Cyklon Ditwah zbiera śmiertelne żniwo. Niemal 160 osób nie żyje

Od niemal tygodnia wyspę na Oceanie Indyjskim bombardują intensywne ulewy i silne wiatry. Choć cyklon przeszedł już nad Sri Lanką, sytuacja nadal jest dramatyczna. Nisko położone obszary wzdłuż rzeki Kelani toną pod wodą, a służby ratunkowe pracują bez przerwy.
Prezydent Anura Kumara Dissanayake ogłosił stan wyjątkowy i wysłał wojsko, by wspierało akcję ratunkową. Powódź i osuwiska zmusiły do ucieczki około 830 tys. osób. Ponad 120 tys. mieszkańców przebywa obecnie w tymczasowych schroniskach.
Skala zniszczeń jest ogromna. Cyklon uszkodził lub całkowicie zniszczył ponad 20 tys. domów. Według władz nawet jedna trzecia populacji kraju została pozbawiona dostępu do prądu i bieżącej wody. Rząd zaapelował do społeczności międzynarodowej o wsparcie w dostarczaniu żywności, leków i wyposażenia ratunkowego.
To najpoważniejsza katastrofa naturalna w Sri Lance od 2017 roku, kiedy w powodziach i osuwiskach zginęło ponad 200 osób. Służby ostrzegają, że liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć, a warunki pogodowe pozostają nieprzewidywalne.
źr. wPolsce24 za PAP











