Świat

Trump chce uniknąć kolejnej wojny? Amerykanie negocjowali z kubańskim reżimem

opublikowano:
Wysoko postawieni przedstawiciele Departamentu Stanu rozmawiali z kubańskim reżymem
(fot. PAP/EPA/Ernesto Mastrascusa)
Prezydent USA Donald Trump sugerował, że po Iranie przyjdzie czas na Kubę. Wygląda jednak, że Amerykanie chcą uniknąć kolejnego konfliktu zbrojnego – jak informuje CNN, wysoko postawiona delegacja amerykańskiego Departamentu Stanu udała się na Kubę, by porozmawiać z przedstawicielami reżymu.

Kuba przechodzi obecnie bardzo poważny kryzys. Spowodowany jest głównie tym, że po aresztowaniu Nicolasa Maduro wyspa przestała otrzymywać ropę z Wenezueli, co doprowadziło do braku paliwa na stacjach czy wielogodzinnych przerw w dostawach prądu. Efektem tego było również znaczne zmniejszenie ruchu turystycznego. 

Rozmowy zamiast inwazji? 

Donald Trump i jego ludzie wiele razy sugerowali, mniej lub bardziej otwarcie, że po Iranie przyjdzie czas na Kubę. Jak jednak donosi CNN, amerykańska delegacja odbyła rozmowy na Kubie. Źródła stacji nie chciały zdradzić jej składu, ale komunistyczną wyspę mieli odwiedzić wysoko postawieni przedstawiciele Departamentu Stanu. Jak zauważa CNN, był to pierwszy raz, kiedy amerykański samolot rządowy wylądował na Kubie – poza amerykańską bazą w Guantanamo – od 2016 roku, kiedy tę wyspę, w ramach polityki resetu, odwiedził Barack Obama.

Przedstawiciel Departamentu Stanu powiedział anonimowo CNN, że Amerykanie tłumaczyli Kubańczykom, że mają mało czasu by wprowadzić kluczowe, popierane przez USA reformy zanim okoliczności ulegną bezpowrotnemu pogorszeniu. Chodzi m.in. o znaczące reformy systemu gospodarczego i politycznego, które zwiększą konkurencyjność, przyciągną zagranicznych inwestorów i pozwolą na wzrost dzięki sektorowi prywatnemu. Oprócz tego rozmawiali o uruchomieniu na Kubie internetu satelitarnego Starlink czy rekompensatach za skonfiskowane przez komunistów majątki obywateli USA – co mocno ucieszyłoby kubańską diasporę w Ameryce.

Amerykanie domagali się także zwolnienia więźniów politycznych i zwiększenia wolności politycznej. Wyrazili też swoje obawy o tym, że na Kubie – oddalonej o mniej niż 160 km od wybrzeży USA – działają obce wywiady, siły zbrojne i organizacje terrorystyczne. Kuba jest bliskim sojusznikiem Rosji, Iranu i Chin. Źródło CNN twierdzi także, że jeden z członków delegacji spotkał się z wnukiem Raula Castro. 94-letni brat Fidela przeszedł na emeryturę w 2021 roku, oddając władzę Miguelowi Diaz-Canelowi, ale jego rodzina nadal ma na wyspie ogromne wpływy.

"Pełne szacunku i profesjonalne rozmowy"

Przedstawiciel MSZ Kuby Alejandro Garcia del Toro potwierdził w poniedziałek w państwowej telewizji, że takie spotkanie się odbyło. Stwierdził, że było pełne szacunku i profesjonalne. Dodał, że priorytetem dla kubańskiej delegacji jest zniesienie blokady energetycznej nałożonej przez USA. Jak przypomina CNN, pod koniec marca administracja Trumpa wpuściła na wyspę rosyjski tankowiec. Muszą przetrwać – skomentował to prezydent. Biały Dom później wyjaśnił, że był to jednorazowy gest, a blokada nie została zniesiona.

Te rozmowy wskazują, że USA, zamiast wysłać wojsko, chce zmusić kubański reżym do uległości przy pomocy dyplomacji. Ta taktyka wydaje się prosta. Podbicie tej wyspy nie byłoby wielkim problemem dla amerykańskich sił zbrojnych, ale politycznie wywołanie przez Trumpa kolejnej wojny byłoby ogromnym problemem dla Republikanów w roku wyborczym. Równocześnie Waszyngtonowi bardzo zależy na tym, by na Kubie zmienił się reżym, lub by obecny zmienił przynajmniej swoje postępowanie. Ostatnie działania USA, łącznie z atakiem na Iran, zdają się być częścią operacji kształtującej przed ewentualnym konfliktem z Chinami – a sojusznik Pekinu tak blisko wybrzeży USA to dla nich duży problem.

Reżym się ugnie?

Zamiast jednak go podbijać, USA zdają się mieć dla Kuby propozycję. Albo zrobicie, czego chcemy – albo utrzymamy blokadę. Ta już miesiąc temu doprowadziła do protestów, które szybko przerodziły się w zamieszki. Jeśli USA nie odpuszczą, to reżymowi grozi to, że zostanie obalony przez własnych obywateli. 

Pytaniem pozostaje to, czy kubańscy komuniści zgodzą się na kompromis, który – jak wynika z medialnych doniesień – całkowicie zmieniłby tę wyspę i docelowo mógłby pozbawić ich władzy. Diaz-Canel na razie przyjął buńczuczną postawę. Podczas obchodów 65. rocznicy nieudanej inwazji w Zatoce Świń, podczas której wyspę z rąk komunistów próbowali odbić wyszkoleni przez CIA uchodźcy z Kuby, zadeklarował, że będą strzelać do Amerykanów, jeśli ci spróbują zaatakować wyspę. W niedzielę, wraz z innymi przedstawicielami reżymu, podpisał także deklarację, w której obiecali nigdy nie negocjować pryncypiów kubańskiej rewolucji.

źr. wPolsce24 za CNN

Świat

„Dręczyły go mroczne myśli”. Nowe fakty po masakrze dzieci w Luizjanie

opublikowano:
Shamar Elkins - ojciec siedmiorga dzieci zabił je wszystkie i jeszcze jedno, które wychowywał razem z żoną. Kobieta została ciężko ranna, walczy w szpitalu o życie
Shamar Elkins - ojciec siedmiorga dzieci zabił je wszystkie i jeszcze jedno, które wychowywał razem z żoną. Kobieta została ciężko ranna, walczy w szpitalu o życie (Fot. Fratria/Facebook/Pixabay)
Pojawiają się nowe, wstrząsające informacje w sprawie tragedii w Shreveport. Policja ujawniła dane sprawcy. To 31-letni Shamar Elkins. Zginęło ośmioro dzieci, a dwie osoby – w tym jego żona – zostały ciężko ranne. Siedmioro z zabitych dzieci było jego własnymi.
Świat

Izraelski żołnierz rozbił figurę Jezusa. Izrael potwierdził, że wstrząsająca fotografia jest autentyczna

opublikowano:
IDF potwierdziły, że zdjęcie, na którym izraelski żołnierz rozbija figurę Jezusa w Libanie, jest autentyczne
(fot. zrzut ekranu z X)
W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie, na którym żołnierz Sił Obrony Izraela (IDF) niszczy młotem figurę Jezusa. Rząd Izraela potwierdził, że jest autentyczne.
Świat

Przymusowa praca zdalna! Szokująca decyzja rządu przez kryzys paliwowy

opublikowano:
Kobieta z kubkiem pracująca przy laptopie
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Choć marzec 2026 roku był dla Norwegii rekordowy pod względem zysków z eksportu ropy i gazu, kraj ten mierzy się obecnie z nieoczekiwanym kryzysem wewnętrznym. Premier Jonas Gahr Stoere przyznaje: strategia bezpieczeństwa opierała się na błędnych założeniach. Rząd rozważa wprowadzenie wyjątkowych rozwiązań.
Świat

Eurokraci świętowali upadek Orbana, a tu Bułgarzy zrobili im psikusa!

opublikowano:
Rumen Radew - prorosyjski, eurosceptyczny, antyimigrancki, czyli wypisz-wymaluj Vicotr Orban - tak przynajmniej opisuje go europejska prasa
Rumen Radew - prorosyjski, eurosceptyczny, antyimigrancki, czyli wypisz-wymaluj Vicotr Orban - tak przynajmniej opisuje go europejska prasa (Fot. PAP/EPA/BORISLAV TROSHEV)
Jeszcze niedawno przez brukselskie salony niosło się głośne westchnienie ulgi po politycznych zawirowaniach na Węgrzech. Tymczasem, zanim emocje zdążyły opaść po politycznym upadku Victora Orbana, do kolejnych wyborów doszło w Bułgarii. Wszystko wskazuje na to, że w tym nieco większym niż Węgry kraju, choć o mniejszej populacji, zwyciężył polityczny "klon" niedawnego węgierskiego przywódcy. W Brukseli zapewne znów wstrzymano oddech.
Świat

Niemiecka Republika Dotacyjna. Rekordowe 321 mld euro wsparcia, by "ratować" gospodarkę. Wiemy, do kogo trafią pieniądze

opublikowano:
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz – polityka wobec reparacji wojennych i odpowiedzialności za zbrodnie kolonialne
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz (Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER)
Niemiecki rząd szykuje w tym roku wsparcie dla przedsiębiorstw na bezprecedensową skalę. Z danych przywoływanych przez Interię wynika, że wartość subwencji ma sięgnąć 321 mld euro, a największe środki ponownie popłyną do kluczowych sektorów gospodarki.
Świat

Młodzież pomogła obalić poprzedni rząd. Teraz widzi, że nowy wcale nie jest lepszy

opublikowano:
W zeszłorocznych protestach, które obaliły rząd Madagaskaru, wzięła udział głównie młodzież. Teraz młodzi aktywiści są aresztowani, a nowy rząd nie różni się niczym od starego
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Młodzież z Madagaskaru doprowadziła w zeszłym roku do obalenia rządu. Teraz okazuje się, że nowy rząd wcale nie jest lepszy od starego – i już zaczął aresztować młodych aktywistów.