Rozrywka

Co się okazało? To jednak nie Donald Tusk zatopił prom Jan Heweliusz!

opublikowano:
Ostatnie tygodnie przyniosły ogromne emocje wokół historii katastrofy promu Jan Heweliusz, szczególnie za sprawą serialu „Heweliusz”, który zyskał viralową popularność i wywołał gorące dyskusje w mediach społecznościowych. W centrum tych debat pojawił się też wątek dezinformacji oraz politycznych manipulacji, często łączony z Donaldem Tuskiem i powielaniem nieprawdziwych informacji w Internecie.
(źr. wPolsce24)
Po to właśnie są media, zwłaszcza publiczne, żeby walczyć z dezinformacją! W trudny bój z fałszowaniem historii wyruszył redaktor portalu nielegalnie przejętej telewizji publicznej w likwidacji, który przekonuje, że to nie Donald Tusk zatopił prom Jan Heweliusz. Wiele można mu zarzucać, ale akurat nie to!

Ostatnie tygodnie na nowo obudziły w wielu naszych rodakach ogromne emocje wokół historii katastrofy promu „Jan Heweliusz”. Przyczynił się do tego oczywiście wyprodukowany dla platformy Netflix serial, który zyskał viralową popularność i wywołał liczne dyskusje w mediach społecznościowych. 

Temat wrócił, a wraz nim spekulacje dotyczące tego, jakie mogły być przyczyny katastrofy? W niektórych z nich pojawiły się absurdalne teorie dotyczące tego, iż za zatopieniem promu stoi... sam premier Donald Tusk. 

- Niektórzy próbują nieudolnie wpleść wydarzenia sprzed dziesięcioleci w kontekst polityczny. Jeden z użytkowników TikToka odpowiedzialnością za katastrofę próbuje obarczyć… Donalda Tuska - czytamy na portalu TVP Info. 

Autor odwołuje się do krótkiego filmu, który miał pojawić się na platformie TikTok:

- „To wasz premier, zgadza się?” – pyta internauta. W nagranie wpleciona jest grafika, przypominająca zrzut ekranu z wyszukiwania Google. Według zawartej tam treści Donald Tusk w czasie katastrofy Heweliusza był… ministrem transportu i gospodarki morskiej w rządzie Waldemara Pawlaka - analizuje dziennikarz śledczy portalu telewizji.

Film, który wyświetliło kilka tysięcy internautów, to oczywiście jeden z wielu internetowych fake newsów. Można przypomnieć na marginesie, iż wiele z nich powstało np. na stronach takich, jakie tworzyli ludzie związani z Platformą Obywatelską (np. Sok z Buraka). Czasami podejmuje się z nimi walkę, choć oczywiście nie da się zupełnie wygrać z podobnymi treściami. 

Tym razem serwis TVP.info w likwidacji postanowił działać i przypomina: 

- Donald Tusk ani w 1993 roku – gdy doszło do tragedii, ani w żadnym innym czasie – nie był ministrem gospodarki morskiej. W czasie katastrofy promu premierem nie był Waldemar Pawlak, lecz Hanna Suchocka.

Czyli to jednak nie on, nie premier Tusk! Może i ma swoje na sumieniu, ale akurat Heweliusza nie zatopił. Co prawda można byłoby wskazywać, że wnioskowanie, w którym z faktu, iż ktoś nie był ministrem gospodarki morskiej wynika to, iż nie odpowiada za tę czy inną katastrofę, może być trochę zawodne, ale... 

Zostawmy to. TVP w końcu znalazło jakiś sukces aktualnego premiera, więc nie próbujmy tego deprecjonować. 

źr. wPolsce24 za tvp.info.pl

Rozrywka

Oglądalność telewizji wPolsce24 rośnie z tygodnia na tydzień. Mamy nowy rekord

opublikowano:
oglądalność
Oglądalność naszej telewizji nieprzerwanie rośnie. Dobitnie pokazują to badania pracowni Nielsen. Ostatni rekord zanotowaliśmy w poniedziałek 9 marca ok. godz. 20.28 w czasie emisji reportażu „Wszystkie domy i działki ministra Żurka”, kiedy naszą stację oglądało ponad 650 tys. osób.
Rozrywka

Zapraszamy na piękny film o potędze modlitwy. Już w Wielki Piątek na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci"
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci" (fot. wPolsce24)
„Teraz i w godzinę śmierci”, którego twórcami są Mariusz Pilis oraz Dariusz Walusiak to epicka produkcja, która poświęcona jest   potędze modlitwy różańcowej i jej wpływie na losy ludzi na całym świecie. Film będzie można obejrzeć na antenie telewizji wPolsce24 w Wielki Piątek o 20:05.
Rozrywka

Prezes Kaczyński rozbawił dziennikarzy. W pewnym momencie zaczął udawać dzika!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński udaje dzika
Jarosław Kaczyński udaje dzika (fot. wPolsce24)
Podczas konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego, w cieniu dyskusji o bezprawiu obecnej władzy i procesie budowy "wyjątkowo obrzydliwej" dyktatury, padło niespodziewane pytanie o to, co Polska powinna zrobić w obliczu rosnącego problemu z dzikami. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział na nie, przywołując niezwykle obrazową anegdotę ze swojej przeszłości, która w dzisiejszych realiach politycznych brzmi, jak doskonała metafora.
Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
JS_Petru_29012018_032
Ryszard Petru przegrał wewnętrzne wybory w Polsce 2050 (fot.Fratria/Julita Szewczyk)
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!
Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?