Sport

Bramkarz-karateka zabrał punkty Legii. Ligowy thriller w Lublinie

opublikowano:
mid-25310641
Vladan Kovacevic znowu zagrał jak ostatni patałach. Przez bośniackiego bramkarza Legia straciła punkty w Lublinie (Fot. PAP)
Legia strzelała, Motor odpowiadał a w finale do akcji wkroczył Vladan Kovacevic. Bramkarz wojskowych w bezsensowny sposób sfaulował jednego z lublinian i mecz zakończył się remisem 3:3.

Vladan Kovacevic miał być dla Legii ratunkiem, a stał się obciążeniem. Przez bośniackiego golkipera warszawski zespół stracił kolejne punkty i już chyba ostatecznie pożegnał się z marzeniami o mistrzostwie.

W Lublinie mieliśmy niezły, wyrównany mecz. Legioniści trzykrotnie wychodzili na prowadzenie i trzy razy je tracili. Najbardziej dramatyczny był finał spotkania. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Mbaye N'Diaye „na aferę” zagrał głową w pole karne. Kovacevic wykonał cios karate, trafiając wprawdzie w piłkę, ale bardziej w głowę Samuela Mraza z Motoru.

Po analizie VAR sędzia dał lublinianom rzut karny. Zamienił go na bramkę (choć z kłopotami) sam poszkodowany. Legia ma już 10 punktów straty do pierwszego w tabeli Lecha. W stolicy muszą się już ostatecznie godzić z kolejnym przegranym sezonem.

Motor Lublin - Legia Warszawa 3:3 (1:1)

Bramki: 0:1 Marc Gual (10), 1:1 Bradly Van Hoeven (37), 1:2 Kacper Chodyna (55), 2:2 Samuel Mraz (65-głową), 2:3 Ryoya Morishita (71), 3:3 Samuel Mraz (90+10).

Żółta kartka - Motor Lublin: Jakub Łabojko, Filip Wójcik. Legia Warszawa: Paweł Wszołek, Radovan Pankov, Rafał Augustyniak, Vladan Kovacevic.

źr. wPolsce24 za PAP

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.