Polska

Wyjątkowa wizualizacja obnaża skalę wykluczenia komunikacyjnego Polski lokalnej. Kolej dwóch prędkości widać gołym okiem

opublikowano:
Pociągi w Polsce
Pociągi w Polsce (fot. shutterstock, x.com)
W sieci furorę robi precyzyjna animacja pokazująca dobowy ruch pociągów na polskich torach. Choć autorom należą się brawa za znakomitą analizę danych, płynące z niej wnioski nie napawają optymizmem. Zamiast zrównoważonego rozwoju całego kraju, wciąż widzimy potężne dysproporcje i białe plamy – szczególnie na wschodzie i północnym wschodzie Polski.

Do sieci trafiła imponująca wizualizacja przygotowana przez internautę Jarosława Porzucka, a udostępniona w serwisie X m.in. przez Wojciecha Micygałę. Autorzy włożyli ogrom pracy w zmapowanie każdego składu pasażerskiego – od pociągów regionalnych po kategorie dalekobieżne (EIP, EIC, IC, TLK) – poruszającego się po polskich torach w typowy dzień powszedni. To bez wątpienia kawał świetnej roboty społeczności internetowej, która dostarczyła opinii publicznej twardych danych podanych w czytelnej i dynamicznej formie.

Wizualizacja nie tylko przyciąga wzrok, ale jest przede wszystkim bezlitosnym zwierciadłem stanu polskiej infrastruktury kolejowej.

Kiedy i gdzie bije kolejowe serce Polski?

Z danych wynika, że rytm dobowy na kolei charakteryzuje się dwoma wyraźnymi szczytami przewozowymi:

  • Szczyt poranny: Ruch gwałtownie rośnie już od godz. 4:30 (ponad 300 składów), osiągając apogeum w okolicach 6:30–7:10 rano, kiedy na torach znajduje się ponad 710 pociągów jednocześnie.

  • Szczyt popołudniowy: Drugie, jeszcze wyższe natężenie przypada na powroty z pracy i szkół – między 15:40 a 17:20, ze szczytowym wynikiem sięgającym prawie 740 pociągów w ruchu (godz. 16:46).

  • Spokój nocny: Najmniejsze natężenie notowane jest między godziną 1:00 a 3:00 w nocy, gdy w trasie pozostaje jedynie 50–60 składów dalekobieżnych i nocnych.

Równie uderzająca jest geografia ruchu. Wizualizacja niemal dosłownie świeci w rejonach największych aglomeracji i korytarzy transportowych. Śląsk, aglomeracja warszawska, Małopolska, Dolny Śląsk (z węzłem wrocławskim), Wielkopolska (Poznań) oraz Trójmiasto – to tam sieć połączeń jest gęsta, a pociągi kursują w takcie aglomeracyjnym i międzyregionalnym. Prawdziwą magistralą pozostaje również Centralna Magistrala Kolejowa (CMK) łącząca południe ze stolicą.

Polska A i Polska B? Smutny obraz „zwijania” prowincji

O ile zachodnia i centralna część kraju tworzą zwartą pajęczynę połączeń, o tyle spojrzenie na wschodnią i północno-wschodnią ścianę Polski budzi uzasadniony niepokój. Zamiast spójnej, gęstej sieci łączącej mniejsze ośrodki powiatowe i gminne, widać tam niemal wyłącznie pojedyncze, odizolowane nitki prowadzące prosto do stolic województw. Tak, jakby od czasów zaborów niewiele się zmieniło. 

Szczególnie jaskrawo wykluczenie komunikacyjne bije po oczach w województwach:

  • Lubelskim – poza dojazdami do Lublina oraz korytarzem w stronę Warszawy i Chełma/Zamościa, znaczne połacie regionu pozostaje kolejową pustynią;

  • Podlaskim – ruch pasażerski koncentruje się niemal wyłącznie wokół Białegostoku, podczas gdy peryferia regionu są odcięte od sprawnego transportu szynowego;

  • Warmińsko-Mazurskim – pomimo potencjału turystycznego i gospodarczego, pociągi w zasadzie docierają głównie promieniście do Olsztyna, omijając wiele mniejszych miejscowości;

  • Podkarpackim – gdzie główna oś Rzeszów–Przemyśl nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych rozległych terenów powiatowych.

Walka o suwerenność komunikacyjną regionów

Taki stan rzeczy to bezpośrednia konsekwencja dekad zaniedbań, likwidacji linii lokalnych (nie tylko kolejowych, ale autobusowych także) i skupiania inwestycji wyłącznie na wielkomiejskich metropoliach. Mieszkańcy mniejszych miast i wsi w Polsce wschodniej zostają skazani na wykluczenie komunikacyjne lub przymus posiadania samochodu, co uderza w rodziny, seniorów i młodzież dojeżdżającą do szkół.

Zrównoważony rozwój Polski nie może być jedynie pustym hasłem z unijnych broszur. Opublikowana mapa to jasny sygnał dla decydentów: bez odbudowy lokalnych połączeń, modernizacji zaniedbanych tras regionalnych i realnego łączenia miast powiatowych z resztą kraju, trudno mówić o spójności narodowej i równych szansach dla wszystkich obywateli.

Wielkie brawa dla twórców wizualizacji – pokazali to, o czym w salonach władzy zbyt często woli się milczeć.

źr. wPolsce24 za x.com

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Podwójne standardy w Rzeszowie. Dlaczego "White Lives Matter" to rasizm, a "Black Lives Matter" to walka o równość?

opublikowano:
Grafika ilustracyjna przedstawiająca graffiti „White Lives Matter” na ścianie garażu przed zamalowaniem oraz pusty fragment ściany po usunięciu kontrowersyjnego napisu na osiedlu Kmity w Rzeszowie
Sprawa graffiti na osiedlu Kmity w Rzeszowie wywołała dyskusję o granicach wolności słowa, symbolach rasistowskich i znaczeniu haseł używanych w przestrzeni publicznej. (graf. AI)
Przez kilka tygodni na garażach przy Parku Zdrowia na rzeszowskim osiedlu Kmity widniał napis "White Lives Matter". Hasło w końcu zniknęło, a sprawą zajęła się policja i prokuratura. Hasło uznano za rasistowskie, choć w istocie nie jest ono ani wulgarne, ani nie nawołuje do przemocy.
Polska

Miliony z zagranicy i uderzenie w Pałac Prezydencki. Kto naprawdę stoi za kampanią przeciwko prezydentowi?

opublikowano:
Screen za FB dokumentujące akcję Greenpeace i euro w tle
(fot. Pixabay/screen za FB)
W centrach polskich miast ruszyła kolejna zorganizowana akcja wymierzona w Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Za nocnym rozwieszaniem plakatów uderzających w głowę państwa stoi Fundacja Greenpeace Polska. Jej przedstawiciele nie kryją się ze swoją działalnością, opisują cały proces w mediach społecznościowych. My natomiast zaglądamy do oficjalnych sprawozdań finansowych organizacji i sprawdzamy, z jakich źródeł zasilana jest machina prowadząca otwartą walkę polityczną w naszym kraju. Liczby nie pozostawiają złudzeń: ponad połowa budżetu to zagraniczne przelewy. Wysłaliśmy pytania do Prokuratury Krajowej i Prokuratury Okręgowej w Warszawie o to, jak państwo polskie reaguje na tego typu zdarzenia.
Polska

Strzały pod Zambrowem. Kierowca Audi dostał dwie kule w głowę. 43-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa WIDEO

opublikowano:
Policja zabezpiecza broń, amunicję i dowody w sprawie strzelaniny pod Zambrowem, w której kierowca Audi został postrzelony w głowę
Tak wyglądały przedmioty zabezpieczone przez policję po dramatycznej strzelaninie pod Zambrowem. Kierowca Audi został trafiony dwukrotnie w głowę (fot. policja.pl)
Do dramatycznego zdarzenia doszło na terenie gminy Rutki w województwie podlaskim. 43-letni mężczyzna oddał strzał w stronę kierowcy Audi, raniąc go w głowę. Ranny kierowca zdołał odjechać, ale chwilę później uderzył w ogrodzenie. Sprawca został zatrzymany w Białymstoku, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Wiceminister zaatakował burmistrza Zakopanego za obronę przepisów

opublikowano:
Michał Gramatyka w programie Rozmowa Wikły
Michał Gramatyka w programie Rozmowa Wikły (fot. wPolsce24)
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka (Polska 2050) był gościem programu „Rozmowa Wikły” na antenie telewizji wPolsce24. Starcie z redaktorem Marcinem Wikłą obnażyło podejście koalicji rządzącej do konstytucyjnych fundamentów państwa, kwestii tożsamościowych oraz wolności słowa.
Polska

Afera goni aferę, Polacy wystawiają rachunek! Andrzej Adamczyk w wPolsce24 bezlitosny dla Tuska i Czarzastego: „PRL-owskie metody nie zatrzymają prawdy”

opublikowano:
Zatroskany Donald Tusk, bo jego rządy topią wielkie afery. Patrzcie, jak zaciska usta w nienawistnym grymasie.
Zatroskany Donald Tusk, bo jego rządy topią wielkie afery (fot. wPolsce24)
Koalicja 13 Grudnia traci grunt pod nogami. W cieniu kuriozalnej afery z raportem generowanym przez sztuczną inteligencję za setki tysięcy złotych oraz spadających na łeb na szyję sondaży, przedstawiciele władzy coraz bardziej tracą nerwy. Na antenie telewizji wPolsce24 sytuację ostro skomentował były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który w porannym paśmie „Budzimy się” obnażył mechanizmy rządzącego obozu i skomentował bezczelne zachowanie marszałka Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy strefy wolnego słowa.