Pomnik polskich ofiar II wojny w Berlinie? Najwcześniej w 2027 – a i to niepewne. Harmonogram uległ zmianie

Budowa pomnika polskich ofiar niemieckiej okupacji idzie jak po grudzie. Monument miał stanąć w Berlinie na 80. rocznicę wybuchu w II wojny. Zamiast niego ustawiono głaz.
Czarzasty apeluje
W grudniu PAP informowała, że konkurs na pomnik polskich ofiar II wojny światowej miał zostać ogłoszony na początku 2026 roku. Takie były plany rządu federalnego po polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych w Berlinie 1 grudnia i przegłosowaniu przez Bundestag rezolucji wzywającej rząd RFN do postawienia stałego pomnika.
O skrócenie procedur apelował także podczas swojej niedawnej wizyty w Berlinie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Rozmawiał o tym nawet m.in. z przewodniczącą Bundestagu Julią Kloeckner. Potem zapewniał, że realizacja projektu zostanie przyspieszona i może on być gotowy nawet na przełomie 2026 i 2027 roku.
Zmiany w harmonogramie
Źródło PAP z niemieckiego rządu uznało jednak te daty za mało realne. - Przy dobrych wiatrach może to być wiosna 2027 r., ale to też dość wczesny termin – powiedział rozmówca dziennikarzy.
Harmonogram uległ bowiem zmianie. – Konkurs na projekt berlińskiego pomnika polskich ofiar, pierwotnie planowany na początek roku, ruszy prawdopodobnie w czerwcu, a budowa w 2027 roku – poinformował PAP Robert Parzer z Domu Polsko-Niemieckiego. A to ta instytucja koordynuje projekt budowy.
Dlaczego proces ten jest taki długi? Jak precyzuje Parzer, najpierw zostaną wysłane zaproszenia do wyrażenia zainteresowania. Spośród zgłoszonych podmiotów wybrane zostaną pracownie, które będą mogły przedstawić projekty. I dopiero wtedy niezależne jury wyłoni zwycięzcę - zostanie ogłoszony pod koniec 2026 roku.
Pełnomocnik rządu Niemiec ds. współpracy z Polską Knut Abraham dodał, że inwestycja wymaga także przeprowadzenia odpowiednich ekspertyz, w tym terenu, na którym miałby stanąć pomnik.
Zaangażowani w powstanie pomnika za najszybszy realny harmonogram uznają dwa lata.
Dziesięć lat przygotowań
To jedna z dłużej przygotowywanych inwestycji. Jak przypomina OSW orędownikiem powstania w Berlinie pomnika polskich ofiar był Władysław Bartoszewski. Przez wiele lat bezskutecznie zabiegał on o wzniesienie takiego monumentu jako pełnomocnik premiera RP ds. dialogu międzynarodowego (2007–2015).
W Niemczech sprawę zaczęto traktować poważniej dopiero pod koniec 2017 r., gdy grupa polityków i działaczy społecznych zgłosiła inicjatywę budowy takiego pomnika. Od tej chwili trwają prace koncepcyjne, a politycy uchwalają strzeliste rezolucje.
Ostatnia został przegłosowana w grudniu. Niemiecki parlament, przy wstrzymujących się w większości od głosu posłach prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD), uznał, że najodpowiedniejszym miejscem na postawienie stałego pomnika będzie lokalizacja dawnej Opery Krolla, gdzie znajduje się tymczasowy pomnik, odsłonięty w czerwcu w formie Głazu Pamięci. W Operze Krolla 1 września 1939 r. Adolf Hitler ogłosił atak na Polskę. Głaz Pamięci usytuowany jest 300 metrów naprzeciwko gmachu Reichstagu, siedziby Bundestagu.
źr. wPolsce24 za PAP (z Berlina Iwona Weidmann, Mateusz Obremski)/OSW











