Publicystyka

Marta Nawrocka zaskoczyła profesora, zupełnie się tego nie spodziewał. Normalność w świecie obłędu

opublikowano:
Marta Nawrocka z zawodniczkami Czarnych Sosnowiec
Marta Nawrocka z zawodniczkami Czarnych Sosnowiec (fot. PAP/Radek Pietruszka)
W dobie globalnego kryzysu bezpieczeństwa, gdy zachodnie elity odgradzają się od własnych obywateli kordonami policji i armią ochroniarzy, Polska jawi się jako oaza normalności, spokoju i głęboko zakorzenionej kultury. Niezwykle celną i poruszającą refleksją podzielił się w mediach społecznościowych wybitny historyk, prof. Andrzej Nowak.

Ceniony profesor opisał sytuację, która w dzisiejszym Paryżu, Waszyngtonie czy Kijowie byłaby całkowicie niewyobrażalna, a która u nas – na przekór politycznym sporom – udowadnia, że jako naród wciąż zachowaliśmy fundamenty cywilizowanego współżycia.

Niezwykłe spotkanie na Miodowej

Profesor Andrzej Nowak opisał swoją drogę do Instytutu Historii PAN, zlokalizowanego przy Rynku Starego Miasta w Warszawie. Na ulicy Miodowej dostrzegł idącą z naprzeciwka kobietę, która wydała mu się dziwnie znajoma. Elegancko ubrana, niosąca niewielką torbę z zakupami, z uśmiechem na twarzy – była to Marta Nawrocka, żona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

To, co w każdym innym zakątku globu wywołałoby poruszenie służb specjalnych i blokadę ulic, w Warszawie odbyło się w sposób całkowicie naturalny. Pierwsza Dama Rzeczypospolitej szła warszawskim chodnikiem całkowicie sama. Bez kordonu limuzyn, bez dyskretnych agentów słuchających rozkazów przez mikrosłuchawki, bez odpychania przechodniów. Po prostu – jako polska kobieta, żona i obywatelka załatwiająca codzienne sprawunki.

Zastanowiłem się, w jakim jeszcze kraju na świecie byłoby to jeszcze możliwe: żona prezydenta, bez obstawy, idzie załatwić sprawunki ulicą? (...) Jeśli u nas jest to możliwe, to świadczy chyba o tym, że nie jest jeszcze tak źle z nami?” – pyta prof. Andrzej Nowak.

Zachód w sidłach strachu, Polska oazą wolności

Spostrzeżenie profesora Nowaka dotyka samej istoty różnic cywilizacyjnych między współczesną Polską a tzw. „postępowym” Zachodem czy autorytarnym Wschodem. Jak słusznie zauważa uczony, w rzekomo demokratycznej Francji prezydent traktowany jest niczym Ludwik XIV, a jego małżonka nie rusza się nigdzie bez potężnej i kosztownej eskorty policyjnej. Paryż, targany wewnętrznymi konfliktami etnicznymi, społecznymi i ideologicznymi, stał się miastem, gdzie elity władzy panicznie boją się własnych mieszkańców.

Podobnie sytuacja wygląda za oceanem. Czy ktokolwiek potrafi wyobrazić sobie Melanię Trump spacerującą samotnie po Nowym Jorku lub Waszyngtonie z torbą zakupów? To niemożliwe. Amerykańskie ulice, zdominowane przez przestępczość i radykalizm, wymagają obecności małej armii agentów Secret Service wokół każdej osoby z pierwszych stron gazet. Z kolei na Wschodzie, w Kijowie, żona prezydenta żyjącego – jak to ujął prof. Nowak – „jak car”, otoczona jest barierami nie do przebicia dla zwykłego śmiertelnika. Nawet u naszych środkowoeuropejskich sąsiadów taka normalność pozostaje wątpliwa.

Na tym ponurym tle globalnego strachu i izolacji władzy od społeczeństwa, Polska – według Nowaka, obok nielicznych państw skandynawskich o specyficznej tradycji – jawi się jako kraj, w którym wolność i bezpieczeństwo nie są jedynie pustymi hasłami wyborczymi. Są codzienną praktyką. Jeszcze. 

Kultura i szacunek silniejsze niż polityczne podziały

To skromne, ale jakże wymowne wydarzenie niesie za sobą głęboki wniosek socjologiczny. Od lat liberalno-lewicowe media głównego nurtu próbują wmówić Polakom, że żyją w kraju skrajnie podzielonym, pełnym nienawiści, agresji i rzekomego „faszyzmu”. Codziennie jesteśmy karmieni narracją o totalnej wojnie domowej, która rzekomo toczy się na naszych ulicach.

Tymczasem rzeczywistość brutalnie weryfikuje te propagandowe tezy. Samotny spacer żony Prezydenta RP dowodzi czegoś zgoła przeciwnego. W sercu Polski nie ma permanentnego poczucia zagrożenia ani wszechobecnej agresji. Polacy, niezależnie od swoich sympatii politycznych, noszą w sobie głęboko zakorzeniony kod kulturowy oparty na szacunku do tradycji, instytucji państwa, a przede wszystkim – do kobiety. To właśnie ta wysoka kultura osobista, rycerskie tradycje i chrześcijańskie dziedzictwo sprawiają, że Pierwsza Dama może czuć się bezpiecznie wśród swoich rodaków. Bezpieczeństwo na polskich ulicach nie wynika z brutalnej siły aparatu państwowego, ale z wewnętrznej dyscypliny i zdrowego ducha naszego społeczeństwa.

Powód do narodowej dumy

Wpis prof. Andrzeja Nowaka kończy się fundamentalnym wnioskiem o kondycji naszego narodu. Choć na co dzień potrafimy spierać się o sprawy polityczne, w kluczowych momentach i w codziennym życiu Polacy potrafią zachować klasę, której tak dramatycznie brakuje zlaicyzowanym i zatomizowanym społeczeństwom Europy Zachodniej.

Powinniśmy czuć autentyczną dumę z naszej Ojczyzny. Polska jest krajem bezpiecznym, stabilnym i normalnym. Fakt, że Pierwsza Dama Rzeczypospolitej może bez obstawy wyjść po zakupy i spotkać się wyłącznie z uprzejmością i uśmiechem przechodniów, to najlepsza wizytówka naszego państwa na świecie. To dowód na to, że cywilizacja łacińska, oparta na wzajemnym szacunku i wolności, wciąż ma się w Polsce dobrze – i to my musimy dziś uczyć Europę, czym jest prawdziwa, bezpieczna demokracja.

Inna rzecz, że pierwsza dama sama skraca dystans. Przecież mogłaby wysłać po zakupy pracowników, ochronę, jak bywało to przecież wcześniej. Marta Nawrocka jednak lubi przebywać z Polakami, bo po prostu jest jedną z nas. Jest nasza Pierwszą, ale też Trzecią, Czternastą i Milionową Damą. 

źr. wPolsce24 za Facebook/Andrzej Nowak

Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.
Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.
Publicystyka

„Zamilcz człowieku!” Otwarty list do premiera Donalda Tuska wywołał burzę. Padły oskarżenia o sabotaż i uderzenie w portfele Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
(fot. PAP/Piotr Nowak)
W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji listu otwartego skierowanego bezpośrednio do szefa rządu, Donalda Tuska. Autorem wystąpienia opublikowanego na platformie X jest Wacław Domanus. W bezkompromisowych słowach zarzucił on premierowi prowadzenie politycznego odwetu kosztem stabilności największego polskiego koncernu multienergetycznego – Orlenu – oraz bezpieczeństwa finansowego milionów obywateli.
Publicystyka

Co za spot kandydatki na prezydenta Krakowa! Kobieta ma dystans. Dziennikarze pękali ze śmiechu

opublikowano:
Siła Krakowa jest w Owcy
Siła Krakowa jest w Owcy (fot. wPolsce24)
Kampania przed wyborami prezydenckimi w Krakowie wkracza w fazę absolutnego absurdu. Jeśli komuś wydawało się, że lewica wyczerpała już limit zadziwiających pomysłów na zdobywanie elektoratu, to kandydatka partii Razem, Aleksandra Owca, udowodniła, że granice żenady można przesuwać w nieskończoność. Do sieci trafił jej oficjalny spot wyborczy – a w zasadzie disco-popowy teledysk – który wywołał prawdziwą lawinę śmiechu. Sprawę w bezlitosny, a zarazem pełen humoru sposób, skomentowali dziennikarze w porannym paśmie telewizji wPolsce24.