Amerykanie zaatakowali Touska. Co teraz się z nim stanie?
Jak informowaliśmy wcześniej, w odpowiedzi na irańską blokadę cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków handlowych na świecie, prezydent USA Donald Trump wprowadził własną blokadę. Objęła statki, niezależnie od bandery, które korzystają z irańskich portów. W piątek irański MSZ poinformował, że Ormuz została otwarta – ale już dzień później Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił, że znów jest zamknięta i zaczął atakować płynące nią statki.
Nie chcieli się zatrzymać
Jak informuje CNN, w niedzielę amerykańska marynarka US Navy (USN) zatrzymała płynący pod irańską banderą kontenerowiec M/V Touska, który płynął z Malezji do Bandar Abbas w Iranie. Wcześniej krążył między irańskimi i chińskimi portami.
Z doniesień medialnych i oświadczenia amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM) wynika, że statek został zatrzymany przez niszczyciel rakietowy USS Spruance. Wcześniej Amerykanie wielokrotnie kazali irańskiemu statkowi zatrzymać się i ostrzegali go przed konsekwencjami zignorowania tego polecenia. Po ok. sześciu godzinach, w czasie których statek nadal płynął w stronę Iranu, ostrzegli marynarzy, by opuścili maszynownię, a następnie ostrzelali ją z pokładowego 5-calowego działa.
Po tym, gdy ostrzelany statek został trafiony co najmniej trzy razy i w końcu się zatrzymał, na jego pokład weszli żołnierze Korpusu Piechoty Morskiej (USMC) z 31. Jednostki Ekspedycyjnej (MEU). Jedno z nagrań, które opublikowano, pokazuje, że żołnierze USMC, którzy wystartowali z okrętu desantowego USS Tripoli, desantują się na linach na jego pokład ze śmigłowców Blackhawk.
Przejmą go na własność?
Iran już zapowiedział, że się za to zemści. Prezydent Trump potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że Amerykanie przejęli ten statek. Dodał, że sprawdzają teraz, co jest na jego pokładzie. Ujawnił także, że ten statek już wcześniej był objęty amerykańskimi sankcjami za poprzednią historię nielegalnej aktywności.
Na razie pytaniem pozostaje to, co stanie się z tym statkiem. Eksperci podejrzewają, że po celnym amerykańskim ostrzale nie jest w stanie pływać samodzielnie. Zdaniem byłego kapitana USN i analityka Carla Schustera, zostanie odholowany na kotwicowisko lub do portu, gdzie zostanie poddany inspekcji. Zauważył, że po niej może zostać przejęty przez rząd USA jako pryz. Była oficer Królewskiej Australijskiej Marynarki Wojennej i ekspert think-tanku Lowy Institute Jennifer Parker powiedziała CNN, że prawo regulujące wojnę na morzu umożliwia przejęcie statku, który próbował sforsować blokadę, ale będzie musiał się na to zgodzić specjalnie utworzony trybunał.
Iran zerwie negocjacje?
To, co stanie się z jego załogą, będzie zależało od ich narodowości. Parker wyjaśniła, że jeśli składała się z np. marynarzy z Filipin czy Indii, to zostaną oni najprawdopodobniej po prostu odesłani do domów. Jeśli płynęli nią Irańczycy, to mogą trafić do aresztu – a jeśli byli członkami sił zbrojnych Iranu lub Korpusu Strażników Rewolucji, będą potraktowani jak jeńcy wojenni. Dodała, że załoga najprawdopodobniej zatrzymana, jeśli okaże się, że Touska wiozła towary objęte sankcjami, zwłaszcza broń.
W niedzielę prezydent Trump zapowiedział, że po fiasku pierwszych negocjacji z Iranem, w stolicy Pakistanu Islamabadzie odbędzie się ich druga tura. Dodał, że amerykańscy negocjatorzy dotrą tam w poniedziałek wieczorem. W poniedziałek rzecznik prasowy irańskiego MSZ poinformował jednak, że na razie reżym w Teheranie nie planuje udziału w żadnych negocjacjach – i zasugerował, że powodem jest przejęcie Touski. Wielu komentatorów jest jednak przekonanych, że to jedynie pretekst, a prawdziwym powodem niechęci do rozmów jest to, że w tym, co zostało z reżymu po amerykańskich i izraelskich atakach dominują radykałowie, którzy nie chcą końca wojny.
źr. wPolsce24 za CNN











