Amerykański żołnierz oddał życie za Polaka. Zostanie uhonorowany najwyższym odznaczeniem

Medal Honoru to najstarsze i najważniejsze odznaczenie wojskowe w USA. Jest przyznawany żołnierzom, którzy wykazali się szczególną odwagą i poświęceniem na polu walki. Jest przyznawany na wniosek dowódców lub, jeśli upłynie termin jego złożenia, na wniosek kongresmana - bo wtedy potrzebna jest specjalna uchwała Kongresu, że w tej konkretnej sprawie przedawnienie jest nieistotne. Zazwyczaj jest osobiście wręczany przez prezydenta USA w imieniu Kongresu. Od 1863 roku, kiedy medal przyznano po raz pierwszy, otrzymało go 3536 żołnierzy; 618 osobom przyznano go pośmiertnie.
Osłonił Polaka własnym ciałem
Sierżant Ollis zaciągnął się do wojska w wieku 17 lat. Służył w 1 Dywizji Pancernej, 101 Dywizji Powietrznodesantowej i 10 Dywizji Górskiej. Odbył jedną turę bojową w Iraku i dwie w Afganistanie.
Podczas trzeciej tury w Afganistanie, 28 sierpnia 2013 roku, wypełniona materiałami wybuchowymi ciężarówka staranowała ogrodzenie bazy wojskowej w Ghazni, a przez wyłom wdarło się do środka dziesięciu uzbrojonych terrorystów, którzy mieli pasy z ładunkami wybuchowymi. Wywiązała się zacięta walka, w której ranny został porucznik Karol Cierpica. Ollis zginął, osłaniając go własnym ciałem przed kulami. Miał 25 lat.
Za tę akcję bohaterski sierżant dostał pośmiertnie wiele odznaczeń – Purpurowe Serce (nadawane za rany odniesione w boju), Brązową i Srebrną Gwiazdę, a w 2019 roku przyznano mu Krzyż Wybitnej Służby, drugie najważniejsze odznaczenie w amerykańskiej armii.
Na nowojorskiej Staten Island, gdzie się urodził, jego imieniem nazwano plac, prom, a także coroczny bieg.
Walczyli o to od lat
Mieszkańcy wyspy, lokalni politycy i stowarzyszenia weteranów od lat walczyły o to, by przyznano mu także Medal Honoru. Nowojorska kongresmenka Nicole Malliotakis poinformowała w mediach społecznościowych, że te starania w końcu przyniosły skutek. Biały Dom zgodził się na przyznanie mu tego odznaczenia. Choć formalnie jest ono nadawane w imieniu Kongresu, to prezydent USA, jako zwierzchnik sił zbrojnych, ma ostatnie słowo w sprawie tego, kto dostanie medal.
Na razie nie ujawniono terminu ceremonii.
Sierżant Ollis został także wcześniej uhonorowany przez Polskę. Przyznano mu pośmiertnie Gwiazdę Afganistanu i Złoty Medal Wojska Polskiego. Jest także patronem klas mundurowych jednego z bydgoskich liceów, a w budynku Wyższej Szkoły Nauk o Zdrowiu odsłonięto poświęconą mu pamiątkową tablicę.
Prezydent Andrzej Duda napisał o nim w liście gratulacyjnym, który w 2017 roku wysłał do Donalda Trumpa z okazji Dnia Niepodległości USA. Porucznik Cierpica nadał swojemu synowi imię po amerykańskim żołnierzu.
źr. wPolsce24 za Fox News











