Sport

Wstyd dla Warszawy i Trzaskowskiego. Legia ma Ligę Mistrzów, ale zagra w Radomiu

opublikowano:
mid-25622232
Legia Warszawa zdobyła mistrzostwo Polski w koszykówce. Mecze w europejskich pucharach grać będzie jednak prawdopodobnie w Radomiu (Fot. PAP/Wojtek Jargiło)
Koszykarze Legii Warszawy zdobyli w niedzielę pierwsze od 56 lat mistrzostwo Polski. Wystąpią w Lidze Mistrzów. Ale nie będą grać w Warszawie, gdzie nie ma odpowiedniej hali, tylko prawdopodobnie w Radomiu.

Rafał Trzaskowski obiecywał skokową modernizację warszawskiej infrastruktury sportowej od samego początku swojej prezydentury w stolicy. Słowa nie dotrzymał, co wytykają mu kibice piłkarskiej Polonii Warszawa (która miała dostać nowy stadion) a teraz wytykać będą także legioniści.

Bilet rozchodzą się w kilka minut

O ile piłkarze Wojskowych mają do dyspozycji świetny obiekt przy ul. Łazienkowskiej, tak koszykarze grają w hali pasującej raczej do międzyszkolnych rozgrywek w zbijaka, niż zawodowego sportu na najwyższym poziomie.

Choć, jak zauważa na przykład sport.pl, dzięki sukcesom w ostatnich latach zainteresowanie koszykarską Legią dynamicznie rośnie, wciąż muszą oni się mieścić w obiekcie przy ul. Obrońców Tobruku na Bemowie, gdzie jest mniej, niż 2 tysiące krzesełek. Jakieś pięć, sześć razy za mało. Dziś bilety na najlepsze spotkania rozchodzą się dosłownie w kilka minut.

Trzaskowski obiecał, słowa nie dotrzymał

W 2022 roku Rafał Trzaskowski obiecał budowę nowej hali – na miarę stolicy Polski – na terenie kompleksu Skry. Nic z tego nie wyszło, choć, jak czytamy na Sport.pl, „w ratuszu słyszymy w sprawie budowy hali, że wystarczy, aby Rafał tylko wcisnął guzik". Nie wciska.

Nie ma szans, by obiekt na Bemowie mógł stać się areną zmagań Ligi Mistrzów – a to właśnie w tych rozgrywkach w następnym sezonie występować będą legioniści. Najbliższą odpowiednią halą jest ta zlokalizowana… w Radomiu.

Ósmy tytuł w historii, pierwszy od 56 lat

Zdobycie tytułu mistrza Polski – ósmego w historii klubu ale pierwszego od 1969 roku - Legia Warszawa przypieczętowała wygrywając w ostatnim meczu finału z PGE Start Lublin 92:82 (23:18, 19:19, 22:24, 28:21).

Po raz ósmy w historii o MP zadecydował siódmy mecz (rozgrywane są w tej formule od 1995 r.). Pierwszy potrzebny był do wyłonienia najlepszej drużyny w 1998 roku - wówczas Zepter Śląsk Wrocław, prowadzony przez Słoweńca Andreja Urlepa, pokonał obrońcę trofeum Pekaes Pruszków trenera Krzysztofa Żolika 4-3. Tamten i obecny finał połączyła historia rodzinna. Jednym z koszykarzy, który miał spory udział w zdobyciu przez klub z Dolnego Śląska złotego medalu był Tomasz Wilczek - ojciec Maksymiliana, który sukces powtórzył w barwach Legii.

źr. wPolsce24 za PAP, Sport.pl

 

Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.
Sport

"Absolutny syf i patologia", czyli dziwne pamiątki po maratonie w Krakowie

opublikowano:
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy (Fot. PAP/Art Service/Facebook-Paweł Chodkiewicz)
Imprezy biegowe mają być wizytówką zdrowego stylu życia. Promują ruch, aktywność, wytrwałość i dbanie o siebie. Tyle w teorii. W praktyce coraz częściej pojawia się obraz, który z tym wszystkim ma niewiele wspólnego.
Sport

Finał Pucharu Polski, ale nie pod biało-czerwoną. To trwa już cztery lata...

opublikowano:
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda...
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda... (Fot. screenshot YouTube - wPolsce24)
Dziś, 2 maja, w całej Polsce obchodzone jest Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. To dzień, w którym biało-czerwona powinna być szczególnie widoczna – także w miejscach o wyjątkowym znaczeniu symbolicznym. Tymczasem nad Stadion Narodowy w Warszawie od czterech lat flagi nie ma.
Polska

Wstrętne słowa Rafała Trzaskowskiego. Tak zasłania się śp. Lechem Kaczyńskim

opublikowano:
Rafał Trzaskowski brzydko gra pamięcią o prezydencie Lechu Kaczyńskim. Cyniczna odpowiedź na pytanie Rafała Jarząbka
Rafał Trzaskowski brzydko gra pamięcią o prezydencie Lechu Kaczyńskim (fot. wPolsce24)
Rafał Trzaskowski po raz kolejny udowadnia, że logika i fakty historyczne są dla niego jedynie plasteliną, którą można dowolnie formować na potrzeby bieżącej retoryki politycznej. W swoich najnowszych tłumaczeniach wiceszef Koalicji Obywatelskiej próbuje wmówić opinii publicznej, że jego obóz od lat stanowił awangardę antyrosyjskiego oporu w Europie.
Polska

Tajemnice Szpitala Południowego: miliony na koncie, zgony na SOR i układ który chroni winnych

opublikowano:
Zewnętrzna tablica informacyjna Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Warszawskiego Szpitala Południowego umieszczona na elewacji budynku. Widoczne są także oznaczenia szybkiej terapii onkologicznej, wskazujące na działalność placówki w zakresie leczenia pacjentów onkologicznych.
Siedziba Szpitala Południowego w Warszawie (fot. PAP/Marcin Obara)
28-letni koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk zarobił w ubiegłym roku ponad 1,6 mln zł, pracując średnio 11 godzin dziennie przez cały rok. Były ordynator dr Emil Jędrzejewski oskarża go o błędy medyczne, które doprowadziły do śmierci pacjentów – w tym o wykonanie tomografii na zwłokach. czy ta skandaliczna, pogrążająca rząd Donalda Tuska afera zostanie zmieciona pod dywan?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.