Sławomir Abramowicz, młody bramkarz reprezentacji Polski, mówi wprost o tym, jak ważna jest dla niego wiara. „Przed meczem czytam Pismo Święte”

Drzemka jako obowiązek
Dla Abramowicza fundamentem fizycznego przygotowania jest regeneracja w najczystszej postaci. Piłkarz podkreśla, że bez krótkiego odpoczynku w ciągu dnia jego organizm nie wszedłby na najwyższe obroty.
-
30 minut snu: To absolutne minimum, aby bramkarz mógł dobrze funkcjonować na boisku.
-
Wcześniejszy przyjazd: Sławomir stara się być na stadionie przed czasem, aby móc „poczuć” murawę i osobiście sprawdzić boisko przed rozgrzewką.
Duchowy fundament
Fizyczne przygotowanie to jednak nie wszystko. Abramowicz mówi wprost o tym, o czym nieliczni mają odwagę opowiadać otwartym tekstem. Poza przygotowaniem motorycznym, kluczem do sukcesu jest silne oparcie w wierze. W dobie wszechobecnego hałasu, piłkarz przyznaje, iż szuka wyciszenia w Piśmie Świętym.
Jak to działa? Przed każdym meczem zawodnik czyta wybrany werset z Biblii oraz oddaje się modlitwie. To pozwala na wyciszenie głowy, a religijne praktyki pomagają odciąć się od zewnętrznej presji i skupić na tym, co tu i teraz.
Walka z przebodźcowaniem i „cyfrowym szumem”
W dzisiejszym sporcie największym przeciwnikiem nie zawsze jest rywal na boisku. Czasami staje się nim zewnętrzna presja, albo telefon w kieszeni, który generuje nadmierną liczbę informacji. Abramowicz zwraca uwagę na problem przebodźcowania, z którym mierzą się współcześni sportowcy.
- Jak bardzo byś nie chciał czytać, wchodzić, to i tak coś ci wyskoczy zawsze w telefonie dotyczące meczu, wagi spotkania, cokolwiek - przyznaje bramkarz.
Otoczenie kibiców, podróż autokarem i nieustanne powiadomienia o randze nadchodzącego meczu to czynniki, które potrafią rozproszyć nawet najbardziej doświadczonych graczy. Dlatego dla młodego polskiego bramkarza kluczowe jest celowe odcięcie się od bodźców, by móc skoncentrować całą energię na zadaniu, które ma do wykonania między słupkami.
źr. wPolsce24 za Foot Truck











