Skandal w Black Lives Matter: Dyrektor pobił się ze swoją pracownicą

Black Lives Matter to, przypomnijmy, międzynarodowy ruch walczący o prawa osób czarnoskórych. Jego celem jest walka z przemocą wobec osób czarnoskórych i z systemowym rasizmem. Członkowie ruchu regularnie organizują protesty przeciwko brutalności policji wobec osób czarnoskórych oraz przeciwko nierówności rasowej w amerykańskim wymiarze sprawiedliwości.
Okazuje się, że sami też potrafią zachowywać się niestandardowo. Jak informuje lokalny portal Lake & Mchenry County Scanner, 12 stycznia, ok. 12:30 Departament Policji z miasta Waukegan dostał wezwanie do siedziby lokalnego oddziału organizacji Black Lives Matter. Miało tam dojść do napaści.
Obwiniają się nawzajem
Policjanci zastali na miejscu dwie osoby – założyciela i dyrektora tego oddziału, Clyde'a J. McLemore'a i jego pracownicę, Nyeshę A. Hill. Oboje mieli obrażenia sugerujące, że brali udział w bójce – mężczyzna miał zadrapanie na czole i ustach, a Hill ranne usta i połamane paznokcie.
Oboje przedstawili policjantom różne wersje tego, co zaszło. McLemore zeznał, że Hill weszła do biura, żądając papierosów i pieniędzy. Gdy odpowiedział jej, że nic nie dostanie, Hill miała go uderzyć, co było początkiem bójki.
Hill zeznała, że pracuje jako manager projektów. Weszła do biura, by zażądać wypłacenia zaległej pensji. Powiedziała, że to niesprawiedliwe, że załatwia sprawy, które nie mają nic wspólnego z Black Lives Matter, a musi głodować, bo szef jej nie płaci. Gdy dyrektor zażądał, by kobieta wyszła, ona powiedziała mu, że nie zrobi tego, dopóki jej nie zapłaci. Miał wtedy wstać i ją popychać. Później dodała jeszcze, że McLemore nie ma dla niej pieniędzy, bo wydaje je na kobiety i hazard.
Z uwagi na sprzeczne zeznania, policjanci ostatecznie nikogo nie aresztowali. Zarówno McLemore, jak i Hill, stwierdzili, że nie wniosą zarzutów przeciwko drugiej stronie. Hill powiedziała, że nie chce widzieć czarnoskórego człowieka w więzieniu, ale chce złożyć w tej sprawie zeznania. Policjanci doradzili im, żeby nie kontaktowali się ze sobą i wyjaśnili, w jaki sposób zdobyć sądowy zakaz zbliżania się. Portal ustalił, że McLemore wystąpił później do sądu o jego przyznanie.
To nie był ich pierwszy raz
Bójka nie została nagrana, bo w gabinecie McLemore'a nie było kamer. Policjanci podczas śledztwa znaleźli jednak wcześniejsze nagranie, które pokazuje inną bójkę między tymi samymi osobami.
Nie jest jasne kiedy zostało wykonane – data na nim to 24 października, ale Hill zeznała, że ten incydent miał miejsce 24 listopada, a McLemore, że 2 listopada. Hill przyznała, że często dochodzi między nimi do bójek z powodów finansowych.
Jak zauważa portal, zarówno McLemore, jak i Hill mieli wcześniej problemy z prawem. W wypadku McLemore'a wynikały głównie z jego aktywizmu. W październiku 2024 roku skazano go na 40 dni więzienia za to, że robił zdjęcia w sądzie i publikował je w internecie. Wcześniej był aresztowany za wdarcie się na sesję rady miejskiej i udział w słynnych zamieszkach w Kenoshy w 2021 roku – tych, podczas których nastolatek Kyle Rittenhouse zastrzelił trzech atakujących go członków Antify.
Hill miała na koncie m.in. udział w porwaniu, w którym ze wspólnikiem pobiła ofiarę i żądała okupu od jego rodziny. Skazano ją za to w 2020 roku na ponad 4 lata więzienia.
źr. wPolsce24 za Lake & Mchenry County Scanner











