Sport

Biało-Czerwoni nie byli w stanie postawić się Finlandii. Ekipa Probierza wraca z Helsinek bez punktów

opublikowano:
mid-25610653
Reprezentacja Polski przegrała 2:1 z Finlandią. (fot.PAP/Piotr Nowak)
Reprezentacja Polski przegrała z Finlandią 2:1 w trzecim meczu eliminacji do mistrzostw świata. W drugiej połowie mecz został przerwany na kilkadziesiąt minut ze względu na akcję reanimacyjną prowadzoną na trybunach.

Polacy rozpoczęli trzeci mecz w Helsinkach z ofensywnym nastawieniem. Podopieczni Michała Probierza próbowali ustawiać się wyżej na połowie rywali i stwarzać od początku kreować okazje strzeleckie. W początkowej fazie spotkania wydawało się, że plan na to spotkanie może okazać się skuteczny. Polacy stworzyli kilka sytuacji, ale żadna z nich nie została zwieńczona golem.

Doskonalą okazję biało-czerwoni mieli już w pierwszych minutach spotkania. Nicola Zalewski precyzyjnie dograł z lewego skrzydła do ustawionego kilka metrów przed fińską bramką Krzysztofa Piątka. Bramkarz gospodarzy sparował piłkę po strzale napastnika wprost pod nogi Matty’ego Casha, ale strzał z ostrego konta w wykonaniu prawego wahadłowego zablokował obrońca reprezentacji Finlandii.

Koszmarny błąd bramkarza

W 29. minucie Finowie przesunęli się na połowę rywala, stosując wysoki pressing. Biało-czerwoni zmuszeni konstruować grę od linii obrony szukali rozwiązania, zagrywając do Łukasza Skorupskiego. Bramkarz biało-czerwonych wstrzymywał się z wybiciem futbolówki na tyle długo, że przejął ją Joel Pohjanpalo. Finowie nie zdecydowali się na strzał, ale polski golkiper, usiłując naprawić swój błąd, sprokurował rzut karny. Naprzeciwko Skorupskiego stanął Pohjanpalo i w tym pojedynku górą był zawodnik Palermo, dając Finom jednobramkowe prowadzenie.

W końcówce pierwszej części meczu piłkarze Michała Probierza mieli problem z wyprowadzeniem ataku, co próbowali wykorzystać Finowie, utrzymując się dłuższymi momentami przy piłce i tym samym szukając swojej szansy w ataku pozycyjnym.

Druga połowa w cieniu dramatu

Po zmianie stron pierwszą groźną akcję rozegrali Finowie w 53. minucie. Arttu Hoskonen próbował wykorzystać dobre dośrodkowanie z lewego skrzydła w wykonaniu Olivera Antmana. Jednak jego strzał głową zakończył się uderzeniem piłki w poprzeczkę.

Kilka minut później groźnym strzałem odpowiedział Matty Cash. Zawodnik Aston Villa będąc w okolicach środkowej linii boiska, zdecydował się na górne podanie do ustawionego wyżej Karola Świderskiego, a napastnik głową zgrał piłkę do wychodzącego na wolną pozycję Casha. Polski wahadłowy natychmiast znalazł się w polu karnym, ale dobrą dyspozycję potwierdził Lukas Hradecky.

W 64. minucie meczu sytuacja biało-czerwonych jeszcze bardziej skomplikowała się po stracie piłki na połowie rywali. Finowie postanowili błyskawicznie przetransportować piłkę pod nasze pole karne. Antman otrzymał podanie na wolne pole i wyszedł „sam na sam” z Łukaszem Skorupskim. Polski bramkarz nie miał możliwości wykazania się refleksem, ponieważ skrzydłowy zdecydował się dograć do wybiegającego tuż obok Benjamina Kallmana. Napastnik Cracovii Kraków miał przed sobą już tylko pustą bramkę i podwyższył prowadzenie swojej ekipy.

Skuteczny rzut z autu

Pięć minut później Polacy wykorzystali rzut z autu, który w polu karnym przedłużył zagraniem głową Krzysztof Piątek. Piłka spadła pod nogi Jana Bednarka, który jednak nie zdołał oddać strzału. Na szczęście niefrasobliwość defensywy gospodarzy wykorzystał Jakub Kiwior, strzelając bramkę kontaktową.

W 72. minucie spotkanie zostało przerwane ze względu na akcję reanimacyjną prowadzoną na trybunach stadionu w Helsinkach. Mecz został wznowiony po kilkudziesięciu minutach, a według informacji przekazanych przez komentatora TVP Mateusza Borka, działania ratowników zakończyły się powodzeniem.

Po wznowieniu gry Polacy ruszyli do ataku. Bramkarza gospodarzy postraszył strzałem z okolicy 16. metra Jakub Kiwior. Jednak piłka po jego uderzeniu przeleciała tuż nad poprzeczką. Końcówka meczu należała do podopiecznych Michała Probierza, ale mimo zepchnięcia rywali pod ich bramkę, biało-czerwonym nie udało się doprowadzić do wyrównania.

Porażka biało-czerwonych oznacza utratę pozycji lidera w grupie G eliminacji do mistrzostw świata. Polacy zajmują obecnie 3. miejsce, a wyprzedzają ich Holendrzy i prowadząca w tabeli Finlandia.

źr. wPolsce24

Sport

I Bieg Niepodległości w Laskowej „Biegnij dla Niepodległej!”. Nowość w programie: biegi dla dzieci i młodzieży „Aktywny Małopolanin”

opublikowano:
Biegnij dla niepodległej
Biegnij dla niepodległej (fot. Fundacja Sądecka)
Zapraszamy do Laskowej 7 listopada 2026 roku na wyjątkowe, sportowe świętowanie Narodowego Święta Niepodległości. Pod hasłem „Biegnij dla Niepodległej!” odbędzie się I Bieg Niepodległości, w programie Półmaraton, bieg i nordic walking na 4 km oraz biegi dla dzieci i młodzieży „Aktywny Małopolanin – Biegnij dla Niepodległej!”. Zapisy na biegi dziecięce właśnie zostały uruchomione.
Polska

Pilne ustalenia telewizji wPolsce24! Papież Leon XIV przyjedzie do Polski

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-29 151212
Papież Leon XIV złoży wizytę apostolską w Polsce – wynika z ustaleń telewizji wPolsce24. Do tego historycznego wydarzenia dojdzie w 2028 roku. Za kulisami tej decyzji stoją rozmowy na najwyższym szczeblu oraz specyficzny kalendarz watykańskiej dyplomacji.
Sport

„Swoich nie zostawiamy”. Poruszająca akcja bokserów i żołnierzy dla poszkodowanego kolegi

opublikowano:
maluch
Maluch "Swoich nie zostawiamy". Fot, X: @NOWROCKY_PL
Niebieski Fiat 126p rusza w Polskę, by ratować ciężko rannego żołnierza i pięściarza Denisa Mądrego. Akcja „Swoich nie zostawiamy”, która narodziła się na gali bokserskiej w Koszalinie, rzuca zupełnie nowe światło na obecność prezydenta Karola Nawrockiego oraz głośną markę Nowrocky. Za sportowymi emocjami i politycznym szumem kryje się bowiem dramatyczna walka o powrót młodego sportowca do życia.
Tygodnik Sieci

Koniec złudzeń, czyli jak rząd traci przedsiębiorców. "Środkowy palec wystawiony w kierunku polskiego biznesu"

opublikowano:
is
Fot. Instytut Sobieskiego Fotobueno2
Trzy lata. Tyle czasu biznes czeka na jasną, spójną strategię gospodarczą, która pozwoliłaby przewidywać kierunki rozwoju państwa w gwałtownie zmieniającym się świecie. Zamiast tego mamy do czynienia z pogłębiającym się chaosem. Przedsiębiorcy, którzy jeszcze niedawno z entuzjazmem angażowali się w projekty naprawy państwa, dziś nie kryją rozczarowania.
Tygodnik Sieci

Marsz pod specjalnym nadzorem. "Ta manifestacja może być największym ulicznym zrywem polskich patriotów"

opublikowano:
AWIK6442.webp.jSerzciHMpt3N9VjsAkA.YGycWiL_4c
Andrzej Wiktor
W przededniu Święta Niepodległości powinien dominować pozytywny nastrój radosnych przygotowań do obchodów 108. rocznicy powrotu Polski na mapę świata. Tak byłoby w normalnym kraju. Ale Polska pod rządami Donalda Tuska normalnym krajem nie jest. Zawsze, gdy on jest u steru państwa, Marsz Niepodległości staje się imprezą podwyższonego ryzyka. Jego organizatorzy muszą mieć się na baczności, rozglądać szczególnie uważnie i mocniej niż zazwyczaj uczulić Straż Marszu na różne zdarzenia nieplanowane.
Tygodnik Sieci

Drugi Paryż w Warszawie. „Już niedługo nadejdzie taki dzień, że będziemy mieli Paryż w Warszawie”

opublikowano:
kkkk
Fot. Andrzej Skwarczyński
Większość egzotycznie wyglądających cudzoziemców, których napotykamy dzisiaj na ulicach polskich miast i miasteczek, to ludzie, którzy przebywają w Polsce całkowicie legalnie – z ważną wizą i pozwoleniem na pracę. To wielki imigracyjny biznes, z którym rząd Tuska wcale nie walczy.