Świat

To nie jest przypadek. AfD organizuje wielki krajowy zjazd dokładnie 100 lat po... takim samym ruchu NSDAP!

opublikowano:
Ulotka przeciwników partii AfD, która "skleja" tę partię z nazistowską historią. Trzeba przyznać, że sama AfD robi wiele, by tak się właśnie kojarzyć
Ulotka przeciwników partii AfD, która "skleja" tę partię z nazistowską historią. Trzeba przyznać, że sama AfD robi wiele, by tak się właśnie kojarzyć (Fot. Fratria)
Planowany na 3 i 4 lipca ogólnoniemiecki zjazd Alternatywy dla Niemiec (AfD) w Erfurcie wywołał falę krytyki wśród niemieckich polityków i historyków. Powód nie dotyczy miejsca ani programu, lecz daty. Dokładnie sto lat wcześniej, w lipcu 1926 roku, w Weimarze odbył się przełomowy zjazd NSDAP, który historycy uznają za jeden z momentów konsolidacji ruchu nazistowskiego.

Choć AfD zaprzecza, by wybór terminu miał jakikolwiek związek z historią, krytycy mówią o świadomym geście symbolicznym i celowej prowokacji.

Krytyka ze strony rządu i historyków

Sekretarz stanu w niemieckim MSZ Serap Güler w rozmowie z „Kölner Stadt-Anzeiger” stwierdziła wprost, że analogia jest celowa. Jej zdaniem AfD „doskonale wie, co robi”, a wybór daty po raz kolejny pokazuje ideologiczne zaplecze partii.

Podobnie sprawę ocenia Jörg Ganzenmüller, dyrektor Instytutu Hannah Arendt ds. Badań nad Totalitaryzmem na Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie. W jego opinii mamy do czynienia z podwójnym komunikatem: z jednej strony sygnał dla środowisk skrajnie prawicowych, które dobrze znają symbolikę NSDAP, z drugiej strony publiczne udawanie „historycznej niewiedzy” i zachowywanie fasady umiarkowania.

„Celowa prowokacja” czy przypadek?

Były wieloletni przewodniczący frakcji SPD Rolf Mützenich ocenił wybór daty jako celową prowokację, której celem jest przyciągnięcie uwagi. Jego zdaniem każdy, kto decyduje się na taki termin, musi zdawać sobie sprawę z jego historycznego znaczenia i skojarzeń, jakie wywołuje – szczególnie w Niemczech.

Na „fatalną zbieżność” dat zwróciło również uwagę Stowarzyszenie Republiki Weimarskiej. Prezes organizacji Stephan Zänker podkreślił, że w kontekście niemieckiej historii takie decyzje nie mogą być traktowane jako neutralne.

Historyczny kontekst Weimaru

Zjazd NSDAP z 1926 roku w Weimarze jest przez badaczy uznawany za moment przełomowy dla ruchu narodowosocjalistycznego. To właśnie wtedy Adolf Hitler i kierownictwo partii zamanifestowali ambicję przejęcia władzy w całych Niemczech, a demonstracyjny marsz do Niemieckiego Teatru Narodowego miał ogromne znaczenie propagandowe. Dlatego rocznica tego wydarzenia pozostaje szczególnie wrażliwa w debacie publicznej.

AfD odpiera zarzuty

Sama AfD zdecydowanie odrzuca krytykę. Rzecznik partii w Turyngii Stefan Möller stwierdził, że dopatrywanie się podobieństw do zjazdu NSDAP to „instrumentalizacja historii”. Jego zdaniem zarzuty są motywowane politycznie, a nie oparte na faktach.

Data, która nie jest neutralna

Choć formalnie wybór terminu zjazdu nie narusza żadnych przepisów, reakcje pokazują, że w niemieckiej przestrzeni publicznej daty i symbole historyczne mają szczególne znaczenie. Właśnie dlatego decyzja AfD wywołała tak szeroką debatę – nie o samym wydarzeniu, lecz o tym, jaką pamięcią historyczną posługuje się partia i do kogo chce wysyłać sygnały.

Dlaczego zjazd NSDAP z 1926 roku był przełomowy?

Zjazd NSDAP, który odbył się w lipcu 1926 roku w Weimarze, jest uznawany przez historyków za jeden z kluczowych momentów w rozwoju ruchu narodowosocjalistycznego. To właśnie wtedy Adolf Hitler umocnił swoją pozycję jako niekwestionowany lider partii, a NSDAP po raz pierwszy zaprezentowała się jako ogólnoniemiecki ruch polityczny, zdolny do przejęcia władzy.

Symboliczny marsz uczestników zjazdu do Niemieckiego Teatru Narodowego miał ogromne znaczenie propagandowe i był jasnym sygnałem ambicji politycznych partii. W niemieckiej debacie publicznej wydarzenie to do dziś traktowane jest jako moment przejścia od marginalnego ugrupowania do realnej siły politycznej. 

źr. wPolsce24 za dw.com

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.