Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.

Mecz odbył się w Debreczynie na Węgrzech, a Maccabi grało w nim w roli gospodarza. Raków, który u siebie przegrał 0:1, wygrał w rewanżu 2:0 i awansował do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji.

Mecz odbył się w Debreczynie, bo ze względu na wojnę izraelskie zespoły nie mogą rozgrywać domowych spotkań w swoim kraju. Raków na Węgry pojechał bez norweskiego napastnika Jonatana Brauta Brunesa, który brak gotowości do gry tłumaczył złym samopoczuciem.

Kolejna afera wybuchła dzień przed spotkaniem podczas oficjalnych treningów. Maccabi oskarżyło zawodników Rakowa, że nie poczekali, aż oni zejdą z boiska, a polska strona w odpowiedzi zwróciła uwagę, że to zespół z Izraela przedłużył zajęcia. Doszło do przepychanek i zrobiło się nerwowo.

Gorąca atmosfera ze środy nie przeniosła się na boisko w czwartek i zawodnicy zajęli się już tylko grą. Mecz wyglądał od pierwszych chwil podobnie do tego z Częstochowy: Raków miał przewagę, był stroną atakującą, a rywale skutecznie się bronili i szukali swoich szans w szybkich wypadach.

Znacznie więcej działo się w polu karnym Maccabi, ale groźnie zrobiło się dopiero po kwadransie. Najpierw po strzale Tomasza Pieńki i rykoszecie piłka trafiła w słupek, a kilka chwil później Patryk Makuch uderzył głową i zabrakło niewiele, aby było 1:0 dla Rakowa.

To nie był sygnał, że polski zespół będzie teraz szturmował bramkę rywali. W kolejnych minutach podopieczni trenera Marka Papszuna przeważali, ale brakowało konkretów.

Wydawało się, że w pierwszej połowie już nic się nie wydarzy, kiedy Pieńko wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu najwyżej wyskoczył Peter Barath i stan dwumeczu został wyrównany.

Zaraz po przerwie Węgier mógł mieć już dublet. Po akcji lewą stroną piłka została zagrana przed pole karne, dopadł do niej Barath i pomylił się bardzo niewiele. Maccabi zmieniła nastawienie po przerwie, ruszyło do przodu, ale po dziesięciu minutach musiało ponownie zmieniać nastawienie. Przy bocznej linii Lisav Eissat powalił Makucha i sędzia sięgnął po żółtą kartkę. Ponieważ było to drugie upomnienie środkowego obrońcy, musiał opuścić boisko.

Gospodarze od tego momentu skupili się na obronie, spowalniali grę i grali na czas. Raków miał duże problemy z przedarciem się w pole karne, ale w końcu się udało. Bardzo aktywny Pieńko dostał świetne podanie w szesnastkę i wybiegając na czystą pozycję, został powalony na ziemię. Sędzia się nie wahał i wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Lamine Diaby-Fadiga i zrobiło się 2:0.

Od tej pory z minuty na minutę zespół z Izraela coraz bardziej ryzykował i atakował większą liczbą piłkarzy. Raków grał z przewagą jednego zawodnika, ale nie było tego widać. Do regulaminowego czasu sędzia doliczył aż 11 minut i był to bardzo gorący czas dla przyjezdnych.

Po jednym z rzutów rożnych Kacper Trelowski musiał dwa razy ratować swój zespół w ciągu kilku sekund. Kilka chwil później Zoran Arsenic w ostatniej chwili zdołał wybić piłkę spod nóg rywala. Piłkarze Rakowa przetrzymali napór rywali, w końcu uspokoili grę i po końcowym gwizdku mogli unieść ręce w geście triumfu.

Kolejnym rywalem zespołu trenera Papszuna będzie Arda Kyrdżali z Bułgarii. Mecze zostaną rozegrane 21 i 28 sierpnia.

źr. wPolsce24 za X/PAP

Sport

Gwiazdor Realu Madryt pozbawił trenera... Radomiaka Radom

opublikowano:
videoframe_18114
Portugalski szkoleniowiec Bruno Baltazar zamienia zajmującego obecnie 12. miejsce w polskiej ekstraklasie Radomiaka Radom na 16. zespół francuskiej drugiej ligi SM Caen. Do takiego ruchu przekonał go osobiście właściciel klubu z Normandii, czyli gwiazdor Realu Madryt Kylian Mbappe.
Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.