Publicystyka

Absurdalna Polska: emocje zastąpiły argumenty. Matka zadłużająca córkę wciąga dziecko w polityczny spektakl

opublikowano:
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaczęła grać na nucie osobistej i rodzinnej w sprawie SAFE
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaczęła grać na nucie osobistej i rodzinnej w sprawie SAFE (Fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Doszliśmy do punktu, w którym w polskiej polityce emocjonalny szantaż i tanie manipulacje całkowicie wyparły racjonalną debatę oraz odpowiedzialność. Najnowszy przykład? Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, jedna z kluczowych postaci rządowego programu SAFE, w drżącym głosie „przeprasza” swoją córkę za nieobecność w domu w Dzień Matki i uspokaja dziecko, że „mama nie trafi do żadnego więzienia”, bo „buduje bezpieczną i silną Polskę – Polskę SAFE”.

Ten żenujący spektakl to kolejny dowód na degrengoladę debaty publicznej pod rządami Donalda Tuska. Zamiast merytorycznej dyskusji o sensie wielomiliardowego programu, o jego kosztach, skutkach dla finansów publicznych i realnym wpływie na bezpieczeństwo, dostajemy teatralne sceny.

Po co wciąga w to własną córkę?

Pani Sobkowiak-Czarnecka należy do tych polityków i urzędników, którzy realnie zadłużają przyszłe pokolenia Polaków – w tym własne dzieci i wnuki – poprzez unijną pożyczkę. A teraz, gdy pada krytyka, zamiast odpowiadać faktami i liczbami (ale tych nie zna, bo oprocentowanie kredytu to wielka zagadka) wciąga własną córkę w polityczną grę. Wykorzystuje emocje dziecka, by budować narrację ofiary i „matki walczącej o lepszą Polskę”.

To nie jest troska o rodzinę. To cyniczne wykorzystywanie najbliższych do obrony wątpliwej politycznej pozycji. W normalnych czasach takie zachowanie byłoby uznane za żenujące i nieetyczne. U nas staje się materiałem na newsy i narzędziem propagandy.

Obywatele zasługują na poważną debatę. A co dostajemy zamiast niej?

Polska zasługuje na poważną debatę o przyszłości, a nie na łzawiące monologi i wciąganie dzieci w brudne polityczne wojny. Emocje mają swoje miejsce w życiu prywatnym – nie powinny zastępować odpowiedzialności za państwo i jego finanse. Niestety, w czasach rządów Tuska i jego ekipy, polityka coraz częściej przypomina tandetny serial obyczajowy, a nie służbę publiczną. Córka pani Sobkowiak-Czarneckiej zasługuje na normalne dzieciństwo, wolne od politycznych spektakli. Polacy zasługują na rządzących, którzy odpowiadają argumentami, a nie łzami i szantażem emocjonalnym.

Olgierd Jarosz

Publicystyka

Tak Bruksela chce odstraszać wroga? Kuriozalne nagranie Parlamentu Europejskiego podbija sieć

opublikowano:
Tak UE walczy z jednym krzesłem
Tak UE walczy z jednym krzesłem (fot. instagram)
Jeśli myśleliście, że w unijnej machinie propagandowej widzieliście już wszystko – od prostowania bananów po certyfikowanie nakrętek przyczepionych do butelek – to przygotujcie się na kolejny mocny strzał. Oficjalny profil Parlamentu Europejskiego opublikował całkowicie na serio, w którym cztery osoby składają jedno krzesło.
Publicystyka

Miało być trzęsienie ziemi, był cyrk. Wystąpienie Rutkowskiego w Sejmie

opublikowano:
Krzysztof Rutkowski w Sejmie
Krzysztof Rutkowski (fot. wPolsce24)
Sejmowe korytarze widziały już wiele, ale wtorkowy spektakl z udziałem Krzysztofa Rutkowskiego przejdzie do historii jako modelowy przykład polityczno-medialnej wydmuszki. Celebryta-detektyw zapowiadał polityczne trzęsienie ziemi, zaprosił tłum dziennikarzy i... nie ujawnił absolutnie nic. Ani jednego nazwiska, ani konkretnych zarzutów. Zamiast zapowiadanych dowodów dostaliśmy potok banałów, teatralne uniki i opowieści o pobytach w Grecji oraz Naddniestrzu.
Publicystyka

"Cel: Prezydent. Apogeum przemysłu pogardy”. Ujawniamy kulisy brutalnej nagonki. Mocny reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Tak atakują prezydenta
Tak atakują prezydenta (fot. wPolsce24)
Polityczne prowokacje, fake newsy, zmasowane ataki medialne i bezprecedensowy hejt – to codzienność, z którą mierzy się Karol Nawrocki. W telewizji wPolsce24 odsłaniamy mechanizmy bezwzględnej machiny uderzającej w kandydata na urząd prezydenta. Nie przegap premierowej emisji filmu dokumentalnego, który bezkompromisowo punktuje polityków i sprzyjające im redakcje.
Publicystyka

To ma być teraz największy kłopot Niemców? Artykuł w prestiżowym dzienniku wywołał burzę

opublikowano:
Dwie homoseksualne kobiety na ulicach Berlina
Dwie homoseksualne kobiety na ulicach Berlina (fot. shutterstock
Kiedy spojrzy się na nagłówki niemieckich gazet ekonomicznych, obraz nie napawa optymizmem: kryzys przemysłu motoryzacyjnego, rosnące koszty energii, wyzwania związane z bezpieczeństwem czy pękający w szwach system socjalny. Wydawać by się mogło, że to właśnie te tematy powinny bez reszty absorbować tamtejszą opinię publiczną i media głównego nurtu. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie opiniotwórczej – takiej jak monachijska „Süddeutsche Zeitung” – nie brakuje miejsca na zupełnie inne, „fundamentalne” dylematy współczesności. Jednym z nich staje się instruktaż i rozważania nad tym, jak skomplikowane i pełne barier bywa dziś... „queerowe randkowanie”.
Publicystyka

STANISŁAW JANECKI: Trwa wielka operacja zastraszania polskiego społeczeństwa, a to, co się działo w okolicy siedziby Trybunału Konstytucyjnego, to jej część

opublikowano:
tusk.webp
Donald Tusk (fot. Fratria)
Nieprzypadkowo prezes PiS Jarosław Kaczyński nazywa obecnie rządzących „władzą zewnętrzną”. Ich sposób rządzenia w jakimś sensie przypomina działania okupanta.
Publicystyka

Zamach na TK, czyli Berek i policyjne pałki

opublikowano:
mid-26a14328
Policja pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Bitwa o Trybunał Konstytucyjny nie ma nic wspólnego z prawem. Ma za to z władzą i to władzą autorytarną. Tusk nie chce prowadzić sporów akademickich, doktrynalnych. On walczy o polityczne „życie”. Oszalała z nienawiści zgraja spod znaku Giertycha musi dostać jakiś ochłap. Tym „ochłapem” jest dzisiaj Trybunał Konstytucyjny. Czy wejście nominata Tuska do TK coś zmieni? Dziś jeszcze nic, ale będzie jasnym sygnałem dla społeczeństwa: dziś możemy wszystko.