Niemiecka recepta na kryzys: dłuższa praca bez podwyżek. Polacy pracują już o 5 godzin więcej tygodniowo

"Sytuacja jest poważna, bardzo poważna"
Dr Nikolas Stihl, przewodniczący rady nadzorczej koncernu STIHL, nie pozostawia złudzeń co do kondycji niemieckiej gospodarki. W komentarzu dla Euronews alarmuje:
W ciągu ostatnich ośmiu lat straciliśmy około 15 proc. produkcji przemysłowej. Z miesiąca na miesiąc Niemcy tracą około 15 tys. miejsc pracy w przemyśle".
Za główne przyczyny kryzysu uznaje nadmierną regulację, wysokie koszty energii, wysokie koszty pracy, wysokie podatki oraz spadający poziom edukacji. Dostrzega też zewnętrzne obciążenia – amerykańskie cła i agresywną politykę przemysłową Chin.
35 godzin – luksus, na który już nie stać
Stihl wprost wskazuje na 35-godzinny tydzień pracy obowiązujący w branży metalowej i elektrotechnicznej. Uważa go za relikt, na który niemieckiej gospodarki już nie stać.
W dobrych czasach Niemcy mogły sobie pozwolić na 35-godzinny tydzień pracy. Aktualnie nie możemy już tego zrobić" – mówi w rozmowie z agencją dpa.
Apeluje do związkowców z IG Metall o podjęcie szybkich rozmów. Jego recepta: wydłużenie czasu pracy do 40 godzin tygodniowo bez wzrostu wynagrodzeń.
Jeśli zbliżamy się już do 500 tys. utraconych miejsc pracy, powinniśmy zrobić wszystko, by zatamować krwawienie" – dodaje.
Stihl nie jest odosobniony. Podobny postulat zgłosił niedawno Martin Brudermüller, przewodniczący rady nadzorczej Mercedesa. To sygnał, że wśród niemieckich pracodawców narasta przekonanie o konieczności głębokich zmian. IG Metall zapowiedziało protesty. Sam Stihl przyznaje, że negocjacje nie będą łatwe.
35-godzinny tydzień pracy został wynegocjowany z wielkim bólem. A jeśli chce się to cofnąć, ból straty będzie ogromny" – przyznaje.
A co z Polską? My pracujemy już znacznie dłużej
Według danych Eurostatu za 2025 rok przeciętny tydzień pracy w Polsce wyniósł 38,7 godziny, co dało Polsce drugie miejsce w UE – dłużej pracują jedynie Grecy. Średnia unijna wyniosła 35,9 godziny, a Niemcy ze średnią 33,9 godziny znaleźli się w gronie państw o najkrótszym czasie pracy.
Oznacza to, że Polacy pracują tygodniowo o blisko 5 godzin dłużej niż Niemcy. Co więcej, w Polsce zdecydowanie rzadziej wybiera się pracę w niepełnym wymiarze – według Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 2025 roku polscy pracownicy przepracowywali średnio 38 godzin tygodniowo.
Czas na zmiany?
Apel szefa STIHL o wydłużenie czasu pracy bez wzrostu płac to kolejny głos w niemieckiej debacie o przyszłości modelu społeczno-gospodarczego. Choć na razie to tylko postulat jednego z przedstawicieli przemysłu, jego skala – za nim stoi firma z ponad 20 tys. pracowników – nadaje mu wagę.
Z perspektywy polskiego pracownika dyskusja o wydłużeniu niemieckiego tygodnia pracy z 35 do 40 godzin może brzmieć jak luksus. Polacy pracują już dziś średnio o prawie 5 godzin tygodniowo dłużej niż Niemcy. Czy niemiecki biznes przeforsuje swoje postulaty? Odpowiedź poznamy podczas jesiennych negocjacji z IG Metall.
źr. wPolsce24 za Euronews/dpa/Tagesschau/Eurostat









