Publicystyka

Nawet „swoi” mają już dość? Wymowny festiwal drwin z ministra Żurka. „Tusk przestał go trawić”

opublikowano:
Waldemar żurek podczas konferencji prasowej
Waldemar Żurek straci stanowisko w rządzie?(fot. Fratria/ Liudmyla Skwarczyńska)
Miał być wielki powrót do praworządności, a kończy się bezlitosnym i do tego publicznym biczowaniem. Waldemar Żurek, obecny szef resortu sprawiedliwości, który jeszcze niedawno uchodził za ikonę walki z poprzednią władzą, zderzył się ze ścianą. Co najciekawsze, mur zbudowali nie politycy opozycji, a media dotychczas uznawane za niezwykle przychylne obecnemu układowi rządzącemu.

Gdy dziennikarze kojarzeni z Koalicją Obywatelską zaczynają głośno i bez owijania w bawełnę mówić, że minister „zwyczajnie sobie nie radzi”, wiedz, że grunt pali mu się pod nogami w tempie ekspresowym:

A miało być tak pięknie! Kiedy Waldemar Żurek obejmował tekę ministra sprawiedliwości po Adamie Bodnarze, na salonach uśmiechniętej Polski strzelały korki od szampanów. Zapowiadano twardą rękę, rozliczenia i medialne show. Nawet Donald Tusk na chwilę przestał być wściekły i chwalił żurek.

Rzeczywistość okazała się jednak być brutalna. Show owszem jest, ale głównie komediowy, a główny bohater zamiast rozdawać karty, stał się celem żartów i bezlitosnych analiz.

W sieci lotem błyskawicy rozchodzą się fragmenty dyskusji i komentarzy dziennikarzy, którzy do tej pory raczej nie słynęli z przesadnego atakowania rządu Tuska. Wystarczy ich posłuchać, by zrozumieć, że nad ministrem sprawiedliwości zbierają się czarne chmury, a medialny parasol ochronny właśnie został złożony i schowany do szafy.

- Przedawkował media społecznościowe. Zamiast skupić się na realnej pracy, zaczął nagrywać filmy, udzielać wywiadów i zajął się głównie promowaniem samego siebie. W partii większość ludzi ma go dość - słyszymy anonimowo od jednego z polityków Koalicji Obywatelskiej.

Takim opiniom trudno się dziwić, bo Żurek z antyrządowymi, wolnymi mediami nie rozmawia, a w tych prorządowych nieustannie zalicza wpadkę za wpadką:

Wszystko to dzieje się w cieniu ostatnich, dość kuriozalnych wydarzeń z udziałem ministra. Trudno zapomnieć sytuację, w której marszałek Sejmu musiał osobiście wypraszać ministra Żurka z sali plenarnej, ponieważ ten postanowił urządzić sobie studio telewizyjne i udzielać wywiadów na sejmowej galerii w trakcie trwania obrad. Nieoficjalnie mówi się dziś w sejmowych kuluarach, że to była kropla, która przelała czarę goryczy. 

Dodajmy do tego zupełny brak sukcesów i nerwowe konferencje prasowe, na których minister - zamiast konkretnych odpowiedzi - wdaje się w pyskówki z dziennikarzami, twierdząc, że „nikt nie wyprowadzi go z równowagi” (choć w tym samym czasie z jego twarzy bije czysta i niczym nieskrępowana frustracja). Wygląda na to, że nawet reżimowe media, zmęczone ciągłym tłumaczeniem wpadek i bronieniem niezatapialnego dotąd ministra drwala, uznały, że formuła się wyczerpała.

Skoro „swoi” zaczynają pisać bez ogródek o tym, że minister sobie nie radzi, to sygnał dla Tuska może być tylko jeden. Pytanie, czy Żurek doczeka jesieni na swoim stanowisku? Patrząc na dynamikę medialnego linczu we własnym obozie, jego szanse maleją z każdą minutą.

źr. wPolsce24

Publicystyka

Fikołki i manipulacje Tuska! Szef rządu znów w amoku atakuje prezydenta i szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie

opublikowano:
Tusk bezczelny na  posiedzeniu rządu
Tusk bezczelny na posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że w sztuce politycznego krętactwa i odwracania kota ogonem nie ma sobie równych. Zamiast zająć się realnymi problemami Polski, woli snuć absurdalne teorie i w skandaliczny sposób uderzać w głowę państwa, próbując wymusić uległość wobec swojej polityki i mamić wyborców.
Publicystyka

Skandaliczne groźby Kierwińskiego. Poseł Śliwka bezlitośnie kpi z ministra: "Często wspomina wczorajszy wieczór"

opublikowano:
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć (fot. wPolsce24)
Przedstawiciele obecnej władzy znów pokazują swoją prawdziwą twarz, otwarcie grożąc siłowymi rozwiązaniami wobec niezależnych instytucji. Minister Marcin Kierwiński wprost przyznał, że potrafi sobie wyobrazić szokujący scenariusz, w którym sędziowie wchodzą do Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji.
Publicystyka

Od arabskich milionów Sikorskiego po ruskie stronnictwo Brauna. Kto pociąga za sznurki w polskiej polityce?

opublikowano:
Wojciech Reszyczyński w rozmowie z Tadeuszem Płużańskim na antenie telewizji wPolsce24
Wojciech Reszyczyński w rozmowie z Tadeuszem Płużańskim (fot. wPolsce24)
Polska scena polityczna coraz bardziej przypomina niebezpieczną grę obcych interesów, w której suwerenność naszego kraju schodzi na dalszy plan. Z jednej strony mamy do czynienia z obecnym rządem Donalda Tuska, który od lat konsekwentnie buduje w Polsce "stronnictwo pruskie". Z drugiej strony, rzekomi antysystemowcy pod płaszczykiem patriotyzmu formują niepokojące "stronnictwo ruskie".
Publicystyka

To jest hit! Ursula von der Leyen w piżamie paraduje po Komisji Europejskiej

opublikowano:
Ursula von der Leyen  w uściskach z Macronem
Ursula von der Leyen (fot. shutterstock - zdjęcie nie przedstawia Ursuli w piżamie, tylko w żakiecie i jest wyłącznie ilustracyjne)
Jak donosi Ryszard Czarnecki, szefowa Komisji Europejskiej, Ursula Gertrud von der Leyen, zachowuje się w brukselskich gmachach jak we własnym pałacu.
Publicystyka

Błazenada premiera w Sejmie. Tusk i Hołownia zamieniają parlament w rynsztok

opublikowano:
Premier Donald Tusk dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (
Premier dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (fot. wPolsce24)
To, co wydarzyło się podczas debaty nad wotum nieufności dla minister klimatu, przejdzie do historii jako jeden z najczarniejszych dni polskiego parlamentaryzmu. Zamiast merytorycznej dyskusji i powagi, jakiej Polacy oczekują od najważniejszych osób w państwie, obywatele otrzymali rynsztokowy spektakl pogardy, w którym w rolach głównych wystąpili premier Donald Tusk oraz wicemarszałek Szymon Hołownia.
Publicystyka

Co on bredzi? Jaś Kapela, "artysta" na garnuszku państwa, który płacze nad hejtem. Kuriozalny występ w telewizji

opublikowano:
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24
Jan Kapela na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Jaś Kapela od lat próbuje przekonać Polaków, że jest wybitnym twórcą. Problem w tym, że jego "sztuka" jest obiektywnie słaba, a jedyne, co mu faktycznie wychodzi, to wywoływanie tanich skandali, żenujących tłumaczeń i wyciąganie rąk po pieniądze. Jego najnowszy wywiad na antenie telewizji wPolsce24 tylko udowadnia.