Astronauci zobaczą niewidoczną stronę Księżyca. Zaczęła się historyczna misja Artemis II

Planowana na godz. 18:24 czasu lokalnego (czwartek 2 kwietnia godz. 00:24 czasu środkowoeuropejskiego) misja wystartowała z około 10-minutowym opóźnieniem.
Amerykanie wracają na Księżyc
Załoga złożona z trojga astronautów NASA: Reida Wisemana, Victora Glovera i Christiny Koch oraz astronauty Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej Jeremy’ego Hansena ma w ciągu 10-dniowego lotu przetestować systemy podtrzymywania życia, komunikacji i sterowania statku Orion oraz przeprowadzić obserwacje niewidocznej z Ziemi strony Księżyca. Misja przewiduje też szereg badań naukowych, dotyczących m.in. wpływu promieniowania na organizm człowieka.
- Dzisiejszy start to przełomowy moment dla naszego kraju i dla wszystkich, którzy wierzą w eksplorację. Artemis II rozwija wizję wyznaczoną przez prezydenta Donalda J. Trumpa, powrotu ludzkości na Księżyc po raz pierwszy od ponad 50 lat i otwiera nowy rozdział badań Księżyca poza programem Apollo - powiedział szef NASA, miliarder i prywatny astronauta Jared Isaacman. - Artemis II to początek czegoś większego niż jedna misja. Oznacza nasz powrót na Księżyc tak, by na nim w naszej księżycowej bazie pozostać - dodał.
Około osiem minut po starcie z Centrum Kennedy’ego rakieta SLS (Space Launch System) ze statkiem Orion i załogą znalazła się w przestrzeni kosmicznej. Wyłączono silniki pierwszego stopnia, po czym nastąpiła separacja pierwszego i drugiego stopnia.
Z ciemnej strony
Misja ma potrwać 10 dni.
Szóstego dnia, w poniedziałek 6 kwietnia Artemis II zbliży się do Księżyca na najmniejszą podczas tego lotu odległość – od ok. 6,4 tys. km do ok. 9,6 tys. km. Większość dnia astronauci poświęcą na robienie zdjęć i nagrywanie filmów z raz zapisywanie obserwacji. Jako pierwsi ludzie mają zobaczyć niektóre fragmenty niewidocznej strony Księżyca. Chociaż ta strona będzie podczas przelotu tylko częściowo oświetlona, warunki mają jednak pozwolić lepiej ocenić rzeźbę terenu, ujawnić grzbiety, stoki i krawędzie kraterów.
Po przelocie wokół Księżyca astronauci wrócą na Ziemię i wylądują w Oceanie Spokojnym.
Pierwszy raz od 1972 roku
Ostatni raz załogowe loty docierały na Księżyc w 1972 roku, czyli ponad pół wieku temu - w misji Apollo 17. Od tamtej pory żaden człowiek nie tylko nie lądował na powierzchni Srebrnego Globu, ale nawet nie poleciał na orbitę wokół niego. Wszelkie późniejsze misje księżycowe były bezzałogowe.
W listopadzie 2022 r. przeprowadzono misję Artemis 1, której celem było wejście statku kosmicznego Orion na orbitę wokół Księżyca i powrót na Ziemię. Statek leciał bez astronautów.
Pierwotnie planowano, że ludzie ponownie staną na Księżycu podczas Artemis III, jednak w ostatnim czasie NASA zdecydowała, że planowana na 2027 r. misja będzie polegała na testowaniu zintegrowanych systemów i zdolności operacyjnych na orbicie okołoziemskiej. Lądowanie na Księżycu ma nastąpić w ramach misji Artemis IV w 2028 roku.
źr. wPolsce24 za RMF FM/PAP










