Świat

200 osób uwięzionych na promie do Polski. Chaos w podróży do Gdyni i pytania o bezpieczeństwo

opublikowano:
Prom Stena Line utknął w szwedzkim porcie
Prom Stena Line utknął w szwedzkim porcie (fot. Schutterstock/AlanMorris)
Kolejny przykład chaosu w transporcie i braku realnej odpowiedzialności za pasażerów. Około 200 osób utknęło w Szwecji, czekając na rejs do Gdynia. Zamiast podróży – wielogodzinna niepewność, opóźnienia i brak jasnych informacji.

Usterka i nagłe zatrzymanie rejsu

Do sytuacji doszło w Karlskronie, skąd pasażerowie mieli wyruszyć do Polski promem Stena Line Spirit. Statek jednak nie wypłynął zgodnie z planem.

Przyczyna? Usterka określona jako potencjalne zagrożenie środowiskowe.

Pasażerowie utknęli na miejscu już w środę w późnych godzinach wieczornych i przez długi czas nie wiedzieli, kiedy będą mogli kontynuować podróż.

Problemy zaczęły się wcześniej

Jak się okazuje, problemy z promem zaczęły się jeszcze przed planowanym rejsem. Podczas manewrów w porcie doszło do awarii – pękła lina cumownicza, a trudne warunki pogodowe dodatkowo skomplikowały sytuację.

Statek musiał być wspierany przez holowniki, a jego przybycie do brzegu późniło się o kilka godzin.

To właśnie ten incydent uruchomił efekt domina, który sparaliżował kolejne rejsy.

Choć przewoźnik zapewnił pasażerom nocleg i posiłki, nie zmienia to faktu, że setki osób znalazły się w sytuacji całkowitej niepewności. Nie wiedzieli: kiedy wyruszą, czy ich rejs się odbędzie, ani jak długo potrwa przestój.

Efekt domina w całym systemie

Problemy jednego promu przełożyły się na kolejne jednostki obsługujące trasę między Polską a Szwecją. Opóźnienia dotknęły także innych pasażerów, a cały system połączeń został zachwiany. To pokazuje, jak kruchy jest system transportu, który w teorii ma być niezawodny.

Przewoźnik podkreśla, że bezpieczeństwo pasażerów jest najważniejsze. I słusznie – nikt nie kwestionuje potrzeby zatrzymania statku w razie zagrożenia. Problem polega na tym, że bezpieczeństwo nie może oznaczać chaosu organizacyjnego i braku informacji, a na to najbardziej uskarżają się podróżujący. 

Pasażerowie mówią, że nie oczekują luksusów. Oczekują podstaw, czyli rzetelnej komunikacji, przewidywalności i odpowiedzialności.

Historia z promem do Gdynia to kolejny przykład tego, jak w praktyce wygląda funkcjonowanie dużych systemów transportowych.

Z jednej strony mamy deklaracje o najwyższych standardach. Z drugiej – realne doświadczenie ludzi, którzy utknęli na wiele godzin bez jasnych informacji. I znów pojawia się to samo pytanie: czy w sytuacjach kryzysowych ktoś naprawdę bierze odpowiedzialność za pasażerów – czy wszyscy chowają się za procedurami?

źr. wPolsce24 za RMF24

Świat

Nie było wyjścia. Za kraty będą trafiać już 14-latkowie. To efekt brutalizacji życia

opublikowano:
Do więzień mają w Szwecji trafiać już nawet 14-latkowie
Do więzień mają w Szwecji trafiać już nawet 14-latkowie (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Szwecja zdecydowała się na zdecydowane zaostrzenie prawa karnego. Już od 10 września sądy będą mogły skazywać na karę więzienia osoby, które ukończyły 14 lat. To jedna z najpoważniejszych zmian w szwedzkim systemie wymiaru sprawiedliwości od lat. W tle są brutalne porachunki gangów, coraz młodsi sprawcy najcięższych przestępstw i zbliżające się wybory parlamentarne. Co ciekawe, polskie przepisy już dziś przewidują możliwość odpowiedzialności karnej 14-latka – ale wyłącznie w wyjątkowych przypadkach.
Świat

Potężny wybuch w fabryce amunicji pod Rzymem. Niemiecki koncern KNDS znów w ogniu krytyki

opublikowano:
Eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro pod Rzymem – kłęby ognia i dymu po detonacji w fabryce amunicji
Potężna eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro we Włoszech (fot. zrzut ekranu X)
Włoskim miasteczkiem Colleferro, położonym zaledwie 40 kilometrów od Rzymu, wstrząsnęła dziś potężna eksplozja w zakładzie produkującym amunicję. Należący do niemieckiego koncernu KNDS zakład KNDS Ammo Italy stanął w płomieniach po pożarze, który wybuchł w dziale prasowania prochu, a następnie doprowadził do detonacji. Tym razem nikt nie zginął. Jednak w 2007 roku w tym samym zakładzie śmierć poniósł jeden pracownik, a trzynastu zostało rannych. Czy bezpieczeństwo w takich zakładach jest we Włoszech rzeczywiście odpowiednio egzekwowane, czy przepisy pozostają jedynie martwą literą prawa?
Świat

Mycie stóp dla muzułmanów na lotnisku. Czy Teksas ulega presji politycznej poprawności?

opublikowano:
Stanowisko do rytualnego mycia stóp wudu w nowoczesnym terminalu lotniska z amerykańską i teksaską flagą
Islamskie stanowiska do ablucji na lotnisku. Gościnność czy uleganie obcym wpływom? Grafika ilustracyjna (graf. AI)
Port lotniczy Dallas-Fort Worth, jeden z największych węzłów lotniczych Ameryki, przeznacza blisko 300 tysięcy dolarów na instalację specjalnych stanowisk do rytualnego obmywania stóp dla muzułmanów. Władze tłumaczą to względami praktycznymi. Krytycy mówią wprost: to kolejny krok w stronę ulegania obcym wpływom religijnym w amerykańskiej przestrzeni publicznej.
Świat

Marokańscy migranci w Niemczech popełniają osiem razy więcej przestępstw niż Niemcy. Nowe dane budzą niepokój

opublikowano:
Dlaczego niemiecka policja boi się marokańskich nastolatków? Nowy wskaźnik nie pozostawia złudzeń
Niemcy nie chcą dostrzec związku między imigracją a wzrostem liczby ciężkich przestępstw (Fot. Fratria)
Najnowsze, niepublikowane wcześniej dane niemieckiego rządu nie pozostawiają złudzeń: obywatele Maroka, Algierii i Tunezji są wielokrotnie bardziej skłonni do popełniania poważnych przestępstw z użyciem przemocy niż rodowici Niemcy. W obliczu kryzysu w Ceucie i planów masowych przedostawań się do Europy, pytanie o bezpieczeństwo Polski staje się coraz bardziej palące.
Świat

Rzecznik Trumpa odchodzi ze stanowiska. Ujawniła zaskakujący powód

opublikowano:
Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt odchodzi ze stanowiska, by skupić się na wychowaniu dzieci
(fot. Margo Martin, domena publiczna)
Karoline Leavitt, najmłodsza rzecznik prasowa w historii Białego Domu, ujawniła, że pod koniec miesiąca odchodzi ze stanowiska. Ujawniła powody w mediach społecznościowych.
Świat

W Niemczech wróciły metody sprzed lat, zmieniła się jedynie forma. W Berlinie otwarto basen tylko dla tych, którzy mają odpowiedni kolor skóry

opublikowano:
Widok na Bramę Brandendurską w Berlinie.
(fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Tymczasowy basen miejski przed słynnym teatrem Volksbühne w Berlinie miał być symbolem otwartości i powszechnego dostępu. Zbudowany za ogromne pieniądze tymczasowy obiekt bardzo szybko wywołał jednak potężne kontrowersje. Wokół nowej atrakcji wybuchła medialna burza po tym, jak organizatorzy postanowili zarezerwować godziny otwarcia wyłącznie dla wybranej grupy. Konkretnie dla osób o określonym kolorze skóry.