Sport

Kolejna afera w reprezentacji. Tropią przecieki na temat Lewandowskiego

opublikowano:
MK8_RLmpl_18_06_pp_dd_DSC00464
Robert Lewandowski . (fot.Fratria)
Polska reprezentacja futbolowa znalazła się w samym środku burzy, która coraz mniej ma wspólnego z boiskiem, a coraz więcej z zakulisową grą o wpływy i wizerunek. W tle konflikt, w którym pojawia się nazwisko Roberta Lewandowskiego, a także wciąż kontrowersyjna rola byłego już selekcjonera.

Atmosfera wokół reprezentacji Polski od dawna nie była tak napięta. Po fatalnym występie na Euro i serii rozczarowujących spotkań, do głosu dochodzą napięcia wewnętrzne, które wykraczają poza sprawy czysto sportowe. W centrum zamieszania znalazł się Tomasz Kozłowski, dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów PZPN, który według doniesień mediów miał mieć wpływ na negatywne narracje dotyczące Roberta Lewandowskiego. Środowisko związane z kapitanem Barcelony nie ukrywa żalu – ich zdaniem przecieki medialne na temat przyjazdu „Lewego” miały wyjść właśnie z federacji.

Sprawa nabrała jeszcze większego ciężaru po głośnych słowach Zbigniewa Bońka. Były prezes PZPN ostro skrytykował Kozłowskiego, sugerując, że jego obecność w strukturach związku może być przeszkodą dla każdego nowego selekcjonera. 

Do tej mieszanki dochodzi również zaskakująca rezygnacja Michała Probierza. Trener, który jeszcze niedawno prowadził kadrę do barażowego awansu na Euro, złożył dymisję po kolejnych niepowodzeniach. Kadra nie tylko zawiodła na turnieju w Niemczech, ale również pożegnała się z elitarną dywizją Ligi Narodów. W eliminacjach MŚ 2026 styl gry budził więcej zmartwień niż nadziei, a przegrana z Finlandią tylko podkreśliła skalę problemów.

Na koniec dochodzi głośna "afera opaskowa".  Lewandowski miał zostać odsunięty od roli kapitana za pośrednictwem telefonu. Po tym wydarzeniu ogłosił, że nie zamierza wracać do kadry, dopóki selekcjonerem będzie Probierz. Teraz, gdy ten złożył rezygnację, pytanie brzmi: czy to wystarczy, by odbudować zaufanie i zażegnać narastający kryzys? Jedno jest pewne – kadra potrzebuje nie tylko nowego trenera, ale też poważnego oczyszczenia atmosfery.

Źr.wPolsce24 za Wprost

 

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.