O założeniach projektu poinformował posłów szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, który przekonywał, że wokół decyzji głowy państwa narosło wiele nieprawdziwych interpretacji. Jak zaznaczył, prezydent jeszcze przed południem złożył do laski marszałkowskiej autorski projekt zmian w KPK, mający być alternatywą dla zawetowanej nowelizacji.
Bogucki podkreślił, że prezydencka propozycja wprowadza zakaz wykorzystywania tzw. „owoców z zatrutego drzewa”, czyli dowodów pozyskanych w sposób nielegalny. Jednocześnie przewidziano wyjątki od tej zasady w sytuacjach szczególnych, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo państwa lub ochrona dzieci. W projekcie znalazły się również rozwiązania ograniczające możliwość działania prokuratora na podstawie art. 60 kpk.
Kolejnym istotnym elementem inicjatywy jest przekazanie sądom decydującej roli w sprawach dotyczących listów żelaznych. Zdaniem szefa KPRP dotychczasowe regulacje były nadużywane, dlatego wymagają korekty.
– Te wszystkie dobre przepisy, które próbowano w sposób zmanipulowany przedstawiać opinii publicznej, znalazły się dziś w ustawie prezydenckiej – argumentował Bogucki.
Sejm nie zdołał w piątek odrzucić weta prezydenta do noweli Kodeksu postępowania karnego, ponieważ nie uzyskano wymaganej większości trzech piątych głosów. Zawetowana ustawa, uchwalona pod koniec lutego, wprowadzała m.in. nowe zasady stosowania tymczasowego aresztu, zmiany dotyczące wykorzystania nielegalnych dowodów oraz nową definicję podejrzanego, obowiązującą już od momentu zatrzymania.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się na weto 13 marca, wskazując na niejednoznaczność części rozwiązań i zagrożenie dla skuteczności państwa w walce z najpoważniejszą przestępczością. Odmienną ocenę przedstawił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który przekonywał, że celem reformy było ograniczenie nadużyć, uporządkowanie procedur i wzmocnienie gwarancji obywatelskich, a narastający spór ma przede wszystkim charakter polityczny.