Astronauci, którzy utknęli w kosmosie, jeszcze trochę poczekają. NASA wstrzymała start

Dwoje amerykańskich astronautów, Butch Wilmore i Suni Williams, poleciało na ISS w czerwcu zeszłego roku. To miała być rutynowa misja, której celem było przetestowanie Starlinera – stworzonego przez Boeinga statku kosmicznego, który miał konkurować z SpaceX Crew Dragon. Ten lot był konieczny, by Boeing dostał certyfikację pojazdu.
W trakcie lotu doszło jednak do problemów. Po przeprowadzeniu szeregu testów na ziemi NASA uznała, że nie wie, co je spowodowało, i powrót astronautów jest zbyt niebezpieczny. Ostatecznie Starliner wrócił bez załogi i bezpiecznie wylądował na poligonie White Sands w Nowym Meksyku.
Lot odwołano w ostatniej chwili
Williams i Willmore mieli zostać na ISS przez osiem dni, ale przebywają w kosmosie już od 9 miesięcy. NASA twierdzi, że pomagają innym astronautom w badaniach i utrzymaniu stacji i nie są w żadnym niebezpieczeństwie. Ich powrót był planowany na koniec marca w ramach rutynowej rotacji astronautów, ale sprawa nabrała politycznego charakteru, gdy prezydent Donald Tump zaczął winić administrację Joe Bidena o problemy astronautów. Ostatecznie zdecydowano się więc na przyspieszenie misji.
Zaplanowany na środę start Crew Dragon, na którego pokładzie mieli wrócić na ziemię wraz z dwójką innych astronautów, został jednak odwołany w ostatniej chwili - 43 minuty przed zaplanowanym startem, kiedy czworo astronautów – dwaj Amerykanie, Japończyk i Rosjanin – siedzieli już w kapsule. Powodem były problemy z hydraulicznym ramieniem, które trzyma rakietę przed startem.
Tęsknią za rodziną
Na razie nie wiadomo, kiedy statek wystartuje. NASA twierdzi, że start nastąpi nie wcześniej niż w piątek. Jeżeli start się uda, to Wilmore i Williams wrócą na ziemię 19 marca. Do powrotu użyją kapsuły, która była częścią poprzedniej misji we wrześniu zeszłego roku.
Williams powiedział 4 marca reporterom, że nie może się doczekać, aż znów zobaczy swoją rodzinę i psy. Dodał, że cała sytuacja była trudniejsza dla ich rodzin niż dla nich samych. My jesteśmy tutaj, mamy misję – robimy to, co robimy codziennie, i każdy dzień jest interesujący, bo jesteśmy w kosmosie, a to świetna zabawa – stwierdził.
źr. wPolsce24 za Reuters