Sport

Iga Świątek w finale turnieju WTA 500 w Seulu! Polka w znakomitym stylu pokonała rywalkę

opublikowano:
Iga Świątek wygrywa mecz w Korei Południowej i awansuje do finału
Iga Świątek w czasie US Open w 2023 roku ( fot. Autorstwa Hameltion - Praca własna, CC BY-SA 4.0,/Wikimedia)
Iga Świątek potwierdza świetną formę w Azji! W sobotę wiceliderka światowego rankingu pewnie pokonała Australijkę Mayę Joint 6:0, 6:2 i awansowała do finału turnieju WTA 500 na twardych kortach w Seulu.

Mecz rozpoczął się od natychmiastowego przełamania serwisu rywalki, a Świątek od pierwszych piłek narzuciła swoje tempo gry. Polka dominowała w dłuższych wymianach, praktycznie nie popełniając błędów. Pierwszy set trwał zaledwie 24 minuty i zakończył się wynikiem 6:0 – już drugi raz tego dnia raszynianka wygrała partię do zera.

Joint, która po raz pierwszy w karierze wystąpiła w półfinale turnieju WTA 500, starała się w drugiej partii grać odważniej i skracać wymiany. Zdobyła pierwszego gema w meczu, co spotkało się z dużą owacją publiczności, a w szóstym gemie zdołała przełamać serwis Świątek. To jednak nie wystarczyło – większe doświadczenie i opanowanie Polki zadecydowały o szybkim zakończeniu meczu. Całe spotkanie trwało godzinę i siedem minut.

Świątek, która w Seulu debiutuje, musiała mierzyć się nie tylko z rywalkami, ale także z pogodą. Opady deszczu od początku tygodnia komplikowały program turnieju, przez co w piątek Polka rozegrała dwa mecze – w ćwierćfinale pokonała Czeszkę Barborę Krejcikovą 6:0, 6:3.

W finale liderka polskiego tenisa zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku pomiędzy Czeszką Kateriną Siniakovą (77. WTA) a rozstawioną z „dwójką” Rosjanką Jekatieriną Aleksandrową. Spotkanie finałowe zaplanowano na niedzielę.

źr wPolsce24 za Eurosport

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.