Świat

Amerykanie wycofają żołnierzy z Niemiec? Zaskakująca zapowiedź Trumpa

opublikowano:
Trump zapowiedział, że USA przyjrzą się potencjalnej redukcji ilości amerykańskich żołnierzy w Niemczech
(fot. U.S. Army Corps of Engineers Europe District from Wiesbaden, Germany)
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że rozważa wycofanie części amerykańskich wojsk z Niemiec. Dla wszystkich jest jasne, że to pokłosie niedawnej krytyki ze strony kanclerza Friedricha Merza.

Amerykańskie wojska trafiły do Niemiec po II Wojnie Światowej jako siły okupacyjne. Pogorszenie stosunków z Sowietami i początek Zimnej Wojny sprawiły, że państwo to zaczęło odgrywać kluczową rolę w amerykańskiej strategii obronnej. W następnych dekadach znajdowało się w nim aż 70% amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie, a także 60% wszystkich amerykańskich baz wojskowych poza granicami USA. Gdy upadł Mur Berliński, w Niemczech stacjonowało aż ćwierć miliona Amerykanów. 

Trump zapowiedział redukcję 

Po wojnie ta liczba została mocno zmniejszona, ale Niemcy nadal odgrywały ważną rolę w amerykańskich planach obronnych. W grudniu zeszłego roku stacjonowało w tym państwie ok. 36 tys. amerykańskich żołnierzy i niemal 1500 rezerwistów. To największy amerykański kontyngent w Europie i drugi największy na świecie, po Japonii. W tym kraju znajduje się także amerykańskie Dowództwo Europejskie i Dowództwo Afrykańskie, a także baza lotnicza Ramstein, która odgrywa kluczową rolę w amerykańskich operacjach. Teraz jednak może się to zmienić. W środę wieczorem Trump poinformował na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że USA przyglądają się możliwej redukcji ilości żołnierzy w Niemczech. Dodał, że decyzja o tym zostanie podjęta już wkrótce.

Trump w przeszłości wielokrotnie krytykował Niemcy za to, że te żerują na bezpieczeństwie, jakie daje im obecność amerykańskich wojsk – i oszczędzają na inwestowaniu we własną obronność. W ostatnim czasie jest też wściekły na wielu sojuszników z NATO za ich podejście do wojny w Iranie. Ci bowiem nie tylko nie chcieli mu pomóc w rozprawie z Iranem czy odblokowaniem cieśniny Ormuz, ale też aktywnie w tym przeszkadzali, poprzez np. odmowę korzystania z amerykańskich baz.

Wściekł się na Merza? 

Większość komentatorów jest przekonana, że decyzja Trumpa ma związek z niedawnymi słowami Friedricha Merza, które padły w poniedziałek, gdy kanclerz Niemiec wizytował szkołę w Marsbergu. Stwierdził wtedy, że Iran jest silniejszy, niż wydawało się Amerykanom, a oni nie mają pomysłu jak wycofać się z tej wojny i strategii negocjacyjnej. Dodał, że cały naród jest upokarzany przez irańskie przywództwo.

Trump ostro zareagował na te słowa. Napisał we wtorek na Truth Social, że Merz myśli, że jest OK, że Iran będzie miał broń atomową i nie wie o czym mówi. Nic dziwnego, że Niemcom idzie tak słabo, zarówno ekonomicznie, jak i w innych sprawach – dodał.

Nie będzie to łatwe zadanie

Faktyczne wycofanie wojsk nie będzie jednak łatwe. Ich obecność w Niemczech ma bowiem w USA ponadpartyjne poparcie, także wśród najważniejszych Republikanów. Kiedy Trump zdecydował o wycofaniu tysiąca żołnierzy z Rumunii pod koniec zeszłego roku, bez konsultacji z Kongresem, spotkało się to z ich zdecydowaną krytyką. Może to również wpłynąć na realizację planów obronnych USA, jak np. planu umieszczenia w tym kraju pocisków manewrujących Tomahawk. Co więcej, Pentagon w ostatnim czasie chwali rząd Niemiec za decyzję o zwiększeniu wydatków na obronność do 3,7% PKB, a Merz obiecuje, że do 2039 r. jego państwo zbuduje najsilniejszą armię w Europie – chociaż dotychczasowa praktyka pokazuje, że w takie obietnice Berlina raczej nie powinno się wierzyć na słowo.

Trump już w przeszłości próbował wycofać amerykańskie wojska z Niemiec. W lipcu 2020 roku nakazał wycofanie 12 tys. żołnierzy. Ta decyzja oburzyła jednak Kongres, który dał radę zablokować ją do czasu wyborów. Po wyborach prezydent Joe Biden wycofał się z tego pomysłu.

źr. wPolsce24 za Politico, CBS

Polska

Cudowne nawrócenie Tuska – od ostrej krytyki Trumpa do pełnego proamerykanizmu

opublikowano:
Donald Tusk, premier Polski, przemawia na konferencji prasowej na lotnisku. Na ekranie widać nagłówki krytykujące politykę Tuska, a także licznik odliczający czas do marszu opozycyjnego. Fotografia pokazuje polityczne napięcia, publiczne wystąpienia szefa rządu oraz reakcje opinii publicznej w kontekście polskiej polityki
Donald Tusk (fot. wPolsce24)
Donald Tusk zaskakuje kolejną wolta w swojej polityce zagranicznej. Jeszcze niedawno premier ostro krytykował Donalda Trumpa, nazywając go „agentem rosyjskim” i oskarżając o codzienne kłamstwa. Teraz szef rządu głosi, że nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej, a transatlantyckie relacje są fundamentem bezpieczeństwa Polski.
Świat

Rosyjski terror przekroczył granicę NATO! Dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii. Są ranni, płoną budynki

opublikowano:
Blok mieszkalny w Rumunii zaatakowany przez rosyjski dron
(fot. screeny za portalem X/@EuromaidanPress)
Rosyjski dron bezzałogowy, biorący udział w zmasowanym ataku na Ukrainę, wleciał w przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. W mieście Gałacz wybuchł pożar, a ranni cywile musieli uciekać z płonącego wieżowca. To kolejny dowód na to, że kremlowska agresja bezpośrednio zagraża państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Świat

Strażak z Paryża: "płakałem, gdy wracałem z piekła". W tle porównania z cywilizowaną Polską

opublikowano:
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów ulice Paryża zamieniły się w strefę wojny. Zamiast radości – pożary, ataki na policję i strażaków, demolka i chaos. Najbardziej porażająca jest anonimowa relacja francuskiego strażaka, który uczestniczył w nocnej akcji. Przedstawiła ją w swoim programie na antenie telewizji wPolsce24 red. Aleksandra Jakubowska.
Świat

Zapytał na szkoleniu o zamachy islamistów i wyleciał z pracy w policji. Po roku zapadł wyrok

opublikowano:
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Kolejny skandal z Wielkiej Brytanii pokazuje, jak daleko zaszła tam ideologiczna cenzura w instytucjach publicznych. Luke Salmons, chrześcijanin i policjant z North Yorkshire, został zawieszony, a następnie zwolniony ze służby i wpisany na listę zakazaną (Police Barred List) tylko dlatego, że podczas obowiązkowego szkolenia z „różnorodności i inkluzywności” ośmielił się zadać kilka pytań dotyczących islamu.
Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.