To nie jest przypadek. AfD organizuje wielki krajowy zjazd dokładnie 100 lat po... takim samym ruchu NSDAP!

Choć AfD zaprzecza, by wybór terminu miał jakikolwiek związek z historią, krytycy mówią o świadomym geście symbolicznym i celowej prowokacji.
Krytyka ze strony rządu i historyków
Sekretarz stanu w niemieckim MSZ Serap Güler w rozmowie z „Kölner Stadt-Anzeiger” stwierdziła wprost, że analogia jest celowa. Jej zdaniem AfD „doskonale wie, co robi”, a wybór daty po raz kolejny pokazuje ideologiczne zaplecze partii.
Podobnie sprawę ocenia Jörg Ganzenmüller, dyrektor Instytutu Hannah Arendt ds. Badań nad Totalitaryzmem na Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie. W jego opinii mamy do czynienia z podwójnym komunikatem: z jednej strony sygnał dla środowisk skrajnie prawicowych, które dobrze znają symbolikę NSDAP, z drugiej strony publiczne udawanie „historycznej niewiedzy” i zachowywanie fasady umiarkowania.
„Celowa prowokacja” czy przypadek?
Były wieloletni przewodniczący frakcji SPD Rolf Mützenich ocenił wybór daty jako celową prowokację, której celem jest przyciągnięcie uwagi. Jego zdaniem każdy, kto decyduje się na taki termin, musi zdawać sobie sprawę z jego historycznego znaczenia i skojarzeń, jakie wywołuje – szczególnie w Niemczech.
Na „fatalną zbieżność” dat zwróciło również uwagę Stowarzyszenie Republiki Weimarskiej. Prezes organizacji Stephan Zänker podkreślił, że w kontekście niemieckiej historii takie decyzje nie mogą być traktowane jako neutralne.
Historyczny kontekst Weimaru
Zjazd NSDAP z 1926 roku w Weimarze jest przez badaczy uznawany za moment przełomowy dla ruchu narodowosocjalistycznego. To właśnie wtedy Adolf Hitler i kierownictwo partii zamanifestowali ambicję przejęcia władzy w całych Niemczech, a demonstracyjny marsz do Niemieckiego Teatru Narodowego miał ogromne znaczenie propagandowe. Dlatego rocznica tego wydarzenia pozostaje szczególnie wrażliwa w debacie publicznej.
AfD odpiera zarzuty
Sama AfD zdecydowanie odrzuca krytykę. Rzecznik partii w Turyngii Stefan Möller stwierdził, że dopatrywanie się podobieństw do zjazdu NSDAP to „instrumentalizacja historii”. Jego zdaniem zarzuty są motywowane politycznie, a nie oparte na faktach.
Data, która nie jest neutralna
Choć formalnie wybór terminu zjazdu nie narusza żadnych przepisów, reakcje pokazują, że w niemieckiej przestrzeni publicznej daty i symbole historyczne mają szczególne znaczenie. Właśnie dlatego decyzja AfD wywołała tak szeroką debatę – nie o samym wydarzeniu, lecz o tym, jaką pamięcią historyczną posługuje się partia i do kogo chce wysyłać sygnały.
Dlaczego zjazd NSDAP z 1926 roku był przełomowy?
Zjazd NSDAP, który odbył się w lipcu 1926 roku w Weimarze, jest uznawany przez historyków za jeden z kluczowych momentów w rozwoju ruchu narodowosocjalistycznego. To właśnie wtedy Adolf Hitler umocnił swoją pozycję jako niekwestionowany lider partii, a NSDAP po raz pierwszy zaprezentowała się jako ogólnoniemiecki ruch polityczny, zdolny do przejęcia władzy.
Symboliczny marsz uczestników zjazdu do Niemieckiego Teatru Narodowego miał ogromne znaczenie propagandowe i był jasnym sygnałem ambicji politycznych partii. W niemieckiej debacie publicznej wydarzenie to do dziś traktowane jest jako moment przejścia od marginalnego ugrupowania do realnej siły politycznej.
źr. wPolsce24 za dw.com











