Świat

Adolf Hitler znów wygrał wybory. "Lata dwudzieste, lata trzydzieste"

opublikowano:
Polityk o imieniu Adolf Hitler po raz kolejny wygrał wybory w Namibii. Zarzeka się, że nie ma nic wspólnego z przywódcą III Rzeszy
Media donoszą, że po raz kolejny miał znaczną przewagę nad rywalami (fot. ilustracyjna Pixabay)
Politykowi z Namibii udało się w wyborach lokalnych znów zdobyć stołek radnego. Nie przeszkodziło mu w tym wyjątkowo niefortunne imię – Adolf Hitler.

Adolf Hitler Uunona od lat jest członkiem partii SWAPO. Wywodzi się z lokalnego ruchu narodowowyzwoleńczego. Początkowo miała ona wyraźnie socjalistyczny, marksistowski charakter, ale w ostatnim czasie skręciła bardziej w stronę centrum i wolnego rynku. Partia rządzi Namibią od czasu odzyskania przez ten kraj niepodległości, ale w ostatnim czasie jej popularność spada, głównie przez skandale korupcyjne.

O Uunoi zrobiło się głośno w 2020 roku, kiedy został radnym gminy Ompundja, w regionie Oshana na północy kraju. W tamtych wyborach zdobył aż 85% głosów. Lokalne media informują, że w odbywających się kolejnych lokalnych wyborach udało mu się uzyskać reelekcję. Wyników jeszcze nie opublikowano, ale portal prm.ua donosi, że znów zdobył znaczącą przewagę nad innymi kandydatami.

Oczywiście fakt, że piszą o nim media na całym świecie, ma związek nie z jego sukcesami wyborczymi, a z niefortunnym imieniem. Polityk zarzeka się jednak, że nic go nie łączy z jego niemieckim imiennikiem i jego zbrodniami. W rozmowie z niemieckim dziennikiem Bild powiedział, że jego ojciec, wybrał dla niego to imię, bo mu się spodobało, i nie wiedział do końca kim był Hitler. On sam dowiedział się tego dopiero jako nastolatek.

- To było całkiem normalne imię dla mnie gdy byłem dzieckiem. Dopiero jak dorosłem uświadomiłem sobie, że ten człowiek chciał sobie podporządkować cały świat i zabił miliony Żydów – stwierdził. - To, że mam jego imię, nie oznacza, że chcę podbić Oshanę – podkreślił.

Polityk nie ukrywa, że nieco wstydzi się swojego imienia. Wyznał, że gdy przedstawia się obcym ludziom, zwykle podaje tylko jego pierwszą część. Namibia była niemiecką kolonią w latach 1884-1915, więc niemieckie imiona – w tym Adolf – czy nazwy geograficzne są tam dość popularne. Polityk przyznaje, że chętnie by je zmienił, ale nie może tego zrobić. Jest na wszystkich moich oficjalnych dokumentach. Już na to za późno – powiedział Bildowi.

Co ciekawe Uunona nie jest jedynym Adolfem Hitlerem w Afryce. Kilka lat temu w samej Nigerii miało być ich ok 3 tys. 

axjkty8dlqnb1
fot. https://www.reddit.com/

 

źr. wPolsce24 za Fox News

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Polska

Najnowszy sondaż Social Changes. Czy Tusk utrzyma władzę po wyborach?

opublikowano:
sondaż
(fot. Fratria)
Z najnowszego badania pracowni Social Changes dla telewizji wPolsce24 wynika, że gdyby wybory odbyły się dzisiaj, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań. Liderem badania jest Koalicja Obywatelska.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.