Sport

Kwadratura koła. Dziś najbardziej chory mecz w niemal 104-letniej historii reprezentacji Polski

opublikowano:
mid-25609233
Przerwa w czasie treningu w Helsinkach (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Godzina 20:45, Helsinki. Polska gra z Finlandią o punkty w eliminacjach Mistrzostw Świata 2026. Ale na boisku i poza nim dzieją się rzeczy, które nawet jak na nasze warunki przekraczają granice absurdu.

To miał być arcyważny mecz w walce o mundial. A stał się... narodowym dylematem moralnym, komunikacyjną katastrofą i jednym z najbardziej toksycznych momentów w dziejach reprezentacji Polski. I co najgorsze – pół Polski zapewne nie wie, komu kibicować.

Michał Probierz, selekcjoner, który miał wnieść do kadry "spokój i normalność" po fatalnej kadencji Fernando Santosa, w niedzielny wieczór wrzucił granat do szatni. Odebrał opaskę kapitańską Robertowi Lewandowskiemu. Ten z kolei ogłosił, że dopóki Probierz jest selekcjonerem, jego w kadrze nie będzie. Wybuchła wojna, której skutki właśnie dziś, w Helsinkach, będą widoczne najbardziej.

Ale to nie koniec. Nowym kapitanem Probierz ogłosił Piotra Zielińskiego. Problem polega na tym, że... Zieliński dziś nie zagra. Kontuzja łydki okazała się poważniejsza, niż sądzono. Pomocnika Interu nie ma nawet w kadrze meczowej. Opaska najpewniej powędruje do Jana Bednarka, czyli jednego z tych piłkarzy, których media nazwały "radą drużyny", mającą poprzeć decyzję selekcjonera o odebraniu opaski "Lewemu".

Tyle że... żadnej rady nie było. I tu zaczyna się kolejny rozdział farsy.

Gaszenie pożarów zamiast analizy rywala

Po głośnej konferencji prasowej Probierza, w "Przeglądzie Sportowym" pojawił się artykuł sugerujący, że to konkretnie Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Piotr Zieliński i Przemysław Frankowski dali Probierzowi zielone światło do zmiany kapitana. W szatni zawrzało. Piłkarze – wściekli – poszli do trenera. Domagali się, by PZPN odkręcił narrację, która zrobiła z nich zdrajców kolegi z kadry i emisariuszy selekcjonera. Probierz próbował tłumaczyć, że decyzję podjął sam, ale oparł ją na "rozmowach ze sztabem i zawodnikami". Z którymi konkretnie? Nie wiadomo.

W nocy z poniedziałku na wtorek federacja opublikowała oświadczenie, które tylko dolało oliwy do ognia. Na dobę przed meczem zamiast analizować pressing Finów, kadrowicze gasili pożary medialne. Atmosfera? Trująca. Zaufanie? Rozbite.

Trzymasz stronę Lewandowskiego? To nie masz komu kibicować...

I tu dochodzimy do największego absurdu. Dzisiejszy mecz z Finlandią może zdecydować o dalszych losach Probierza... i Lewandowskiego. Jeśli Polska przegra – selekcjoner znajdzie się pod ścianą. Dymisja będzie coraz bardziej realna. A wtedy Lewandowski może wrócić.

Ale żeby Robert miał szansę ostatni raz zagrać na wielkim turnieju – powinniśmy dziś wygrać. I zbierać punkty. Tyle że każdy zdobyty punkt utrwala pozycję Probierza – co oznacza, że Lewandowski nie wróci. Koło się zamyka.

Krótko mówiąc – jeśli jesteś fanem "Lewego", to powinieneś dziś... kibicować Finlandii? A jeśli chcesz, żeby Polska pojechała na mundial, musisz trzymać kciuki za selekcjonera, który właśnie publicznie upokorzył naszego największego piłkarza w historii.

To nie jest wybór między dobrem a złem. To wybór między kompromitacją a katastrofą.

Lewandowski: z kretesem przegrał?

Nie brakuje też głosów, że Robert Lewandowski sam dolał oliwy do ognia. Jak zauważył Mateusz Święcicki z Eleven Sports, największym błędem kapitana był przylot do Chorzowa na pożegnalny mecz Kamila Grosickiego. Choć deklarował wcześniej, że zgrupowanie odpuszcza, jednak pojawił się „na chwilę”, tłumacząc to jako "niespodziankę".

"Jeśli już decydujesz, że nie przyjeżdżasz, to się tego trzymaj. Nie można mówić o rodzinie i zdrowiu, a potem robić PR-owy wjazd na jeden wieczór" – mówił Święcicki na kanale Meczyki na YouTube.

To wszystko sprawiło, że Lewandowski – zamiast zyskać sympatię – według wielu przegrał z kretesem. Ale to nadal ikona. I dla wielu kibiców – jedyny powód, by w ogóle jeszcze odpalać mecz reprezentacji.

Kto dziś zagra?

Skład na mecz to osobna zagadka. Zieliński wypada, opaska wędruje zapewne do Bednarka. Lewandowskiego nie ma. Atmosfera jak na pogrzebie. A po drugiej stronie Finlandia, zespół zorganizowany, silny fizycznie i z głodem punktów.

Cokolwiek się dziś wydarzy – już wiemy, że to spotkanie przejdzie do historii. I to nie z powodów sportowych.

źr. wPolsce24

Sport

I Bieg Niepodległości w Laskowej „Biegnij dla Niepodległej!”. Nowość w programie: biegi dla dzieci i młodzieży „Aktywny Małopolanin”

opublikowano:
Biegnij dla niepodległej
Biegnij dla niepodległej (fot. Fundacja Sądecka)
Zapraszamy do Laskowej 7 listopada 2026 roku na wyjątkowe, sportowe świętowanie Narodowego Święta Niepodległości. Pod hasłem „Biegnij dla Niepodległej!” odbędzie się I Bieg Niepodległości, w programie Półmaraton, bieg i nordic walking na 4 km oraz biegi dla dzieci i młodzieży „Aktywny Małopolanin – Biegnij dla Niepodległej!”. Zapisy na biegi dziecięce właśnie zostały uruchomione.
Sport

„Swoich nie zostawiamy”. Poruszająca akcja bokserów i żołnierzy dla poszkodowanego kolegi

opublikowano:
maluch
Maluch "Swoich nie zostawiamy". Fot, X: @NOWROCKY_PL
Niebieski Fiat 126p rusza w Polskę, by ratować ciężko rannego żołnierza i pięściarza Denisa Mądrego. Akcja „Swoich nie zostawiamy”, która narodziła się na gali bokserskiej w Koszalinie, rzuca zupełnie nowe światło na obecność prezydenta Karola Nawrockiego oraz głośną markę Nowrocky. Za sportowymi emocjami i politycznym szumem kryje się bowiem dramatyczna walka o powrót młodego sportowca do życia.
Sport

Nawrocki przyłapany przed stadionem. Kamery wyłapały gest prezydenta

opublikowano:
Zdjęcie Karola Nawrockiego z kibicem na tle stadionu
Karol Nawrocki wykonał nietypowy gest podczas spotkania z młodym kibicem. (fot. pexels/ screen z X/@happeno)
Przed czwartkowym starciem Ligi Europy w Białymstoku doszło do niecodziennego zdarzenia z udziałem głowy państwa. Pozujący do pamiątkowych zdjęć Karol Nawrocki wykazał się dużą czujnością, gdy przy jego boku pojawił się młody kibic Jagiellonii. Zanim uwieczniono wspólną chwilę, prezydent dostrzegł na głowie chłopca drobiazg, który mógł wywołać kibicowskie kontrowersje.
Sport

"Żałuję, że kiedykolwiek dla nich zagrałem". Były reprezentant Niemiec odpalił bombę!

opublikowano:
Stadion piłkarski
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Kerem Demirbay, były piłkarz m.in. Bayeru Leverkusen, zdobył się na niezwykle szczere wyznanie na temat swojej reprezentacyjnej kariery. Doświadczony pomocnik przyznał, że bardzo żałuje występów w barwach reprezentacji Niemiec, po jednej z sytuacji już więcej nie dostał powołania do kadry.
Sport

Polscy kibice wspierali Słowaków. Ukradli sprzęt włoskiej policji

opublikowano:
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją (fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO)
Do gorszących scen doszło w stolicy Włoch przed meczem europejskich pucharów. Grupa polskich chuliganów z Wisły Kraków, która przyjechała wesprzeć zaprzyjaźnionych fanów Slovana Bratysława, starła się z miejscowymi służbami porządkowymi. Włoska policja mówi o bezczelnej kradzieży wyposażenia taktycznego, a media na Półwyspie Apenińskim grzmią o „chuligańskim eksporcie”.
Sport

Biało-czerwoni zdominowali mistrzostwa świata. Polska myśl strategiczna nie ma sobie równych

opublikowano:
Polscy zwycięzcy z Chin
Polscy zwycięzcy z Chin (fot. Facebook/AZS Akademicki Związek Sportowy)
Gdy na arenie międzynarodowej liczy się czysty intelekt, żelazna dyscyplina i precyzja myślenia, Polacy udowadniają, że należą do ścisłej światowej elity. Akademicka Reprezentacja Polski wraca z chińskiego Liaocheng z workiem medali i bezapelacyjnym zwycięstwem w sportach umysłowych. Podczas gdy zachodnie media skupiają się na innych nacjach, fakty mówią same za siebie: to biało-czerwona młodzież rozbiła konkurencję.