Świat

Nieoficjalne: Donald Trump zostanie człowiekiem roku magazynu Time

opublikowano:
MCz_PAD_USA_24062020_3288
Po raz pierwszy otrzymał ten tytuł w 2016 (fot. Fratria)
Amerykańskie media donoszą, że magazyn Time uzna Donalda Trumpa za osobę roku. To już drugi raz - poprzednio dostał ten tytuł w 2016.

Time zaczął wybierać osobę roku pod koniec 1927 r. Powód był prosty – niewiele się wtedy działo i dziennikarze uznali, że zainteresuje to czytelników. Pierwszą osobą, której przyznano ten tytuł, był słynny lotnik Charles Lindbergh, który w maju tego roku przeleciał samotnie nad Atlantykiem. Redakcji było wstyd, że mimo tego sukcesu nie znalazł się wcześniej na ich okładce. Ich pomysł zdobył szybko ogromną popularność.

W latach osiemdziesiątych wprowadzili istotną zmianę. Redakcja wielokrotnie powtarzała, że ten tytuł przyznawany jest osobie, która w danym roku miała największy wpływ na rzeczywistość, ale ten wpływ nie musiał być pozytywny. Tytuł ten otrzymał m.in. Adolf Hitler w 1938 roku, ale w poświęconym mu okolicznościowym artykule trudno było dostrzec pozytywne tony. W 1979 roku przyznali go ajatollahowi Chomejniemu, przywódcy irańskiej rewolucji. Spotkało się to z taką falą krytyki w USA, że redakcja wprowadziła niepisaną zasadę, że nie będzie go przyznawać osobom, które budzą w USA kontrowersje, bo to źle wpływa na sprzedaż. Z tego powodu w 2001 roku tytuł ten przyznano burmistrzowi Nowego Jorku Rudiemu Gulianiemu, a nie Osamie bin Ladenowi.

Trump człowiekiem roku

Amerykańskie media informują, że w tym roku tytuł otrzyma Donald Trump. Wcześniej telewizja NBC ujawniła, że na krótkiej liście potencjalnych zwycięzców byli wiceprezydent Kamala Harris, księżna Kate, Elon Misk i premier Izraela Binjamin Netanjahu. Redakcja na razie nie komentuje tych doniesień. Oficjalne ogłoszenie zwycięzcy będzie miało miejsce jeszcze dzisiaj.

Dla Trumpa to już drugi taki tytuł. Po raz pierwszy wybrano go człowiekiem roku po zwycięstwie w wyborach w 2016. Od 1928 roku praktycznie każdy prezydent USA jest obwoływany człowiekiem roku. Wyjątkiem byli tylko Herbert Hoover, którego Ameryka znienawidziła za to, jak radził sobie z Wielkim Kryzysem, oraz Gerald Ford, który jako jedyny objął to stanowisko, chociaż nigdy nie startował w wyborach prezydenckich. Joe Biden został nim w 2020 roku. Truman, Johnson, Nixon, Reagan, Clinton, Bush i Obama, podobnie jak Trump, zostali człowiekiem roku dwa razy, a Franklin D. Roosevelt aż trzy.

Podejście Trumpa do tego magazynu zmieniało się z czasem. W 2013 roku stwierdził, że coroczna lista najbardziej wpływowych osób, to „żart i chwyt reklamowy magazynu, który, podobnie jak Newsweek, wkrótce będzie martwy”. Dwa lata później narzekał, że mimo zwycięstwa w prawyborach, to Angela Merkel znalazła się na okładce. Kiedy jednak po raz pierwszy przyznano mu tytuł człowieka roku, stwierdził, że to wielki zaszczyt a Time to bardzo ważny magazyn, który czytał dorastając. W tym roku jego twarz była na jego okładce aż trzy razy.

źr. wPolsce24 za Politico

Polska

Polska w Radzie Pokoju Trumpa? Jasna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego

opublikowano:
kaczyński rada pokoju
Prezes PiS uważa, że Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa (Fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński wyraził poparcie dla udziału Polski w Radzie Pokoju inicjowanej przez Donalda Trumpa, podkreślając znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz warunki finansowe, jakie musiałby spełnić rząd.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.