Tusk – w myśl sztandarowego hasła swojej partii „Robimy nie gadamy” – szusował na włoskich stokach.
Polska

Zrobili z ciąży chorobę. Dramatyczne słowa dyrektora szpitala: „Kobiety na SOR rodzić nie powinny”

opublikowano:
jerzy jama
Dyrektor szpitala w Leżajsku Jerzy Jama. Jedna z kobiet urodziła na tamtejszym SOR (Fot. wPolsce24)
Kobiety rodzą w Polsce nie na porodówkach, ale na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Tak się stało w Leżajsku. Nie ma tam nawet położnika czy neonatologa.
Polska

Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Jasna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

opublikowano:
kaczyński rada pokoju
Prezes PiS uważa, że Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa (Fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński wyraził poparcie dla udziału Polski w Radzie Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa, podkreślając znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz warunki finansowe, jakie musiałby spełnić rząd.