Sport

Co za pytanie?! Iga Świątek nie wytrzymała na konferencji. Internet reaguje

opublikowano:
igaswiatek2.webp
Iga Świątek nie wytrzymała podczas konferencji prasowej (x.com/PAP/EPA/SARAH YENESEL)
Iga Świątek wygrała w meczu drugiej rundy turnieju US Open i awansowała do kolejnej fazy rozgrywek. Emocje podczas spotkania były ogromne i dało się je odczuć jeszcze długo po samym pojedynku. Widać to było na konferencji prasowej, gdzie nerwy w końcu puściły.

Po gładkim zwycięstwie nad Emilianą Arango 6:1 6:2 na otwarcie, w czwartek na drodze Świątek stanęła 66. w światowym rankingu Lamens. Kiedy pierwszy set zakończył się wygraną rozstawionej z „dwójką” Polki 6:1, wydawało się, że będzie powtórka z jej pierwszego spotkania na Flushing Meadows.

Tak się jednak nie stało, bo Holenderka postawiła twarde warunki i drugą partię wygrała 6:4.

- Dostała szanse i je wykorzystała. Wygrała gemy w pełni zasłużenie. Nie wiem, czy gra na Arthur Ashe Stadium bardziej ją zmobilizowała. Trzeba to pytanie zadać jej - powiedziała Świątek na konferencji prasowej.

Przed trzecim setem raszynianka skorzystała z przerwy. Podziałało, bo odzyskała kontrolę, objęła prowadzenie 4:1 i ostatecznie wygrała decydującą odsłonę 6:4.

- Korzyści z tego, że rozegrałam tu trzy sety? To, że musiałam grać pod presją i rozwiązać problemy. A także to, że spędziłam na Arthur Ashe trochę więcej czasu, bo nawierzchnia jest tu inna niż na kortach treningowych - oceniła po meczu.

Emocje z tego mogącego się podobać publiczności meczu przeniosły się na konferencję. Świątek była pytana m.in. o podwójne standardy w sporcie, na przykładzie scysji między Jeleną Ostapenko a Taylor Townsend, która - według dziennikarza - mogła mieć miejsce podłoże rasowe i dopytywał o „preferencyjne traktowanie” zawodniczek o innym kolorze skóry niż czarny.

- To bardzo skomplikowane, nie mogę się wypowiadać o innych sportach, bo nie mam wystarczającej wiedzy. Obracam się w świecie tenisa. Wiem, że coś się wczoraj wydarzyło, ale nie wchodziłam w szczegóły, bo skupiałam się na przygotowaniach do meczu. Ale na pewno przez zachowanie jednej osoby nie można wydawać wyroków względem ogółu - zaznaczyła.

Poza tym - jak dodała - ma 24 lata i nie grała w piłkę nożną czy w koszykówkę.

- Nie wiem, jak to tam wygląda. Musiałby pan zapytać kogoś związanego z tamtym środowiskiem - dodała.

Myślałaś, by wpiąć sobie we włosy koraliki?

Pytania natury nie do końca sportowej zirytowały raszyniankę. Widać, że była zdenerwowana i nie chce zabierać głosu w sprawie, która nie dotyczy bezpośrednio jej meczu. Oliwy do ognia dolał dziennikarz należącego do niemiecko-szwajcarskiego koncernu RASP "Przeglądu Sportowego" Tomasz Moczerniuk, który postanowił zapytać tenisistkę o jej... włosy i o to, czy zamierza sobie w nie wpleść... koraliki. 

Pytanie było co najmniej dziwne, żeby nie powiedzieć wprost - głupie. Nie dziwi zatem fakt, że Iga Świątek przyjęła je z ogromnym zażenowaniem, o czym nie omieszkała powiedzieć pytającemu. Dla internetowych hejterów to jednak wystarczyło, by zacząć obrażać naszą najlepszą tenisistkę i sugerować, że jest "nadętą sztywniarą". 

Zresztą w podobnym duchu skomentował sprawę sam Moczerniuk, stawiając siebie w roli ofiary.

- Konfa z Igą wymknęła się lekko spod kontroli. Niestety dostałem rykoszetem, bo nie spodobało się Jej, że zapytałem czy - skoro nowojorczycy lubią show - nie myślała kiedyś o tym, aby lekko zaszokować np. poprzez wplecienie we włosy koralików - napisał na portalu x.com. 

Nie wiemy, co ma do rzeczy nowojorskie show, ale dziennikarz powinien zdawać sobie sprawę, że Iga nie była w nastroju do pajacowania i widać było, że nie ma ochoty na żarty, bo mocno przeżyła spotkanie. Ciężko komentować, że była "sztywna", kiedy była po prostu profesjonalna. 

źr. wPolsce24 za Eurosport, PAP

Sport

Polscy pływacy zdobywają medale i biją rekord kraju na MŚ w Budapeszcie

opublikowano:
videoframe_45241464.webp
Krzysztof Chmielewski zdobył brązowy medal w wyścigu na 200 metrów stylem motylkowym podczas pływackich mistrzostw świata na krótkim basenie w Budapeszcie. Polak osiągnął czas 1:49.26, bijąc przy tym rekord kraju. Szybsi od niego byli jedynie Kanadyjczyk Ilya Kharun (1:48.24) oraz Włoch Alberto Razzetti (1:48.64).
Sport

Gwiazdor Realu Madryt pozbawił trenera... Radomiaka Radom

opublikowano:
videoframe_18114.webp
Portugalski szkoleniowiec Bruno Baltazar zamienia zajmującego obecnie 12. miejsce w polskiej ekstraklasie Radomiaka Radom na 16. zespół francuskiej drugiej ligi SM Caen. Do takiego ruchu przekonał go osobiście właściciel klubu z Normandii, czyli gwiazdor Realu Madryt Kylian Mbappe.
Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213.webp
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515.webp
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1.webp
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
mid-25814703.webp
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.