Świat

Kuba odwołała słynne targi cygar. Komuniści winią o to Trumpa

opublikowano:
skyliner222222-cigars-2299653_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Państwowa firma Habanos SA Poinformowała, że organizowane przez nią słynne targi kubańskich cygar w tym roku się opóźnią. Powodem jest to, że Kuba zmaga się z poważnymi brakami ropy naftowej.

Kubańskie cygara są uznawane za najlepsze na świecie. Szczególnie cenione są te, które są produkowane całkowicie ręcznie. Pracownicy, którzy się tym zajmują, zwani torcedores, cieszą się ogromnym prestiżem w kubańskim społeczeństwie. Sprzedaż cygar jest istotnym źródłem utrzymania – mimo amerykańskiego embarga, ich sprzedaż stanowi aż 1/4 wartości eksportu tej wyspy.

Przełożyli prestiżowe targi

Państwowa firma Habanos SA, która zajmuje się ich eksportem, od ćwierć wieku organizuje Festival del Habano, czyli święto kubańskich cygar. Przyciąga nie tylko pasjonatów z całego świata, ale także ważnych dystrybutorów, którzy na specjalnych aukcjach wydają miliony dolarów na zakup kolejnych partii kubańskich cygar. Organizatorzy tych targów poinformowali jednak, że tegoroczna, 26-ta edycja nie odbędzie się w terminie.

W oficjalnym oświadczeniu Habanos SA poinformował, że podjęto tę decyzję by zachować wysoki standard jakości tej imprezy. Dodano, że powodem była także złożona sytuacja ekonomiczna Kuby, którą spowodowała ekonomiczna, komercyjna i finansowa blokada komunistycznej wyspy ze strony USA.

Komunistom zabrakło ropy

Główny problem Kuby polega na tym, że brakuje jej ropy. Wcześniej opierała się na jej imporcie z Rosji, Meksyku i Wenezueli. Pod koniec stycznia prezydent USA Donald Trump zagroził jednak, że nałoży cła na każdy kraj, który sprzedaje ją Kubie. Chce w ten sposób zmusić komunistyczny reżym do liberalizacji jego polityki. Przejęcie kontroli nad wenezuelską ropą i walka z jej przemytem przez tzw. flotę cieni sprawiły, że ilość tego surowca, który dociera na wyspę, jest wysoce niewystarczająca.

To sprawia, że Kuba znów zmaga się z kryzysem energetycznym. Siedem głównych elektrowni na Kubie jest opalana ropą, więc jej braki sprawiły, że na wyspie regularnie dochodzi do przerw w dostawach prądu. Jak donosi BBC, ich długość sięga już 18 godzin. Co więcej, samo dostanie się na tę wyspę jest coraz trudniejsze. Wiele linii lotniczych odwołało już loty, bowiem na Kubie brakuje także paliwa lotniczego, które ich samoloty mogłyby zatankować przed drogą podobną. Nietrudno zrozumieć, że w takich warunkach organizacja prestiżowej, międzynarodowej imprezy stała się niemożliwa.

Organizatorzy tych targów poinformowali, że pracują już nad ustaleniem kolejnej ich daty, ale na razie jej nie ujawniono. Dodali, że priorytet mają dla nich wrażenia, jakie wyniosą z nich uczestnicy i międzynarodowy prestiż tej imprezy. Mają nadzieję, że ich organizacja będzie możliwa, gdy warunki się poprawią.

źr. wPolsce24 za BBC

Świat

Koniec wielkiej obławy. Uciekał z więzienia cztery razy, czy teraz zostanie tam na lata?

opublikowano:
Cela więzienna
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zjeżdżanie po murze na powiązanych prześcieradłach, piłowanie krat w oknach więzienia o zaostrzonym rygorze, a nawet wydostanie się za mury dzięki „ludzkiej piramidzie” – to nie opis filmu akcji, lecz brawurowe metody włoskiego zbiega. Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania mężczyznę określanego mianem „mistrza ucieczek”. Czeka go teraz ekstradycja do Włoch.
Świat

Zaskakujący przywilej dla posłów. Dostaną „księdza na telefon”

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Duński parlament zdecydował, że tamtejsi parlamentarzyści otrzymają opiekuna duchowego „na telefon”, który ma im pomagać w sprawach prywatnych i egzystencjalnych. Decyzja ta, popierana przez minister ds. zdrowia i wyznań Idę Auken, wywołała ogromną krytykę i doprowadziła do odejścia części działaczy z jej własnego ugrupowania.
Świat

Śmiertelny przypadek malarii na europejskim lotnisku. Tropikalna choroba dostała się do Europy

opublikowano:
Frankfurt
(fot. EPA/MATIAS BASUALDO Dostawca: PAP/EPA)
Tragiczny bilans tzw. „malarii lotniskowej” w Niemczech. Jeden z pracowników obsługi naziemnej lotniska we Frankfurcie nad Menem zmarł po ukąszeniu przez tropikalnego komara. Łącznie zakażonych zostało sześć osób, a służby sanitarne natychmiast wdrożyły procedury kryzysowe.
Świat

10 gramów chleba kosztowało go 15 tys. euro. Piekarz przegrał z przepisami UE

opublikowano:
Symboliczna ilustracja przedstawiająca konflikt między małym przedsiębiorcą a regulacjami: chleb na wadze, pieniądze, dokumenty prawne, młotek sędziowski oraz flaga Unii Europejskiej. Grafika nawiązuje do historii niemieckiego piekarza, który poniósł koszty po skardze dotyczącej niewielkiej różnicy w wadze pieczywa
10 gramów brakującej wagi chleba doprowadziło do kosztownej kontroli i zmian w piekarni. Sprawa z Bawarii wywołała dyskusję o granicach biurokracji (graf. AI)
Klient zważył w domu pół bochenka chleba i stwierdził, że brakuje mu 10 gramów. Zamiast odpuścić, zgłosił sprawę urzędnikom. Efekt? Piekarz z Bawarii musiał wydać 15 tysięcy euro na nowe wagi we wszystkich swoich sklepach. To nie żart – to biurokratyczny horror w samym sercu Unii Europejskiej.
Świat

Tragedia w Nepalu. Powódź błyskawiczna porwała ludzi, setki turystów zaginęły

opublikowano:
powodz nepal
Gwałtowna powódź w Nepalu. Nie żyją ludzie, setki osób bez kontaktu (fot. zrzut ekranu X)
Nepal zmaga się ze skutkami jednej z najpoważniejszych powodzi ostatnich miesięcy. Gwałtowna fala powodziowa w rejonie rzeki Bhote Koshi doprowadziła do śmierci co najmniej kilku osób, zniszczyła infrastrukturę i pozostawiła setki osób nieosiągalnych. Wśród zgłoszonych jako zaginieni są także zagraniczni turyści.
Świat

Najpierw Tusk, teraz Sánchez? Urlop premiera w czasie kryzysu wywołał burzę

opublikowano:
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii,, tymczasem premier Sanchez wybiera sie na kolejny urlop
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii/ zdjęcie premiera Pedro Sáncheza (fot. PAP/EPA/wikipedia)
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez udał się na urlop do Andory zaledwie kilka dni po nadzwyczajnych posiedzeniach rządu dotyczących sytuacji w Ceucie. Decyzja wywołała falę krytyki. Przeciwnicy polityczni zarzucają mu, że w czasie poważnych problemów państwa powinien być bardziej zaangażowany w działania kryzysowe. Historia wywołała w Hiszpanii dyskusję podobną do tej, która wielokrotnie pojawiała się również w Polsce