Świat

Własna rakieta, własne satelity. Europa przełamuje kosmiczną dominację USA i Rosji

opublikowano:
Rakieta Spectrum firmy Isar Aerospace startuje z kosmodromu Andøya w Norwegii, pozostawiając jasny ślad na nocnym niebie.
Rakieta Spectrum wystartowała z norweskiej Andøyi i wyniosła satelity na orbitę, pokazując, że Europa może rozwijać własne, niezależne systemy wynoszenia ładunków (fot. isaraerospace)
Niemiecka firma Isar Aerospace jako pierwsza europejska spółka wyniosła satelity na orbitę przy użyciu własnej rakiety nośnej. Start z norweskiego portu kosmicznego to przełom w walce o uniezależnienie Europy od zagranicznych rakiet.

Drugie podejście – tym razem z ładunkiem

Rakieta Spectrum o wysokości 28 metrów i średnicy 2 metrów wystartowała z portu kosmicznego Andøya w Norwegii, wynosząc swój ładunek na niską orbitę okołoziemską. To był drugi lot tej rakiety – pierwszy, przeprowadzony w 2025 roku, ograniczył się do zaledwie 30-sekundowego przelotu nad platformą startową, po czym spadł do morza.

Tym razem misja, nazwana "Onward and Upward", zakończyła się pełnym sukcesem. Na pokładzie znalazło się sześć ładunków komercyjnych i edukacyjnych, w tym kilka CubeSatów (małych satelitów) oraz moduł mający sprawdzić nowe technologie w przestrzeni kosmicznej i dać europejskim studentom praktyczne doświadczenie w tej dziedzinie.

Rakieta Spectrum jest wyposażona w dziesięć silników – dziewięć w pierwszym stopniu i jeden w drugim. Jest zaprojektowana do wynoszenia ładunków o masie do 1000 kilogramów na niską orbitę okołoziemską. To stawia ją w gronie konkurencyjnych rozwiązań dla małych i średnich satelitów.

"Historyczne wydarzenie" – komentuje szef ESA

Start rakiety Spectrum spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Dyrektor generalny ESA, Josef Aschbacher, nazwał to wydarzenie historycznym i określił je jako pierwszy przypadek europejskiego konkurenta w sektorze rakiet nośnych, który dotarł na orbitę. Jak podkreślił, Isar Aerospace, założona zaledwie osiem lat temu, zrobiła ważny krok w kierunku bardziej zróżnicowanego i samodzielnego europejskiego sektora kosmicznego.

To pierwsza europejska firma, która dotarła na orbitę przy użyciu własnej rakiety nośnej" – dodała Géraldine Naja, dyrektorka ds. transportu kosmicznego w ESA, gratulując zaangażowanym zespołom i zapowiadając kolejne starty z Andøyi w najbliższej przyszłości.

Misja była wspierana przez program ESA Boost!, który finansuje komercyjne inicjatywy w zakresie transportu kosmicznego. Isar Aerospace wcześniej otrzymała wsparcie za pośrednictwem Centrum Inkubacji Biznesu agencji, a także wygrała pierwszą edycję konkursu ogłoszonego przez Niemiecką Agencję Kosmiczną (DLR). W 2025 roku Isar Aerospace została wybrana do udziału w programie European Launcher Challenge, który zobowiązuje dostawców do przeprowadzenia orbitalnego startu przed 2027 rokiem. Dzięki temu lotowi spółka jako pierwsza osiągnęła pierwszy kamień milowy programu.

Wyścig europejskich firm

Sukces Isar Aerospace wpisuje się w okres silnego ożywienia europejskiego ekosystemu mikrolauncherów. Firmy takie jak hiszpańska PLD Spac również zaczęły zdobywać kontrakty w ramach tego samego programu. Pod koniec sierpnia ESA podpisała z firmą z Alicante umowę wartą 158,9 mln euro, która ma zwiększyć częstotliwość startów rakiety MIURA 5. Wszystkie te działania mają jeden cel: ograniczenie europejskiej zależności od zagranicznych rakiet nośnych przy wynoszeniu satelitów na orbitę.

Do tej pory Europa w dużej mierze polegała na rakietach Ariane (francusko-włoski koncern Arianespace) oraz na rosyjskich Sojuzach, a także na komercyjnych usługach SpaceX. Awaria i opóźnienia w programie Ariane 6 oraz utrata dostępu do rosyjskich rakiet po inwazji na Ukrainę uświadomiły europejskim decydentom, jak krucha jest niezależność kosmiczna Starego Kontynentu.

Sukces Isar Aerospace pokazuje, że europejskie start-upy mogą konkurować z największymi graczami na rynku kosmicznym. A to dopiero początek – w najbliższych latach możemy spodziewać się kolejnych udanych startów z norweskiego portu Andøya oraz z europejskich kosmodromów.

źr. wPolsce24 za Euronews/ESA/Isar Aerospace

 

Świat

Szokujące doniesienia z rodziny królewskiej. Makabryczne znalezisko syna Markle

opublikowano:
Kolejne chmury nad Megan Markle i księciem Harrym
Kolejne chmury nad Megan Markle i księciem Harrym (fot. shutterstock)
Wstrząsający skandal wokół rodziny księżnej Sussex. Jak donosi portal wPolityce.pl, powołując się na ustalenia brytyjskich mediów, ojciec Meghan Markle, Thomas Markle, miał gromadzić materiały z dziecięcą pornografią. Obciążające dowody odnalazł w rzeczach mężczyzny jego własny syn, Thomas Jr., który o sprawie natychmiast zaalarmował służby.
Świat

Brutalny atak na kościół Jordanii. Wśród poszkodowanych polska rodzina

opublikowano:
Pilne
Grafika ilustracyjna
Kolejny krwawy zamach wymierzony w wyznawców Chrystusa na Bliskim Wschodzie. W piątek uzbrojeni napastnicy otworzyli ogień wewnątrz świątyni w jordańskiej prowincji Karak. W wyniku aktu terroru poszkodowana została polsko-jordańska rodzina. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało stanowcze oświadczenie, domagając się bezwzględnego ukarania sprawców.
Świat

Wielka obława zakończona fiaskiem! Pływające bestia przechytrzyła służby i wróciła do miejskiego kanału

opublikowano:
 Rekin w koreańskim kanale
Rekin w koreańskim kanale (fot. PAP EPA/YONHAP S)
Mieszkańcy oniemieli, a służby załamują ręce. Trzymetrowy drapieżnik, którego po wielogodzinnej, skomplikowanej akcji ratunkowej zdołano wypchnąć na otwarte wody, zakpił z sieci, barier i pontonów. Wystarczyło zaledwie kilkanaście godzin, by rekin znów wpłynął prosto do miejskiego kanału w południowokoreańskim Pusan.
Świat

Reporter wPolsce24 zapytał go o Banderę i Szuchewycza. Niewiarygodna odpowiedź Szeremety

opublikowano:
2500445_4
Reporter wPolsce24, Stanisław Pyrzanowski, ruszył w sam środek zachodniej Ukrainy, by zadać mieszkańcom i lokalnym władzom proste, lecz niezwykle niewygodne pytania o kult Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i zbrodniczą działalność UPA. Odpowiedzi, które otrzymał dziennikarz porażają.
Świat

Lekarz stwierdził zgon 18-miesięcznego malucha. W kostnicy stało się coś niewiarygodnego

opublikowano:
Dziecięca ręka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
To miała być rutynowa akcja ratunkowa po nieszczęśliwym wypadku w przydomowym basenie. Zamiast walczyć o życie 18-miesięcznego Vincenta, lekarz stwierdził zgon i kazał zaprzestać resuscytacji, tłumacząc cichy oddech dziecka "odruchem agonalnym". Maluch spędził ponad pięć godzin w szpitalnej chłodni, zanim pracownicy zorientowali się, że chłopczyk nadal żyje.
Świat

Opublikowali to zdjęcie i wybuchł skandal! Zandberg bezlitośnie kpi z wizyty Donalda Tuska

opublikowano:
Premier Donald Tusk
Wizyta Donalda Tuska w Indiach wywołała lawinę komentarzy. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Miała być duma z międzynarodowego uznania dla szefa rządu, a skończyło się wizerunkową katastrofą. Posłanka Koalicji Obywatelskiej Kinga Gajewska postanowiła pochwalić się w mediach społecznościowych indyjską prasą witającą Donalda Tuska. Zamiast braw pojawiły się jednak pytania o powiązania i gigantyczną hipokryzję. Jeden z logotypów na dole strony natychmiast przykuł uwagę komentatorów, w tym Adriana Zandberga, który wprost przypomniał, czym zajmuje się hojny sponsor.