Polska

Miliony z zagranicy i uderzenie w Pałac Prezydencki. Kto naprawdę stoi za kampanią przeciwko prezydentowi?

opublikowano:
Screen za FB dokumentujące akcję Greenpeace i euro w tle
(fot. Pixabay/screen za FB)
W centrach polskich miast ruszyła kolejna zorganizowana akcja wymierzona w Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Za nocnym rozwieszaniem plakatów uderzających w głowę państwa stoi Fundacja Greenpeace Polska. Jej przedstawiciele nie kryją się ze swoją działalnością, opisują cały proces w mediach społecznościowych. My natomiast zaglądamy do oficjalnych sprawozdań finansowych organizacji i sprawdzamy, z jakich źródeł zasilana jest machina prowadząca otwartą walkę polityczną w naszym kraju. Liczby nie pozostawiają złudzeń: ponad połowa budżetu to zagraniczne przelewy. Wysłaliśmy pytania do Prokuratury Krajowej i Prokuratury Okręgowej w Warszawie o to, jak państwo polskie reaguje na tego typu zdarzenia.

Nocna akcja i atak na weto prezydenta

W nocy z 20 na 21 sierpnia w centralnych punktach Warszawy i Poznania pojawiły się plakaty uderzające w prezydenta Karola Nawrockiego. Aktywiści Greenpeace zarzucają w nich głowie państwa zablokowanie rozwoju lądowej energetyki wiatrowej poprzez zawetowanie ustawy wiatrakowej, która miała znieść obowiązujące limity odległościowe (tzw. regułę 700 metrów od zabudowań mieszkalnych).

Organizacja w oficjalnym komunikacie wprost zaatakowała decyzję prezydenta, twierdząc m.in., że jego weto oznacza bezpośrednie straty finansowe dla polskich rodzin:

Dokładnie rok temu, 21 sierpnia 2025 roku, prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wiatrakową. Było to jego pierwsze weto po objęciu urzędu, przez które każda polska rodzina traci teraz 1500 złotych rocznie” – oświadczyli aktywiści, powołując się na własne wyliczenia.

Ta głośna i kosztowna akcja outdoorowo-medialna rodzi jednak fundamentalne pytanie: kto tak naprawdę finansuje podmiot wchodzący w tak bezpośrednie zwarcie z konstytucyjnymi organami państwa. Zadaliśmy takie pytania w Prokuraturach Krajowej i Okręgowej. 

Skąd pieniądze na takie kampanie? Ujawniamy raport finansowy

Za czyje pieniądze organizowane są tego typu inicjatywy? Aby odpowiedzieć na to pytanie wystarczy sięgnąć do oficjalnego sprawozdania merytorycznego złożonego przez Fundację Greenpeace Polska w Narodowym Instytucie Wolności (NIW-CRSO). Tam widać m. in. rzeczywistą strukturę przychodów organizacji.

Z dokumentu wynika, że roczny budżet fundacji przekracza 17,2 mln zł (dokładnie 17 219 987,25 zł). Jak wygląda jego podział?

  • Ponad 9,25 mln zł (53,74% całego budżetu) stanowią darowizny od osób prawnych – czyli w przeważającej większości dotacje i granty transferowane z zagranicznych podmiotów i centrali sieci Greenpeace (w Wiedniu i Amsterdamie).

  • 7,67 mln zł (44,53%) pochodzi z darowizn od osób fizycznych.

  • Zaledwie 292,3 tys. zł (1,70%) stanowi odpis z 1,5% podatku dochodowego przekazywany przez polskich podatników w ramach statusu Organizacji Pożytku Publicznego (OPP).

  • Organizacja wykazuje 0 zł wpływów z polskich środków publicznych czy działalności gospodarczej.

14,46 mln zł pochłaniają koszty tzw. nieodpłatnej działalności statutowej, w ramach której prowadzone są głośne kampanie lobbingowe, presja prawna, akcje happeningowe oraz operacje plakatowe. Na same wynagrodzenia organizacja przeznacza rocznie blisko 11 mln zł brutto, utrzymując 65 pracowników etatowych i ponad 250 osób na umowach cywilnoprawnych.

Zagraniczne pieniądze i polityczna bezkarność?

Zestawienie tych faktów pokazuje niepokojący obraz. Podmiot posiadający status polskiej organizacji pożytku publicznego, zasilany milionowymi transferami z zagranicznych struktur sieciowych, prowadzi w Polsce agresywne kampanie wymierzone w decyzje najwyższych władz państwowych, forsowane projekty legislacyjne i miks energetyczny kraju.

Czy polskie organy ścigania pozwolą na tego typu działalność, bo w tym przypadku wewnętrzny spór polityczny sprawia, że taki atak jest dla aktualnej władzy na rękę? Czy jednak pojawi się wśród decydentów pomysł, że tego typu kampanie to miecz obosieczny, który de facto może być wykorzystany do walki z każdą legalnie działającą w Polsce władzą? 

Przypomnijmy ponadto, że w wielu państwach demokratycznych mechanizmy finansowania działań lobbingowych i politycznych z zagranicy podlegają rygorystycznemu nadzorowi i ograniczeniom. Natomiast w polskim porządku prawnym zagraniczne fundusze mogą niemal bez przeszkód zasilać kampanie wywierające bezpośrednią presję na proces legislacyjny oraz wizerunek głowy państwa. Akcja Greenpeace po raz kolejny stawia na porządku dziennym kwestię pilnej potrzeby uregulowania transparentności i dopuszczalnych form aktywności politycznej podmiotów utrzymywanych z zewnętrznych środków.

Oto pytania, jakie wysłaliśmy w tej sprawie do Prokuratur Krajowej i Okręgowej w Warszawie:

  1. Czy Prokuratura z urzędu wszczęła postępowanie sprawdzające lub śledztwo w sprawie publicznego znieważenia urzędu Prezydenta RP w związku z karykaturalnymi plakatami przypisującymi głowie państwa bezpośrednią odpowiedzialność za straty majątkowe obywateli („każda polska rodzina traci teraz 1500 złotych rocznie”)? Jeśli nie, jakie przesłanki zdecydowały o braku podjęcia czynności z urzędu?
  2. Jak prokuratura ocenia treść oraz formę przeprowadzonej w przestrzeni publicznej kampanii pod kątem wyczerpania ustawowych znamion przestępstwa z art. 135 § 2 KK?
  3. Czy w ramach ustawowych obowiązków ścigania czynów z urzędu polecono policji zabezpieczenie nośników plakatowych, zapisów miejskiego monitoringu oraz ustalenie tożsamości osób bezpośrednio rozwieszających materiały w pasie drogowym i na infrastrukturze miejskiej?
  4. Czy w toku ewentualnych czynności badany będzie wątek dokładnych zleceniodawców akcji oraz źródeł jej finansowania, w tym fakt zasilania organizatora kampanii (Fundacji Greenpeace Polska) ze środków zagranicznych osób prawnych?

źr. wPolsce24

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Strzały pod Zambrowem. Kierowca Audi dostał dwie kule w głowę. 43-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa WIDEO

opublikowano:
Policja zabezpiecza broń, amunicję i dowody w sprawie strzelaniny pod Zambrowem, w której kierowca Audi został postrzelony w głowę
Tak wyglądały przedmioty zabezpieczone przez policję po dramatycznej strzelaninie pod Zambrowem. Kierowca Audi został trafiony dwukrotnie w głowę (fot. policja.pl)
Do dramatycznego zdarzenia doszło na terenie gminy Rutki w województwie podlaskim. 43-letni mężczyzna oddał strzał w stronę kierowcy Audi, raniąc go w głowę. Ranny kierowca zdołał odjechać, ale chwilę później uderzył w ogrodzenie. Sprawca został zatrzymany w Białymstoku, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Wiceminister zaatakował burmistrza Zakopanego za obronę przepisów

opublikowano:
Michał Gramatyka w programie Rozmowa Wikły
Michał Gramatyka w programie Rozmowa Wikły (fot. wPolsce24)
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka (Polska 2050) był gościem programu „Rozmowa Wikły” na antenie telewizji wPolsce24. Starcie z redaktorem Marcinem Wikłą obnażyło podejście koalicji rządzącej do konstytucyjnych fundamentów państwa, kwestii tożsamościowych oraz wolności słowa.
Polska

Afera goni aferę, Polacy wystawiają rachunek! Andrzej Adamczyk w wPolsce24 bezlitosny dla Tuska i Czarzastego: „PRL-owskie metody nie zatrzymają prawdy”

opublikowano:
Zatroskany Donald Tusk, bo jego rządy topią wielkie afery. Patrzcie, jak zaciska usta w nienawistnym grymasie.
Zatroskany Donald Tusk, bo jego rządy topią wielkie afery (fot. wPolsce24)
Koalicja 13 Grudnia traci grunt pod nogami. W cieniu kuriozalnej afery z raportem generowanym przez sztuczną inteligencję za setki tysięcy złotych oraz spadających na łeb na szyję sondaży, przedstawiciele władzy coraz bardziej tracą nerwy. Na antenie telewizji wPolsce24 sytuację ostro skomentował były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który w porannym paśmie „Budzimy się” obnażył mechanizmy rządzącego obozu i skomentował bezczelne zachowanie marszałka Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy strefy wolnego słowa.
Polska

„Doimy, nie gadamy”. Ujawniono kulisy „Strategii Marka Polska”. Gigantyczne pieniądze dla skompromitowanego projektu

opublikowano:
Barbara Mróz-Gorgoń
(fot. PAP/Paweł Supernak)
Nawet 670 milionów złotych ze środków publicznych miało pochłonąć wdrożenie rządowego megaprojektu pod nazwą „Strategia Marka Polska”. Choć oficjalnie dokument roztaczał wizję nowoczesnej promocji kraju i budowy silnego kapitału, szczegółowy kosztorys programu budzi zdumienie. W planach znalazły się briefingi w wirtualnej rzeczywistości, państwowe tokeny, systemy sztucznej inteligencji oraz rozbudowana machina biurokratyczna. Sprawa nabiera jeszcze bardziej bulwersującego wymiaru w świetle spektakularnej kompromitacji głównej autorki dokumentu, powołanej zaledwie kilka tygodni temu pełnomocniczki rządu, która po fali druzgocącej krytyki musiała w pośpiechu złożyć dymisję.
Polska

Józefaciuk odmówił wzięcia udział w Dniu Niepodległości Ukrainy: "Jako Polak mam obowiązki wobec Polski"

opublikowano:
Poseł Koalicji Obywatelskiej Marcin Józefaciuk odmówił udziału w obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy na placu Zamkowym w Warszawie.
Marcin Józefaciuk (fot.Fratria)
Były poseł Koalicji Obywatelskiej, obecnie niezrzeszony, Marcin Józefaciuk kolejny raz zaskoczył opinię publiczną swoim wpisem. Tym razem polityk poinformował, że nie weźmie udziału w obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy.