Polska

Muzeum Gdańska z sympatią o żołnierzach armii Adolfa Hitlera: "Nasi chłopcy"

opublikowano:
muzeumgdanska
(fot. Facebook Muzeum Miasta Gdańska)
12 lipca w Muzeum Gdańska otwarto wystawę "Nasi chłopcy" o mieszkańcach Pomorza Gdańskiego, którzy wstąpili do armii III Rzeszy. Według twórców wystawy, jest to "opowieść o pokoleniach dorastających w cieniu przemilczeń, o potomkach, którzy próbują dziś zrozumieć decyzje swoich dziadków i pradziadków”. Wystawę chwalą politycy koalicji rządzącej, z kolei suchej nitki na pomyśle nie zostawiają przedstawiciele aktualnej opozycji.

Przemilczana historia?

„Nasi chłopcy”. Wystawa o przemilczanej historii - reklamują swój pomysł twórcy.

Według zapowiedzi, jest to "opowieść" o "pokoleniach dorastających w cieniu przemilczeń, o potomkach, którzy próbują dziś zrozumieć decyzje swoich dziadków i pradziadków":

- Wystawa „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy” w Galerii Palowej Ratusza Głównego Miasta jest już otwarta. Będzie dostępna od 12 lipca 2025 do 10 maja 2026 roku - czytamy w opisie wystawy.

Władze muzeum informują, że jest "to pierwsza monograficzna wystawa, która w tak kompleksowy sposób podejmuje temat służby mieszkańców Pomorza Gdańskiego w niemieckiej armii podczas II wojny światowej".

- Ekspozycja nie tylko przybliża przyczyny, przebieg i konsekwencje masowej rekrutacji prowadzonej przez III Rzeszę w naszym regionie, ale także stawia istotne pytania o pamięć – i zapomnienie – tego zjawiska po 1945 roku. Bohaterami wystawy są żołnierze z różnych zakątków Pomorza. Ich losy pokazują, jak odmienne były indywidualne doświadczenia związane ze służbą w niemieckich formacjach wojskowych. Łączy ich jednak wspólna, powojenna rzeczywistość – fakt, że przez dekady pozostawali na marginesie oficjalnej narracji historycznej - opisują twórcy.

Za kształt wystawy odpowiada m. in. Muzeum II Wojny Światowej i Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie (Zentrum für Historische Forschung Berlin), całość ekspozycji powstała w oparciu o zbiory muzeów pomorskich oraz kilkudziesięciu rodzin z Pomorza i Gdańska.

Politycy koalicji chwalą, zdaniem opozycji wystawa to prowokacja i przekłamywanie historii

Pomysł wystawy z uznaniem komentuje w mediach społecznościowych polityk Koalicji Obywatelskiej Piotr Adamowicz (brat śp. Pawła Adamowicza, b. prezydenta Gdańska). Polityk, który jest szefem sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu uznaje, iż "<<Nasi chłopcy>> - to opowieść o trudnej, nierzadko tragicznej, także niezrozumiałej dla wielu historii mieszkańców Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy":

- Czy wiecie, że pod koniec wojny w Polskich Siłach na Zachodzie służyło ok. 90 tys. uciekinierów i jeńców z Wehrmachtu? Nie tylko pochodzących z Pomorza, ale i ze Śląska czy Wielkopolski. (..) Gratulacje dla twórców za podjęcie tego trudnego tematu. Podziękowania dla kilkudziesięciu rodzin z Pomorza i Gdańska, które udostępniły rodzinne pamiątki. Trudna historia nie powinna być wykorzystywana do walki politycznej - pisze w mediach społecznościowych.

Oburzenia wystawą nie ukrywają z kolei politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy mówią wprost, to jest kolejna próba relatywizacji i przekłamywania historii. 

- To jawna realizacja niemieckiej narracji, a prowadzą ją przecież instytucje, które powinny strzec polskiej pamięci historycznej. Tego rodzaju wystawy to próba przekłamania historii - komentuje pomysł Mariusz Błaszczak. 

Polityk dodaje, że „<<Nasi chłopcy>> bronili Polski i ginęli od niemieckich dział, a nie zakładali mundury Wermachtu czy SS":

- To nie jest tylko źle zorganizowana wystawa – to polityczna prowokacja i kolejny dowód, że „strażnicy pamięci” spod znaku Koalicji 13 grudnia realizują niemiecką agendę historyczną. Takie narracje są niebezpieczne: niszczą polską pamięć i rozmywają odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej - komentuje. 

Kontrowersyjną wystawę komentują mieszkańcy Pomorza

Pomysł wyraźnie podoba się niektórym mieszkańcom Gdańska, którzy chwalą muzeum.

 - Byłam na otwarciu, aranżacja wystawy bardzo dobra, czytanie listów młodych chłopców wcielonych do armii niemieckiej " łapie za serce". Ukłony dla kuratorów wystawy, dla dyrektora Muzeum Gdańska Pana Waldka Ossowskiego podziękowania za odwagę. Z serdecznymi pozdrowieniami - pisze jedna z osób na profilu muzeum w mediach społecznościowych. 

- Dziękuję za poruszenie tego trudnego i nie dla każdego zrozumiałego tematu - dodaje ktoś inny.

Podobnych głosów nie brakuje, choć oczywiście wiele osób nie ukrywa swojego wzburzenia, komentując wystawę w ostrzejszych słowach:

 - Mam pytanie do autorów wystawy. Czy "naszymi chłopcami" byli ci, którzy wymordowali 6 mln polskich obywateli? Czy "naszymi chłopcami" byli Ci, którzy z flagą Rzeszy weszli do Warszawy i zrównali ją z ziemią? Czy "nasi chłopcy" prowadzili dzieci z Zamojszczyzny na transport do Niemiec? Czy to oni stworzyli Auschwitz, a z Polski dolinę śmierci? Nie. Nasi chłopcy ginęli na Westerplatte, broniąc własnej Ojczyzny. Nasi chłopcy walczyli na ulicach Warszawy, bo stosy trupów ich rodzin sięgały na Woli do pierwszego piętra kamienic. Nasi chłopcy byli mordowani w lasach, a wielu z ich grobów do dziś nie odnaleziono. Nasi chłopcy byli profesorami i wykładowcami krakowskich uczelni, których wywieziono do obozów koncentracyjnych w Sachsenhausen i Oranienburgu. Nasi chłopcy to byli ci, którzy mieli zaledwie 9 dni, jak Stefanek Dąbrowa i zostali wrzuceni wraz z rodziną do stodoły i podpaleni. To są nasi chłopcy. Innych chłopców nie mamy i nie mieliśmy. Przestańcie więc kłamać - można przeczytać w jednym z komentarzy. 

O odniesienie się do tej sprawy poprosiliśmy Instytut Pamięci Narodowej.

Czekamy na opinię gdańskiego oddziału, jak tylko uda się nam ją uzyskać wrócimy do tematu.

źr. wPolsce24

Polska

Premier Tusk atakuje prezydenta Dudę w sprawie ambasadorów. Kto ma rację w tym sporze?

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_46_19
Prof. Andrzej Przyłębski, były ambasador Polski w Niemczech, analizuje spór kompetencyjny pomiędzy ministerstwem spraw zagranicznych i prezydentem Andrzejem Dudą.
Polska

Jarosław Kaczyński na kongresie PiS: zaatakowany został polski interes narodowy i polska suwerenność

opublikowano:
mid-24a12147
Prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawia podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości (fot. PAP/Piotr Polak)
Bardzo mocne wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podczas kongresu tej partii w Przysusze. Były premier podkreślił, że trwa zmasowany atak obecnego rządu na podstawowe wartości i instytucje państwa polskiego. Zostawiliśmy Polskę w dobrej kondycji, a oni ją rujnują - podsumował Jarosław Kaczyński i zapowiedział walkę o Polskę do zwycięstwa.
Polska

W rocznicę wyborów Polacy ocenili rząd Donalda Tuska. Druzgocące opinie

opublikowano:
tuskele
Polacy oceniają rok rządów Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Reporterzy telewizji wPolsce24 rok po wyborach zapytali Polaków, jak im się żyje pod rządami Donalda Tuska i czy premier spełnia swoje obietnice wyborcze. Wyniki ankiety zaskakują, bo nawet mieszkańcy Warszawy nie byli łaskawi w ocenie premiera.
Polska

Wiadomości wPolsce24: Krajobraz po wielkiej wodzie. Zainteresowanie rządu sytuacją powodzian maleje

opublikowano:
powodx
Południe Polski mogło mniej ucierpieć w wyniku powodzi, gdyby ostrzeżenia o wielkiej wodzie zostały potraktowane poważnie
Od powodzi na południu Polski minął już prawie miesiąc, a ewidentnie spada zainteresowanie władz centralnych sytuacją powodzian. - mówi na antenie Wiadomości wPolsce24 reporter Jakub Maciejewski, który pokazuje, z jakimi problemami codziennie muszą mierzyć się mieszkańcy zalanych terenów.
Polska

Jarosław Kaczyński: przez politykę migracyjną Tuska bezpieczeństwo Polaków jest zagrożone

opublikowano:
mid-24a18046
Jarosław Kaczyński zapowiada zbiórkę podpisów pod referendum w sprawie uchodźców (fot. PAP/Tomasz Gzell)
- Już dziś nawet w Warszawie są takie miejsca gdzie dzielnicowi ostrzegają przed migrantami, gdzie dochodzi do prób wtargnięcia nocą do mieszkań, do segmentów. Bezpieczeństwo jest co najmniej zagrożone. Mamy do czynienia ze zjawiskiem, które jest ukrywane przed szerszą opinią publiczną - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej poświęconej polityce migracyjnej.
Polska

Ksiądz Michał Olszewski pozostanie w areszcie. Sąd odrzucił zażalenie

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_18-15_04_10
Ks. Michał Olszewski pozostanie w areszcie. Sąd odrzucił zażalenie (fot. screen za wPolsce24)
Ksiądz Michał Olszewski pozostanie w areszcie. Sąd rejonowy dla Warszawy Mokotowa odrzucił zażalenie na zatrzymanie duchownego.