Publicystyka

Wściekły atak obozu władzy na partię Razem. Chodzi o głosowanie w sprawie aresztu dla Zbigniewa Ziobry

opublikowano:
Współprzewodniczący partii Adrian Zandberg (C) podczas Kongresu Partii Razem w stołecznym Centrum Olimpijskim, 8 bm. (ad) PAP/Paweł Supernak
Współprzewodniczący partii Adrian Zandberg podczas Kongresu Partii Razem w stołecznym Centrum Olimpijskim, 8 bm. (fot. PAP/Paweł Supernak)
W ostatnim głosowaniu Sejmu dotyczącym zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry partia Razem nie wzięła udziału. Choć wcześniej, w kilkunastu głosowaniach dotyczących zdjęcia immunitetu z posłów PiS, partia opowiadała się za uchwałami. Tym razem jednak wstrzymała się od decyzji. Efekt: ostracyzm i oskarżanie o bycie pomagierem Prawa i Sprawiedliwosci.

Jak tłumaczyli posłowie Razem, ich decyzja wynika z logiki proceduralnej: partia wskazała, że choć poprzednio opowiadała się za zdjęciem immunitetu, to głosowanie nad aresztem - zanim sąd wezwał osobę - budzi w ocenie jej parlamentarzystów poważne wątpliwości, co do zgodności z zasadami procesowymi i gwarancjami prawnymi.

To tłumaczenie nie podoba się jednak politykom koalicji i ich medialnym klakierom. Na portalach społecznościowych z miejsca pojawiły się wpisy prominentnych działaczy partii władzy i ich sympatyków, które odsądzały parlamentarzystów Razem od czci i wiary. 

- Zgadnijcie jak głosowało Razem przy wyrażeniu zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Zbigniewa Ziobry. Wyjęli karty. Pomagierzy PiS-u - grzmiała na portalu x.com Kamila Gasiuk-Pichowicz z Koalicji Obywatelskiej.

- @partiarazem zdezerterowała ws. zatrzymania Ziobry. To efekt światłej myśli ideologiczno-liderskiej 
@PolaMatysiak? Kiedyś prawdziwa Lewica, dziś PiSowska - wtórował jej europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. 

- Partia Razem. Razem z Ziobro - próbował silić się na dowcip etatowy śmieszek Koalicji Obywatelskiej Patryk "Pizza" Szczerba. 

A to tylko niektóre z komentarzy. W podobnym tonie wypowiadali się też inni politycy obozu władzy. Wszystko w myśl leninowskiej zasady, kto nie jest z nami, ten przeciwko nam. 

Tym bardziej decyzja posłów i posłanek Razem zasługuje na szacunek. Ich głosy w tym głosowaniu nie miały prawa zmienić wyniku. Poparcie uchwały gwarantowałoby łatwy poklask w lewicowo-liberalnych mediach i raczej nie zraziłoby elektoratu. Mimo wszystko zdecydowano się nie brać udziału w tym sabacie czarownic i łamaniu swobód obywatelskich. 

Parlamentarzyści Razem dali jasny sygnał, że nie ma ich zgody na kolejny krok łamania demokracji i praworządności ani żadne proceduralne uproszczenia, które mogą stać się kijem na opozycję. Owszem oskarżenia w stylu „pomagierzy PiS” brzmią dziś retorycznie mocno, sekta Tuska rzuca gromy, lecz są naprawdę słabo osadzone merytorycznie. Zwykła propaganda i przemysł pogardy. Adrian Zandberg i jego koledzy i koleżanki po raz kolejny udowodnili, że potrafią zachować się przyzwoicie i zwyczajnie po ludzku. I właśnie takiej, proludzkiej lewicy, potrzeba w polskim parlamencie. 

źr. wPolsce24 za x.com. 

Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.