Publicystyka

Trzaskowski boi się niewygodnych pytań? Hucpa na Campusie Polska i paniczna ucieczka koordynatora na wizji!

opublikowano:
Pozory otwartości, „uśmiechnięta Polska” i rzekomy dialog ponad podziałami – tak w teorii ma wyglądać Campus Polska Przyszłości, flagowy projekt Rafała Trzaskowskiego. W praktyce jednak po raz kolejny opadły maski, obnażając cenzorskie zapędy organizatorów i paniczny strach przed wolnymi mediami. Telewizja wPolsce24 nie otrzymała akredytacji na wydarzenie, a zachowanie przedstawiciela imprezy na antenie na żywo przejdzie do historii jako symbol arogancji i tchórzostwa.

Gdy przychodzi do deklaracji, politycy i działacze związani z obecną koalicją rządzącą prześcigają się w zapewnieniach o wolności słowa, tolerancji i transparentności. Kiedy jednak pojawia się szansa na konfrontację z dziennikarzami, którzy nie zadają pytań z wcześniej przygotowanej laurki, otwartość natychmiast zamienia się w blokadę informacyjną.

Arbitralna odmowa bez słowa wyjaśnienia

Redakcja stacji wPolsce24 złożyła formalny wniosek o akredytację dla swojego zespołu – reportera Piotra Czyżewskiego oraz operatora kamery. Odpowiedź ze strony organizatorów Campusu Polska Przyszłości była krótka i pozbawiona jakichkolwiek merytorycznych podstaw:

Z przykrością musimy odrzucić Państwa formularz. Z wyrazami szacunku, Radosław Sujak, Koordynator ds. mediów”.

Żadnego uzasadnienia, żadnego wskazania przyczyn odmowy. Organizatorzy wydarzenia, które chętnie korzysta z publicznych środków, partnerstw samorządowych oraz wsparcia wielkich sponsorów, uznali, że mogą arbitralnie decydować, które redakcje mają prawo relacjonować spotkania, a które należy odprawić z kwitkiem.

Telefon na żywo i kompromitacja koordynatora

Dziennikarze programu „Popek, Stanisławski do południa” – Anna Popek i Damian Stanisławski – postanowili nie zostawiać sprawy bez odpowiedzi i połączyli się na żywo z człowiekiem podpisanym pod decyzją odmowną. To, co się wydarzyło na antenie, obnażyło jednak całkowity brak profesjonalizmu i bezczelność ludzi odpowiedzialnych za imprezę Trzaskowskiego.

Radosław Sujak, formalnie pełniący funkcję koordynatora ds. mediów, zapytany o powody odrzucenia wniosku akredytacyjnego, nie potrafił wykrztusić ani jednego logicznego argumentu. Zamiast tego widzowie usłyszeli kuriozalne tłumaczenie:

Przepraszam najmocniej, ale nie jestem, że tak powiem, upoważniony do wypowiadania się w kwestiach akredytacji dziennikarskiej. Pracuję po prostu... przyjmuję, że pracuję dla Campusu, także dziękuję bardzo, życzę dobrego...”

Zaraz po tych słowach „koordynator” w popłochu się rozłączył, "rzucając słuchawką" w trakcie trwania programu na żywo. Człowiek odpowiedzialny za kontakty z mediami twierdzi, że nie ma upoważnienia do rozmowy o... akredytacjach dla mediów, po czym ucieka przed prostymi pytaniami dziennikarzy.

Czego boi się Rafał Trzaskowski?

Sytuacja ta doskonale pokazuje, czym w rzeczywistości jest „dialog” w wydaniu środowiska Rafała Trzaskowskiego. To tolerancja wyłącznie dla swoich i wolność słowa ograniczona do grona klakierów. Prawdziwe, rzetelne dziennikarstwo i dociekliwe pytania najwyraźniej paraliżują organizatorów Campusu.

Powstaje również zasadne pytanie do sponsorów i partnerów imprezy: czy wspierając swoimi markami i funduszami to przedsięwzięcie, podpisują się pod cenzurą prewencyjną, wykluczaniem niewygodnych redakcji i jawnym lekceważeniem standardów wolności prasy?

Jedno jest pewne – maski opadły, a paniczna ucieczka przedstawiciela Campusu przed mikrofonem wPolsce24 pozostanie najlepszym podsumowaniem rzekomej „otwartości” tego środowiska.

źr. wPolsce24

 

Publicystyka

Przerażający potwór zjada nasze miliony! Poseł PiS odsłonił jego twarz skrytą za maską złoczyńcy i wywołał burzę

opublikowano:
Kanthak pokazał twarz potwora
Kanthak pokazał twarz potwora (fot. wPolsce24)
Przez miesiące rządzący tłumaczyli nam, że gigantyczna dziura budżetowa i galopujące zadłużenie to siła wyższa – jakiś metafizyczny byt, klątwa albo zjawisko nadprzyrodzone. Tymczasem w sejmowych korytarzach doszło do dekonspiracji w stylu kultowego „Scooby-Doo”. Poseł Jan Kanthak ściągnął kominiarkę z „tajemniczej zjawy” i pokazał Polakom prawdziwą twarz architekta finansowej katastrofy.
Publicystyka

Festiwal obłudy w wykonaniu prezydent Dulkiewicz w Krakowie. Trudne pytania to nie hejt, a Gdańsk nie rozliczył własnych grzechów

opublikowano:
Aleksandra Dulkiewicz
Aleksandra Dulkiewicz zaangażowała się w wybory w Krakowie. (fot. Fratria/ M. Czutko)
Gdy rozum śpi, budzą się demony. Gdy brakuje argumentów merytorycznych, na jaw wychodzą niewygodne fakty dotyczące miejsca zamieszkania i braku realnych związków z miastem, w sztabach lewicowo-liberalnych elit natychmiast uruchamiany jest ten sam, doskonale znany mechanizm obronny: karta ofiary. W Krakowie jesteśmy świadkami politycznego teatru, w którym uzasadnioną i konieczną w procesie demokratycznym dociekliwość dziennikarzy próbuje się zakrzyczeć opowieściami o „hejcie”, a jako moralną tarczę ściąga się Aleksandrę Dulkiewicz i tragedię sprzed lat.
Publicystyka

Pół miliona migrantów i ekspresowe wybory. Czy Tusk pójdzie tą samą ścieżką co Madryt?

opublikowano:
Polityczny pojedynek na tle wiadomości
Kryzys polityczny w Hiszpanii, decyzje Pedro Sáncheza i spór o migrację wywołują debatę w Europie. Czy wydarzenia w Madrycie będą miały wpływ także na Polskę?(fot. Fratria/PAP/EPA)
Lewacki premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił kolejne już w swojej politycznej karierze premiera przedterminowe wybory. Skąd w nim tyle odwagi, by poddać się ocenie wyborców, którzy w większości mają serdecznie dość jego rządów?
Publicystyka

Sekielski zachwycony opisem Czarzastego, co takiego robił w polu. Degrengolada postępuje

opublikowano:
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną!
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną! (Fot. Fratria)
Język polski słynie z bogactwa, plastyczności i niezwykłego zasobu słownictwa. Można nim opisać najskrajniejsze emocje, skomplikowane procesy historyczne i cywilizacyjny skok Polski po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Jednak dla marszałka polskiego Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz dziennikarza Tomasza Sekielskiego jednorazową miarą postępu cywilizacyjnego okazało się… „sranie w polu, bo nie było kibli”. Taki poziom dyskursu serwują nam dziś ludzie, którzy na co dzień aspirują do roli członków elity. To naprawdę przerażające!
Publicystyka

Szokujące wyniki badania. Ojciec założyciel USA zrobił dziecko niepełnoletniej niewolnicy

opublikowano:
jefferson
(fot. domena publiczna)
Naukowcy przebadali genetycznie włos, który należał do Thomasa Jeffersona – jednego z Ojców Założycieli i trzeciego prezydenta USA. Potwierdzili, że miał dziecko z niepełnoletnią niewolnicą.
Publicystyka

VAT w dół, marże w dół, paliwo po 5,19! Przypominamy paliwowe postulaty dzisiejszych rządzących

opublikowano:
Politycy obecnej koalicji rządzącej przed laty domagali się obniżenia podatków i marż, aby zmniejszyć ceny paliw; dziś autor artykułu przypomina ich dawne postulaty i pyta, dlaczego rząd z nich nie korzysta.
Donald Tusk, Wladyslaw Kosiniak- Kamysz i Dariusz Wieczorek (fot.Fratria)
Ceny paliw na stacjach biją kolejne rekordy drożyzny, a rząd cały czas stara się przerzucać winę za ten stan rzeczy na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się jednak okazuje, politycy koalicji 13 grudnia mają rozwiązanie tego problemu, o którym tak chętnie mówili jeszcze kilka lat temu, kiedy byli w opozycji. Dlaczego teraz z niego nie skorzystają?