Skandal w prorządowej gazecie. Chcieli uderzyć w Amerykę, a skopiowali terrorystyczną propagandę

Redaktor naczelny Rzeczpospolitej Michał Szułdrzyński pokazał nową okładkę magazynu Plus Minus. Widać na nim amerykańską flagę, na której zamiast oznaczających stany gwiazdek są sylwetki myśliwca F-35, a czerwone pasy zakończone są czarnymi bombami. Prawdopodobnie najlepsza okładka tego roku – zachwycał się Szułdrzyński.
Problem w tym, że ta okładka nie jest szczególnie oryginalna. Jak szybko zauważyli internauci, bardzo przypomina plakat propagandowy Hezbollahu – największą różnicą jest to, że na nim zamiast myśliwców są białe czaszki. Założony na początku lat osiemdziesiątych Hezbollah to jedna z największych organizacji terrorystycznych na świecie. Od początku był finansowany i wspierany przez Iran, a wielu ekspertów uważa, że jest pod kontrolą reżymu w Teheranie.
Na tym nie koniec. Poseł PiS Paweł Jabłoński zauważył, że ta okładka przypomina także sowiecki plakat propagandowy „Imperializm to agresja” z 1953 roku. Gratuluję inspiracji! Sensu w tym tyle samo, co i za komuny... Ale – jak widać – do niektórych trafia.
Być może to właśnie pokazany przez Jabłońskiego plakat był źródłem inspiracji dla Hezbollahu. Podczas Zimnej Wojny Rosjanie szeroko wspierali arabskie organizacje terrorystyczne, bo te atakowały głównie USA i ich sojuszników. Zapewniali im broń, szkolenia czy wsparcie wywiadowcze. Rosja Putina kontynuuje te tradycję. Nawiązała bliską współpracę z terrorystami w Syrii, gdzie wspólnie wspierali reżym Assada, i zdaniem zachodnich analityków kwitnie ona do dzisiaj.
źr. wPolsce24











