"Rodzice dobrze mnie wychowali". Znana prezenterka TV skazana za handel narkotykami, sąd nie miał litości

39-letnia Khalifa pracowała dla prywatnej stacji Al-Mehwar, w której prowadziła program poświęcony... przestępczości. Była też znaną influencerką, jej konto na Instagramie śledziło ok. 2 mln internautów. Miała także własną klinikę medycyny estetycznej i firmę, która zajmowała się organizacją eventów.
Błagała o litość
Prezenterka została aresztowana w kwietniu. Razem z nią aresztowano 27 innych osób. Prokuratura twierdziła, że byli członkami organizacji przestępczej, która sprowadzała z zagranicy chemię, by użyć jej do produkcji syntetycznych narkotyków, celem ich sprzedaży. W trakcie śledztwa policja miała odnaleźć aż 750 kilo narkotyków i ich składników, a także nielegalną broń i amunicję.
Prezenterka nie przyznała się do winy. Powiedziała policjantom, że nigdy w życiu nie wypaliła nawet papierosa, a narkotyki widziała na żywo po raz pierwszy, gdy robili jej z nimi zdjęcie. Egipskie media donoszą, że podczas rozprawy wielokrotnie płakała i prosiła sąd o litość. Proszę pana, proszę mnie posłuchać – powiedziała sędziemu – Rodzice dobrze mnie wychowali. Są ludźmi, którzy się modlą. Nie potrzebuję pieniędzy z narkotyków.
Sąd nie miał litości
To jednak nie przekonało sądu w Kairze. Khalifa została przez niego skazana na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok zapadł w zeszłym miesiącu, ale sąd, zgodnie z prawem, musiał skonsultować go z wielkim muftim Egiptu, który stwierdził, że nie ma przeciwwskazań religijnych do dokonania egzekucji. Oprócz niej, na karę śmierci skazano też 11kolejnych oskarżonych, 9 usłyszało wyrok dożywotniego więzienia, a 7 uniewinniono.
Jej prawnik już zapowiedział złożenie apelacji. W Egipcie kara śmierci grozi nie tylko za morderstwa, ale także za np. terroryzm, gwałty czy poważne przestępstwa narkotykowe. Według danych Amnesty International, w zeszłym roku sądy orzekły ją 492 razy, dokonano też 23 egzekucji.
źr. wPolsce24 za BBC, Al-Jazeera









