Astronauci, lecący na Księżyc, mieli problem. Zepsuła się toaleta. Jak sobie poradzili?

Lot na księżyc trwa długo, więc projektanci statków kosmicznych muszą wziąć pod uwagę naturalne potrzeby astronautów – w tym te fizjologiczne. W czasie misji Apollo, astronauci musieli korzystać z foliowych woreczków: Mocz wylewali „za burtę”, ale kał wrócił z nimi na ziemię.
Mają na pokładzie toaletę
Statek Orion, którym na księżyc polecieli astronauci z misji Artemis II, jest większy od statków Apollo, więc inżynierowie mogli zaopatrzyć go w toaletę. Oficjalnie nazwana „wnęką higieniczną” jest podobna konstrukcyjnie do toalety na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, chociaż jest od niej nieco mniejsza. Lockheed Martin, który zbudował Oriona, porównał ją do toalety w samolocie pasażerskim.
Jej konstrukcja jest jednak nieco bardziej skomplikowana z racji tego, że musi działać w warunkach braku grawitacji. Dlatego astronauci przed skorzystaniem z niej, muszą się do niej przypiąć, a odchody są zasysane przez system pneumatyczny. Uryna jest odprowadzana do specjalnych węży – każdy astronauta ma swój własny.
Doszło do awarii
Przetestowanie, jak ta toaleta sprawdzi się w praktyce, jest ważnym elementem tej misji, bo ta wiedza bardzo się przyda w czasie kolejnych. Jak jednak informuje portal Space.com, już pojawił się poważny problem. Rzecznik prasowy NASA Gary Jordan ujawnił, że zaciął się wentylator. Później Centrum Kosmiczne im. Kennedy'ego ujawniło, że przyczyną problemu była awaria kontrolera. Dodano, że astronauci nadal mogą korzystać z toalety, ale nie po to, by oddawać mocz. Na szczęście projektanci Oriona wzięli pod uwagę, że może dojść do takiej awarii i zaopatrzyli go w zapasowy system – Składany Awaryny Urynał (CCU), jak NASA nazwała foliowy worek. Space.com informuje, że co najmniej jeden z astronautów musiał z niego skorzystać.
Po kilku godzinach od zgłoszenia awarii inżynierowie z NASA wytłumaczyli załodze krok po kroku, jak naprawić toaletę. Po zastosowaniu ich rad w praktyce astronautka Christina Koch zgłosiła, że wszystko już działa.
Amy Dill, która w tej misji jest Capcom – osobą odpowiedzialną za komunikację ze statkiem kosmicznym – potwierdziła przez radio, że toaleta znów działa, ale doradziła astronautom, by poczekali z jej użyciem aż system znów się rozkręci. Koch przyznała, że im ulżyło – metaforycznie – i obiecała, że zastosują się do tej rady.
źr. wPolsce24 za Space.com











